W lodówce od kilku dni stał u mnie jeden samotny kubeczek, który ciągle czekał na swoją kolej. Nie miałam na niego konkretnego pomysłu, aż przypomniałam sobie przepis, który kiedyś mignął mi gdzieś w Internecie. Ktoś wykorzystał jego zawartość do przygotowania nietypowego ciasta na pierogi. Postanowiłam więc sprawdzić ten patent na własnej skórze.
Nie spodziewałam się, że z tak krótkiej listy składników wyjdzie coś, co rzeczywiście uda mi się rozwałkować, hojnie wypełnić i bez problemu ugotować. Ciasto ma wprawdzie swoją specyfikę i podczas pracy trochę się klei, ale wystarczy poznać kilka prostych sposobów, żeby nad nim zapanować.
Ciasto na pierogi ze skyru i mąki. Jakie wychodzi?
Podstawą tego nietypowego ciasta są mąka pszenna i skyr naturalny. To wszystko. Nie potrzebujesz jajka, nie dolewasz wody ani mleka.
Skyr jest ostatnio wyjątkowo modny i trudno się temu dziwić. Króluje w śniadaniach, placuszkach, deserach czy koktajlach, a tutaj można wykorzystać go jeszcze inaczej. Skyr jest bogaty w białko, więc dzięki niemu również samo ciasto dostarcza go więcej niż wersja przygotowana wyłącznie z mąki i wody. To dla mnie dodatkowa zaleta tego przepisu.
Po ugotowaniu ciasto pozostaje też ładne i bielutkie, co dla wielu osób jest sporą zaletą. Pierogi wyglądają dzięki temu bardzo apetycznie i delikatnie, szczególnie jeśli zależy ci na jasnym cieście bez żółtawego odcienia, który może pojawić się po dodaniu jajka.
Jak zrobić ciasto na pierogi ze skyru krok po kroku?
Proporcje są banalnie proste, bo skyru i mąki używasz dokładnie tyle samo. Na niewielką porcję przygotuj:
- 100 g skyru naturalnego
- 100 g mąki pszennej
- około 20 g mąki pszennej do podsypywania
A jak zrobić to ciasto na pierogi? Do miski przełóż skyr i wsyp mąkę. Najpierw wymieszaj wszystko dokładnie łyżką. Kiedy składniki zaczną się łączyć i powstaną większe kawałki ciasta, przełóż całość na blat.
Teraz wyrabiaj rękami do uzyskania możliwie jednolitej konsystencji. Ciasto nadal może delikatnie przyklejać się do palców i tak właśnie ma być. Podziel je na mniejsze kawałki. Ja wolę wałkować każdą porcję osobno, zamiast od razu robić jeden ogromny placek. Lekko podsyp blat mąką, rozwałkuj kawałek, nałóż farsz i dokładnie zlep brzegi. Nie przesadzaj z mąką na samych krawędziach, bo mocno oprószone brzegi mogą gorzej się ze sobą łączyć.
Gotowe pierogi wrzuć do gotującej się, lekko osolonej wody. Przy wersji słodkiej możesz wodę również delikatnie posłodzić. Gdy pierogi wypłyną na powierzchnię, zmniejsz ogień i gotuj je jeszcze ok. 3 minut. Wyjmij łyżką cedzakową i pozwól im odcieknąć.
Co zrobić, żeby ciasto ze skyru nie przyklejało się do wałka?
To właśnie wałkowanie może być najbardziej kłopotliwym etapem, bo ciasto ze skyru jest bardziej lepkie niż klasyczne ciasto na pierogi.
Przede wszystkim lekko podsypuj mąką zarówno blat, jak i ciasto. Właśnie na ten etap zostaw dodatkowe około 20 g mąki. Rozsypuj ją cienką warstwą. Jeśli podczas wałkowania zauważysz, że ciasto zaczyna łapać się blatu, podnieś je, oprósz powierzchnię odrobiną mąki i dopiero kontynuuj.
Duże znaczenie ma też wałek. Z mojego doświadczenia najlepiej sprawdza się wałek metalowy albo plastikowy, ponieważ lepkie ciasto łatwiej od niego odchodzi. Klasyczny drewniany wałek może wymagać częstszego oprószania mąką.
Nie staraj się też za jednym razem rozwałkować całej kuli. Im większy płat lepkiego ciasta, tym trudniej go obracać i kontrolować. Podziel ciasto na kilka kawałków i pracuj kolejno z każdym z nich. W ten sposób zużyjesz mniej mąki do podsypywania, a samo lepienie będzie znacznie wygodniejsze. Lekka lepkość jest tutaj normalna. Nie walcz z nią kolejnymi garściami mąki, tylko podsypuj ciasto małymi porcjami dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebuje.


Obserwuj nas na Google














