Fasolka szparagowa jest dla mnie wyjątkowym rarytasem, bo wcinam ją tylko latem, gdy trwa na nią sezon. Nie tykam mrożonek i konserw – strączki w mojej kuchni mają lekko chrupać, mieć soczysty miąższ, zero łyka i słodki smak. Dlatego do ich przygotowania przywiązuję szczególną wagę. Życie jest za krótkie, żeby jeść skapcaniałą fasolkę bez koloru i polotu. Staram się też nie tłamsić jej bułką tartą. Zamiast tego podkręcam ją innymi drobinkami. Gdy już zeskoczy ochoczo z gorącej patelni, pachnie bosko, nie „mdleje” na widelcu i kusi do granic możliwości.
Skoro nie bułka tarta, to co?
Miłośnicy tradycyjnej okrasy do warzyw – spokojnie. Tej fasolce szparagowej nie brakuje maślanego smaku. Ale słodkawe, lekko orzechowe nuty wyjątkowo nie biorą się z bułki tartej. Dzięki tej technice zapewniasz strączkom mnóstwo aromatu i dokładasz chrupiący akcent, ale nie używasz glutenu.
Rzecz jest bardzo prosta, wystarczy wykorzystać czosnek. W polskiej kuchni zazwyczaj traktuje się go z dużą dozą ostrożności i na patelni spędza tylko chwilę, by się zeszklić. Tutaj jednak odegra nieco inną rolę. Jego drobinki (posiekane, nie zmiażdżone) smażone razem ze zblanszowaną fasolką w maśle zyskują złocisty kolor, nabierają słodyczy i lekko chrupią. Doskonale dopełniają strączki, zarówno pod względem aromatu, jak i struktury.
Jak przyrządzić fasolkę szparagowa z patelni?
Zacznij od przygotowania strączków. Odetnij końcówki (tylko z jednej strony, charakterystyczny „wąsik” zostaw). Zagotuj dużą ilość wody z 1 łyżeczką soli. Wrzuć fasolkę do garnka. Odczekaj 4 minuty i wyłów ją, a następnie przepłucz pod zimną wodą. Zostaw na sitku do odsączenia.
Czosnek posiekaj w kosteczkę (2 ząbki na około 250 g fasolki). Nie przeciskaj go przez praskę ani nie miażdż podczas krojenia bokiem noża. Nie chodzi o stworzenie pasty. Dlatego też nie warto wykorzystywać gotowców ze słoiczka. Tu liczy się świeżość i staranne siekanie.
Potem już wszystko rozegra się na patelni. Roztop na niej sporą łyżkę masła. Wrzuć czosnek, a następnie fasolkę szparagową. Smaż przez około 2 minuty, często mieszając lub podrzucając, aż powstaną złociste drobinki. Uważaj jednak, żeby ich nie przypalić. Dopraw solą i pieprzem do smaku. Podawaj od razu, dopóki wszystko jest maksymalnie aromatyczne, ciepłe i chrupiące.
W duecie z kotletem czy solo?
Fasolka szparagowa ze złocistym czosnkiem ma sporo charakteru, więc można ją potraktować nawet jako główną gwiazdę posiłku. Do towarzystwa wystarczy jej miseczka ryżu jaśminowego lub pieczywo. Zwłaszcza gdy szykujesz obiad w upalne, leniwe popołudnie i nikt nie ma ochoty na mięso.
Rzecz jasna uświetni również danie główne w postaci kotletów, pieczeni lub ryby. Pasuje zarówno do typowo polskich potraw, jak i pozycji menu inspirowanych zagranicznymi smakami. Możesz podać ją na przykład do smażonego tofu w sosie teriyaki albo steków z bakłażana marynowanych w miso.


Obserwuj nas na Google














