Przygotowanie kotletów z kurczaka wydaje się banalnie proste, ale czasem warto odejść od utartych schematów. Sama długo sięgałam po bułkę tartą albo płatki kukurydziane, bo wydawało mi się, że nic lepszego już nie wymyślę. Pewnego dnia postanowiłam jednak wykorzystać produkt, który został po wieczornym seansie filmowym. Efekt zaskoczył mnie już po pierwszym kęsie. Kotlety były tak chrupiące, że od razu wiedziałam, iż ten patent zostanie ze mną na dłużej. 

Zamiast klasycznej panierki wykorzystaj nachosy. Chrupkość jest nie do podrobienia

Sekret tej panierki jest bardzo prosty. Zamiast bułki tartej wykorzystaj nachosy, które po usmażeniu tworzą grubą, wyjątkowo chrupiącą warstwę. Co ważne, nie musisz kupować żadnych wyszukanych smaków. Najlepiej sprawdzą się klasyczne solone nachosy, ale jeśli lubisz bardziej wyraziste potrawy, możesz sięgnąć również po wersję serową lub paprykową.

Przyznam, że kiedy pierwszy raz usłyszałam o takim sposobie, byłam dość sceptyczna. Wydawało mi się, że chipsy po kontakcie z gorącym olejem po prostu się spalą. Nic bardziej mylnego. Po usmażeniu robią się niezwykle chrupiące, a jednocześnie nie dominują smaku mięsa. Wręcz przeciwnie, świetnie go podkreślają.

To rozwiązanie sprawdzi się nie tylko do piersi z kurczaka. Z powodzeniem możesz wykorzystać również filet z indyka, a nawet kotlety schabowe. Dzięki temu nawet prosty, codzienny obiad nabierze zupełnie nowego charakteru.

Jak przygotować kotlety z kurczaka z nachosami krok po kroku

Składniki:

  • 400 g piersi z kurczaka lub indyka
  • 200 g ulubionych nachosów
  • 2-3 jajka
  • 100 g mąki pszennej
  • sól
  • pieprz
  • olej roślinny do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Najpierw przełóż nachosy do szczelnej torebki foliowej. Następnie rozkrusz je za pomocą tłuczka do mięsa lub wałka. Nie rozdrabniaj ich na pył. Najlepiej, gdy pozostaną niewielkie kawałki, bo właśnie one odpowiadają za spektakularną chrupkość.
  2. Mięso pokrój na kotlety i delikatnie je rozbij. Dopraw z obu stron solą oraz pieprzem. W jednej misce przygotuj mąkę, w drugiej roztrzep jajka, a do trzeciej wsyp pokruszone nachosy.
  3. Teraz najważniejszy etap. Każdy kawałek mięsa panieruj kolejno: w mące, w jajku, w pokruszonych nachosach, ponownie w jajku, ponownie w nachosach. Podwójna warstwa sprawia, że panierka jest grubsza, lepiej przylega do mięsa i po usmażeniu staje się wyjątkowo chrupiąca.
  4. Rozgrzej olej na patelni i smaż kotlety przez około 2-3 minuty z każdej strony, aż uzyskają piękny złocisty kolor. Po zdjęciu z patelni przełóż je na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Getty/iStock, gbh007

Kilka prostych trików sprawi, że panierka zawsze będzie idealna

Choć przepis jest bardzo prosty, kilka drobiazgów ma ogromne znaczenie. Sama przekonałam się o tym metodą prób i błędów.

  • Przede wszystkim nie krusz nachosów zbyt drobno. Większe kawałki tworzą znacznie ciekawszą strukturę niż drobny proszek. Dzięki temu panierka wygląda bardziej apetycznie i przyjemnie chrupie przy każdym kęsie.
  • Drugą ważną sprawą jest temperatura oleju. Jeśli będzie zbyt chłodny, panierka zacznie nasiąkać tłuszczem i straci chrupkość. Z kolei zbyt mocno rozgrzany olej sprawi, że nachosy szybko się przypieką, a mięso w środku pozostanie surowe. Ja zawsze smażę kotlety partiami. Dzięki temu temperatura tłuszczu nie spada, a każdy kawałek równomiernie się rumieni. To drobny szczegół, ale naprawdę robi różnicę.
  • Nie zapominaj też o delikatnym rozbiciu mięsa. Cieńsze kotlety szybciej się usmażą i pozostaną soczyste. W mojej kuchni ten sposób sprawdza się za każdym razem.