Święta wielkanocne to czas stołów pełnych jajek, sałatek, serników i wędlin. Zwykle przygotowuje się ich więcej, „na zapas”, a potem zostaje sporo jedzenia. Naturalnym odruchem jest zamrożenie nadmiaru, żeby nic się nie zmarnowało. To rozsądne podejście, ale nie każde danie przetrwa niską temperaturę w dobrym stanie. W wielu przypadkach po rozmrożeniu smak i konsystencja są już zupełnie inne, a czasem potrawa staje się wręcz niejadalna. Warto wiedzieć, co można bezpiecznie mrozić, a co lepiej zjeść szybciej albo wykorzystać w inny sposób. Oto 3 popularne przysmaki wielkanocne, których lepiej nie wrzucać do zamrażarki, aby się potem nie rozczarować.

1. Sałatki z majonezem

Sałatki jarzynowe, jajeczne czy z dodatkiem wędlin to absolutna klasyka wielkanocnego stołu. Zwykle przygotowujemy je w dużych ilościach, bo „zawsze schodzą”. Problem pojawia się dzień lub dwa po świętach, kiedy miska wciąż jest pełna, a świeżość zaczyna budzić wątpliwości. Mrożenie wydaje się kuszące, ale w tym przypadku to błąd.

Majonez to emulsja tłuszczu i wody, więc w temperaturze zamrażania jego struktura się rozbija i po rozmrożeniu sos się rozwarstwia. Pojawia się nieprzyjemna wodnista warstwa, a całość traci kremową konsystencję. Nawet jeśli spróbujesz to zamieszać, sałatka nie wróci do pierwotnej formy, a warzywa, zwłaszcza ziemniaki i ogórki, staną się miękkie i „gumowe”.


Fot. AdobeStock, qwartm

2. Jajka na twardo i faszerowane

Jajka to symbol Wielkanocy i jeden z najczęściej powtarzających się składników na świątecznym stole. Niestety, to także jeden z tych produktów, których nie powinno się wkładać do zamrażarki. Wszystko dlatego, że białko jajka po zamrożeniu staje się twarde i lekko „gumowe”. To efekt zmian w strukturze białek pod wpływem niskiej temperatury. Po rozmrożeniu jajko nie wraca do swojej pierwotnej formy – zamiast delikatnego, sprężystego białka masz coś, co trudno przyjemnie zjeść.

Jeszcze gorzej wypadają jajka faszerowane. Tutaj problem się podwaja: masz zarówno zmienioną strukturę białka, jak i farsz, który często zawiera majonez, musztardę czy inne składniki źle znoszące mrożenie. Po rozmrożeniu całość jest wodnista, a smaki się rozchodzą.

Jeśli zostanie ci dużo jajek na twardo, lepiej wykorzystaj je w ciągu kilku dni. Możesz zrobić z nich pastę jajeczną, dodać je do sałatki (świeżej, nie mrożonej) albo wykorzystać jako składnik śniadań. Dobrym pomysłem jest też przerobienie ich na farsz do kanapek czy zapiekanek.

3. Serniki i ciasta z kremami

Ciasta wielkanocne to kolejna kategoria, która często trafia do zamrażarki „na później”. I tutaj trzeba być ostrożnym, bo nie wszystkie wypieki zachowują swoją jakość po rozmrożeniu. Szczególnie problematyczne są serniki oraz ciasta z kremami na bazie śmietany czy mascarpone. Sernik sam w sobie można mrozić, ale tylko pod pewnymi warunkami. Jeśli jest to klasyczny, pieczony sernik bez dodatków, dobrze zniesie niską temperaturę. Problem zaczyna się wtedy, gdy na wierzchu ma polewę, galaretkę albo warstwę śmietankową. Te elementy po rozmrożeniu tracą strukturę – robią się wodniste i oddzielają od reszty.

Jeszcze gorzej wypadają ciasta przekładane rozmaitymi masami, ponieważ wszelkie kremy na bazie śmietany po rozmrożeniu się rozwarstwiają. Zamiast gładkiej, puszystej warstwy dostajesz coś, co przypomina zwarzony sos. Sam biszkopt też słabo znosi mrożenie, ponieważ potem nasiąka wilgocią i robi się ciężki.