Niektóre przepisy pokazują, że wystarczy zmienić jeden kuchenny rutynowy krok, by dobrze znany składnik zaskoczył smakiem, strukturą i oryginalnością. Tak właśnie jest z fasolką szparagową, która w Portugalii nie trafia pod pierzynkę z bułki tartej. Zamiast tego zamienia się w złocistą, chrupiącą przekąskę, po którą chętnie sięgają nawet najwięksi sceptycy warzyw. Trudno uwierzyć, że ten prosty patent w Polsce wciąż pozostaje mało popularny.

Czym jest peixinhos da horta i skąd wzięła się ta niezwykła nazwa?

Jak można zaobserwować na naszym kanale nadawczym, sezon na fasolkę szparagową trwa w najlepsze, więc warto z nią trochę poeksperymentować. Stąd pomysł na portugalski przysmak.

Nietypowa nazwa peixinhos da horta może być myląca. W dosłownym tłumaczeniu bowiem oznacza „małe rybki z ogródka”, choć w rzeczywistości danie nie ma z rybami nic wspólnego. To tradycyjna portugalska przekąska przygotowywana z zielonej fasolki szparagowej zanurzonej w cieście i smażonej na głębokim tłuszczu. Strąki przypominają niewielkie smażone rybki, stąd śmieszne nazewnictwo.

To jedno z tych dań, które pokazują, że proste składniki mogą stworzyć coś naprawdę wyjątkowego. W Portugalii podaje się je zarówno jako przystawkę lub przekąskę, jak i dodatek do głównego posiłku. 

Co ciekawe, historycy kulinariów często wspominają, że właśnie portugalscy misjonarze mieli przywieźć tę metodę smażenia warzyw do Japonii. Z czasem technika ewoluowała i stała się inspiracją dla słynnej tempury. Choć nie wszyscy badacze są zgodni co do szczegółów tej historii, podobieństwo obu potraw jest bardzo wyraźne.

Sekret tego przepisu tkwi w kontraście. Fasolka pozostaje delikatna i soczysta, natomiast cienka warstwa ciasta staje się złocista i przyjemnie chrupiąca, przez co przekąska przypomina frytki. Zielona odmiana jest tu najbardziej klasyczna, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać również żółtą fasolkę. 

Jak zrobić fasolkę à la peixinhos da horta? To prostsze, niż myślisz

Do przygotowania 4 porcji potrzebujesz około 200 g zielonej fasolki szparagowej, 100 g mąki pszennej, 1 łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej oraz 1 szklanki bardzo zimnej wody gazowanej.

Najpierw odetnij końcówki fasolki. Jeśli strąki są wyjątkowo długie, możesz przekroić je na pół. Ugotuj je w osolonej wodzie tylko do momentu, aż zmiękną, ale nadal pozostaną jędrne. Następnie dokładnie je odcedź i osusz papierowym ręcznikiem. 

Połącz w misce mąkę, skrobię i dowolne przyprawy (np. sól, świeżo mielony pieprz, czosnek granulowany). Stopniowo wlewaj bardzo zimną wodę gazowaną, mieszając tylko do połączenia składników. Ciasto powinno być gładkie i dość gęste, tak by dobrze oblepiało fasolkę. Nie zawsze trzeba wykorzystać całą wodę – wiele zależy od rodzaju mąki.

W rondlu lub głębokiej patelni rozgrzej olej do około 175–180 stopni C. Każdy strąk zanurz w cieście, pozwól spłynąć nadmiarowi masy i smaż kąski partiami przez 2–3 minuty, aż panierka nabierze złocistego koloru. Gotową fasolkę odkładaj na papierowy ręcznik.

Dodatki, które „dokręcą” fasolkę szparagową po portugalsku

Najbardziej klasycznym wyborem jest prosty sos przygotowany z gęstego jogurtu i ziół. Taki dip świetnie przełamuje delikatny smak ciasta i podkreśla świeżość warzywa.

Świetnym dodatkiem będzie także paprykowe aioli. Wystarczy połączyć majonez z czosnkiem oraz wędzoną i ostrą papryką. Taki sos ma apetyczny łososiowy kolor, podobny do tego, który często towarzyszy fasolce w portugalskich barach i tapasach.

Obok fasolki z chrupiącą panierką często serwuje się również kawałki cytryny. Wystarczy lekko skropić przekąskę tuż przed podaniem. Kwasowość doskonale równoważy smak smażonego ciasta.

Jeżeli przygotowujesz większy posiłek, taka fasolka świetnie komponuje się z grillowanym mięsem lub pieczoną rybą. Możesz też potraktować ją jako element deski przekąsek i umieścić obok oliwek, serów i pieczywa.

Fot. Getty/iStock, bhofack2