Nawet sprawdzony przepis na pierogi nie gwarantuje, że każda partia wyjdzie identycznie. Znaczenie ma konsystencja składników, sposób wałkowania, a nawet to, co robisz ze stolnicą. Jeśli pierogi regularnie pękają, rozklejają się albo po ugotowaniu są twarde, przyjrzyj się uważniej kolejnym etapom pracy. Właśnie tam najczęściej kryje się przyczyna.
Dosypujesz mąkę „na wszelki wypadek”? Ciasto szybko ci za to odpłaci
Ciasto klei się do dłoni, więc dosypujesz mąkę. Potem oprószasz nią stolnicę, wałek i jeszcze sam płat ciasta. To odruch, który łatwo prowadzi do przesady. Im więcej mąki dostaje ciasto, tym staje się twardsze i bardziej suche. Trudniej je wtedy cienko rozwałkować, a brzegi krążków nie chcą się dobrze sklejać - nawet, jeśli nawilżysz je wodą lub żółtkiem.
Szczególnie uważaj podczas wyrabiania. Świeżo połączone składniki mogą być lekko lepkie i nie oznacza to jeszcze, że trzeba natychmiast dosypywać mąkę. Wyrabiaj ciasto przez kilka minut i daj mu odpocząć pod przykryciem. Jeśli podsypujesz stolnicę, używaj naprawdę niewielkiej ilości mąki.
Jeśli mąki jest za dużo, spróbuj wgnieść w ciasto odrobinę ciepłej wody i ponownie je wyrobić. Dodawaj ją stopniowo, żeby nie odwrócić problemu i nie uzyskać klejącej masy.
Jeden ruch wałkiem za dużo i zaczynają się kłopoty
Grubość ciasta ma ogromne znaczenie. Zostaw pierogi zbyt grube, a po ugotowaniu pierogi będą ciężkie i ciastowate, a farsz i jego smak (podstawa!) zejdzie na dalszy plan. Jeśli rozwałkujesz je przesadnie cienko, delikatna warstwa może nie wytrzymać ciężaru nadzienia i pęknąć podczas lepienia albo gotowania.
Celuj w około 2 mm grubości, ale nie traktuj ich jako niezmiennego przykazania. Wiele zależy od farszu. Przy cięższym, zwartym nadzieniu, np. mięsnym lub z kapustą i grzybami, nie rób ciasta niemal przezroczystego. Delikatniejsze, lżejsze farsze możesz zamknąć w nieco cieńszych krążkach.
Jeśli ciasto jest już zbyt cienkie, nie próbuj ratować pierogów ogromną porcją nadzienia. Nakładaj go do pierogów po prostu mniej. Zbyt grube ciasto po prostu rozwałkuj ponownie, zanim zaczniesz wycinać krążki.
Farsz wypływa z pierogów? Winna może być jego konsystencja
Nawet idealne ciasto nie pomoże, jeśli nadzienie jest zbyt mokre albo przesuszone. Wodnisty farsz utrudnia sklejenie brzegów, a płyn, który dostanie się między warstwy ciasta, sprzyja rozklejaniu podczas gotowania. Problem często pojawia się przy farszu z owoców, rozmrożonych składników, kapusty, grzybów czy twarogu z dodatkami.
Odciśnij składniki, które puściły dużo płynu, a gotowy farsz robiony na ciepło przed lepieniem wystudź. Owoce najlepiej przygotowuj tuż przed nadziewaniem i nie trzymaj ich długo wymieszanych z cukrem, ponieważ szybko puszczą sok.
Kłopotem jest też przeciwna skrajność. Zbyt suchy farsz, zwłaszcza mięsny czy z kapusty, może być sypki, zbity i trudny we współpracy - do zamknięcia w pierożku. Może się wręcz wysypywać. Doprowadź go do takiej konsystencji, żeby łatwo trzymał się łyżeczki i dał się uformować, ale nie wypuszczał płynu.
Zbyt suchy farsz mięsny możesz uratować, dodając po łyżce bulionu albo wywaru i dokładnie mieszając po każdej porcji. Dobrze sprawdzi się też odrobina zeszklonej cebuli razem z tłuszczem z patelni. Do suchej kapusty dodaj natomiast trochę płynu pozostałego po jej duszeniu albo łyżkę oleju i ponownie wymieszaj farsz. Nie wlewaj dużo płynu naraz. Gotowe nadzienie powinno być zwarte i lekko wilgotne, tak aby dało się je łatwo nabrać łyżeczką i uformować bez rozsypywania.
Przy pierogach drobiazgi szybko się sumują. Kontroluj ilość mąki, grubość rozwałkowanego ciasta i konsystencję nadzienia jeszcze przed lepieniem. Dzięki temu nie będziesz ratować pierogów dopiero wtedy, gdy zaczną rozpadać się w garnku.


Obserwuj nas na Google














