To, że kawa drożeje, wiadomo nie od dziś. Od ponad roku, o ile nie dłużej, obserwujemy lawinowy wzrost cen i większość z nas zaopatruje się w ten boski napój na promocjach (których na szczęście nie brakuje - co rusz jakiś dyskont uszczęśliwia klientów super okazją). Tym bardziej dziwią sklepowe odkrycia tego typu.
Królestwo za kawę, 600 zł za kilogram
Zanim obruszysz się, że to kawa dla milionerów i kogo na to stać, poznaj szczegóły. Kawa Little's, na którą tak obruszyła się Pani Katarzyna, jest sprzedawana w małych, 50 g słoiczkach. Cenowo wypada to więc nieco bardziej przystępnie: 29,99 zł, ale trzeba pamiętać, że to wciąż zaledwie 50 g, a na jedną porcję przypada 1-2 łyżeczki (w zależności od tego, jaką moc chcemy uzyskać).
Na 1 łyżeczce mieści się ok. 2-5 g produktu (w zależności, czy jest płaska, czy czubata), więc słoiczek wystarczy na dość krótko. Szczególnie dla zaawansowanych kawoszy, którzy piją 3-4 kawy dziennie to słaby interes. W przeliczeniu na kilogram, wychodzi dokładnie 599,80 zł.
Dla porównania, kawa rozpuszczalna i liofilizowana marki RL9 sprzedawana w sklepie online Anny Lewandowskiej, kosztuje 49,99 zł za 200 g (czyli za 50 g wychodzi ok. 12,50 zł). Przy Little's wypada jak uboga krewna. Użyta technologia jest ta sama, a rachunek pozostawiamy tobie.
Inna rozpuszczalna kawa Nescafe bez aromatów kosztuje w przeliczeniu na kilogram 184,95 zł (wg aktualnych cen z Biedronki - 36,99 zł za 200 g). Nie jest to jednak ani kawa liofilizowana (a jedynie rozpuszczalna), ani wzbogacona aromatem. Aromaty to osobna kwestia - Bosacka wskazuje, że wybór aromatów, jeśli chodzi o kawy Little's jest szeroki (do wyboru są m.in. orzech laskowy, karmel, kardamon czy wanilia), ale wszystkie są oczywiście sztuczne.
Co to jest kawa liofilizowana?
Czy jest coś, co mogłoby usprawiedliwić taką cenę? Być może tylko liofilizacja, ale nawet liofilizowane owoce egzotyczne nie kosztują tak dużo. A to chyba najczęściej spotykany, tak przetworzony produkt, jaki jest ogólnie dostępny.
Ba, również cena pierogów liofilizowanych z limitowanej edycji, wypuszczonych w zeszłym roku z okazji lotu w kosmos Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego, nie była tak wysoka. Za kilka takich pierogów trzeba było zapłacić 9,99 zł. A mogłaby być wyższa, bo niecodziennie w sklepie pojawia się cokolwiek z menu astronautów i to w takiej formie, w jakiej oni otrzymują swoje posiłki. Każdy na rynku oczywiście może „zawołać” taką cenę za dany produkt, jaką chce, ale porównując cenę tej kawy do innych liofilizowanych produktów (nawet z tej samej kategorii), jest ona kosmiczna.
Proces liofilizacji jest jednak realnie czymś, co może podbić cenę tego typu kawy. I o ile każda kawa liofilizowana to kawa rozpuszczalna, to w drugą stronę nie działa to tak samo. Na czym to polega? W procesie liofilizacji kawy usuwa się wodę z zamrożonego ekstraktu kawowego. Dzieje się to dzięki sublimacji - czyli przemianie lodu w parę wodną (bez stanu ciekłego po drodze). Dzieje się to w bardzo niskiej temperaturze (poniżej 40 st. C) i w podciśnieniu.
Dzięki temu kawa liofilizowana, mimo że wysokoprzetworzona, zachowuje aromat, smak i jakość świeżo zaparzonych ziaren. Jest ona lepszej jakości niż standardowa zwykła kawa rozpuszczalna. Da się jednak ją wyprodukować taniej - a klienci wybierają nie tylko portfelem, ale również sercem i z pomocą marketingu. Wybór należy do ciebie.

















