Bułka tarta od lat dzielnie trzyma wartę przy patelniach w polskich kuchniach, ale czasem warto wysłać ją na zasłużony urlop. Zwłaszcza gdy zwykła pierś z kurczaka ma ambicje zostać gwiazdą obiadu. Wystarczy zajrzeć do szafki z przekąskami i wyciągnąć z niej coś, co zwykle nie ma nic wspólnego z mięsem. Ten niepozorny, lekki jak piórko przysmak potrafi zamienić nudną panierkę w chrupiącą kołderkę pełną złocistych nierówności. Co najlepsze, nie trzeba do tego ani frytkownicy, ani tajnej receptury z Kentucky.

Na co wymienić poczciwą bułkę tartą?

Ryż preparowany większości z nas kojarzy się z dzieciństwem. Jedliśmy go prosto z paczki, dodawaliśmy do czekoladowych słodkości albo przygotowywaliśmy z niego domowe szyszki. Okazuje się jednak, że ten lekki przysmak doskonale sprawdza się również w wytrawnej kuchni. Można wykorzystać go do panierowania kurczaka zamiast tradycyjnej bułki tartej.

Sekret tkwi w strukturze ryżu preparowanego. Jego ziarenka są lekkie, porowate i chrupiące. Po rozdrobnieniu tworzą nieregularne kawałeczki, które przyklejają się do mięsa i podczas smażenia zmieniają w złocistą otoczkę. W przeciwieństwie do drobnej bułki tartej panierka nie jest jednolita. Ma wystające fragmenty, które przyjemnie chrupią. 

Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie ryżu. Nie wrzucaj go do blendera na długie miksowanie, ponieważ łatwo zamienić go w drobny proszek. Wtedy straci swoje atuty. Najlepiej wsypać ryż do woreczka i kilka razy rozgnieć wałkiem do ciasta albo użyć trybu pulsacyjnego w malakserze, tak samo jak w przypadku ciastek na spód do deserów.

Część ziaren powinna rozpaść się na drobniejsze kawałki, a pozostałe mogą być nieco większe. Taka mieszanka dobrze pokryje mięso i stworzy chrupiącą powierzchnię.

Wybieraj zwykły, niesłodzony ryż preparowany. Wersje z miodem, karmelem czy cukrem nie nadają się do tego sposobu. Nie tylko zmienią smak kotletów, ale także mogą szybko przypalać się na patelni.

Nie tylko kotlety z filetów. Ten sposób sprawdzi się też w innych wersjach

Panierka z ryżu preparowanego świetnie pasuje do klasycznych kotletów z lekko rozbitej piersi kurczaka, ale nie trzeba się ograniczać. Świetnie nadaje się również do drobiowych polędwiczek, niewielkich stripsów czy domowych nuggetsów. Mniejsze kawałki mięsa łatwo równomiernie pokryć panierką, a po usmażeniu są wygodne do jedzenia, zwłaszcza z ulubionym sosem.

W ten sam sposób możesz panierować także kotleciki z mielonego drobiu. To ciekawa odmiana od klasycznych mielonych obtaczanych w bułce tartej. Wystarczy przygotować masę z mielonego kurczaka lub indyka, doprawić ją i uformować niewielkie, lekko spłaszczone kotlety. Ich powierzchnia powinna być na tyle zwarta, żeby panierka dobrze się trzymała.

Taka panierka dobrze pasuje zarówno do łagodnych, jak i pikantnych wersji kotletów. Możesz doprawić mięso czosnkiem, majerankiem, papryką lub świeżą natką pietruszki. Jeśli wolisz smak zbliżony do popularnych przekąsek fast food, postaw na wędzoną paprykę, suszoną cebulę i odrobinę ostrej papryki.

Jak upewnić się, że kotlety wyjdą soczyste w środku?

Nawet najbardziej chrupiąca panierka nie uratuje przesuszonej piersi kurczaka. Dlatego zanim zaczniesz obtaczać mięso, odpowiednio je przygotuj. Najlepiej przekroić każdą pierś wzdłuż na dwa cieńsze płaty. Jeśli kawałki mają nierówną grubość, delikatnie je rozbij. Nie przesadzaj jednak z tłuczkiem.

Dobrym rozwiązaniem jest wcześniejsze marynowanie kurczaka w maślance. Wymieszaj ją z solą, czosnkiem granulowanym, papryką i pieprzem, a następnie zanurz w niej mięso. Wystarczą 2–4 godziny w lodówce, żeby kotlety nabrały smaku i stały się delikatniejszy. Pamiętaj, by potem usunąć nadmiar marynaty.

Najlepiej sprawdza się panierowanie w trzech etapach. Najpierw obtocz kurczaka w mące, następnie zanurz go w roztrzepanym jajku, a na końcu. Mąka pomaga połączyć pozostałe warstwy z powierzchnią mięsa, a jajko działa jak spoiwo.

Delikatnie dociśnij kawałeczki ryżu dłonią, ale nie zgniataj ich całkowicie. Dzięki temu zachowają nieregularną strukturę, która odpowiada za chrupkość. Przed smażeniem możesz odłożyć panierowane kotlety na kilka minut, żeby wszystkie warstwy lepiej się połączyły.

Nie przygotowuj jednak mięsa z dużym wyprzedzeniem. Jeśli panierowany kurczak będzie długo leżał, wilgoć z jajka i mięsa zacznie przenikać do ryżu. W rezultacie otoczka zmięknie jeszcze przed smażeniem.