Kalafior to jeden z moich ulubieńców z warzywniaka. Uwielbiam go w każdej formie, zarówno jako dodatek do zup i zapiekanek czy zamiennik ziemniaków do obiadu. Właśnie taki ugotowany, polany bułką tartą z masełkiem pojawia się na moim stole najczęściej. Jednak choć samo przygotowanie go to pestka, to problematyczne było rozdzielanie całej główki na różyczki. Wycinanie głąba, odcinanie twardych różyczek, to wszystko trwało i było pracochłonne. Znalazłam jednak sposób i na to, więc teraz uwijam się z całą robotą dwa razy szybciej i bez bałaganu w całej kuchni.
Jak szybko oddzielić różyczki kalafiora? Sprytny trik ze ściereczką
Przed gotowaniem kalafiora zawsze najpierw wycina się liście z głąbem, aby oddzielić zgrabne różyczki, które zmieszczą się w garnku i potem będą łatwe do nabierania widelcem. Niestety czasem idzie to dość ciężko, a przy tym w kuchni robi się spory bałagan, dlatego warto znać sprytny trik ze ściereczką. Ja sama długo męczyłam się z tradycyjnym wykrajaniem, ale od kiedy trafiłam w sieci na ten patent, gotuję kalafior jeszcze częściej, bo zrobiło się to o wiele prostsze.
A na czym polega myk ze ściereczką? Chodzi tu po prostu o to, aby owinąć całą główkę kalafiora czystą szmatką i kilka razy uderzyć takim zawiniątkiem o blat czy stół. Początkowo może się to wydawać dość dziwną metodą, ale działa genialnie, a przecież o to tu ostatecznie chodzi. Dzięki uderzeniu w twardą powierzchnię głąb sam odchodzi od różyczek, a wszelkie resztki, które normalnie zostałyby na blacie, zbiera ściereczka, więc całość przebiega szybko i w idealnej czystości.
Sposób ten zobaczyłam na Instagramowym profilu @poradnik_domu i od razu skradł on moje serce. Zobacz, jak to wygląda w praktyce, oglądając króciutki film poniżej.
Źródło: Instagram.com/poradnik_domu
Jak gotować kalafior? Kilka przydatnych porad
A kiedy kalafior jest już podzielony na zgrabne różyczki, można przystępować do gotowania. Tu jednak też warto znać sprytne myki, aby warzywo nie tylko wyszło smaczniejsze, ale przy okazji nie zostawiło nieprzyjemnego zapachu w całym domu. Po pierwsze, dobrze jest gotować kalafior w wodzie z dodatkiem mleka. Taki mleczny płyn nie tylko sprawi, że gotowany kalafior będzie miał piękny bialutki kolor, ale także zyska na smaku i wyjdzie przyjemnie kremowy.
Drugim sprytnym trikiem jest dorzucenie do garnka liścia laurowego. Ten aromatyczny dodatek pozwoli pozbyć się nieprzyjemnego zapachu, który nieraz zostaje w całym domu jeszcze na długo po zakończonym gotowaniu kalafiora. Dodatkowo podkręci też naturalny smak warzywa, dzięki czemu posmakuje ono nawet tym, którzy do tej pory nie przepadali za kalafiorem.


Obserwuj nas na Google














