Przez lata próbowałem różnych sposobów gotowania bobu. Słyszałem o rozmaitych dodatkach do wody, przyprawach czy trikach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Z czasem doszedłem jednak do wniosku, że sekret wcale nie tkwi w tym, co wrzucam do garnka. Liczy się przede wszystkim sam sposób gotowania.
Dziś mam swój sprawdzony patent, którego trzymam się przy każdej porcji bobu. Wystarczy zmienić jedno przyzwyczajenie, a efekt naprawdę potrafi zaskoczyć. To właśnie dzięki temu bób wychodzi taki, jaki lubię najbardziej – pełen smaku, sprężysty i przyjemny w konsystencji.
Jak gotować bób?
Bób najlepiej gotować w dużej ilości wody, tak aby ziarna miały swobodę i mogły równomiernie się ugotować. Woda powinna być już mocno wrząca, zanim wsypiesz do niej zielone ziarenka. Właśnie tutaj wiele osób popełnia błąd, traktując bób jak ziemniaki i wkładając do zimnej wody, którą dopiero później doprowadza do wrzenia.
Ja robię dokładnie odwrotnie, czyli gotuję bób tak jak makaron. Najpierw zagotowuję wodę, a dopiero później wrzucam do niej świeży bób. „Metoda makaronowa” sprawia, że temperatura od razu ścina zewnętrzną warstwę nasion i sprawia, że nie nasiąkają one wodą tak intensywnie. W efekcie zachowują bardziej wyrazisty smak, pozostają jędrniejsze i nie robią się mączyste.
To także dobry sposób na utrzymanie ładnego, intensywnie zielonego koloru. Różnica może wydawać się niewielka, ale po ugotowaniu widać ją od razu, zarówno na talerzu, jak i podczas jedzenia.
Jak długo gotować bób?
Czas gotowania zależy przede wszystkim od tego z jak młodym bobem mamy do czynienia. Młody bób potrzebuje zwykle od 5 do 10 minut od momentu ponownego zagotowania się wody. Jest delikatny, miękki i szybko osiąga odpowiednią konsystencję.
Starszy, bardziej dojrzały bób wymaga dłuższego gotowania, najczęściej od 10 do nawet 15 minut. Warto jednak nie kierować się wyłącznie zegarkiem. Najlepiej po kilku minutach wyjąć jedno ziarno i sprawdzić jego miękkość. Bób powinien być miękki, ale nadal sprężysty. Zbyt długie gotowanie sprawi, że stanie się mączysty i straci swoją przyjemną strukturę, nawet jeśli zastosujesz tzw. metodę makaronową.
Z czym podawać bób?
Świeżo ugotowany bób najlepiej smakuje zaraz po odcedzeniu. W najprostszej wersji wystarczy odrobina soli i masła, które podkreślają jego naturalny smak. To klasyczne połączenie od lat cieszy się największą popularnością.
Bób świetnie sprawdza się także jako dodatek do letnich sałatek, dań z młodymi ziemniakami czy grillowanych warzyw. Możesz dorzucić go do makaronu, wykorzystać jako składnik lekkiej kolacji albo podać jako samodzielną przekąskę. Dobrze komponuje się również z koperkiem i innymi świeżymi ziołami, które podkreślają jego sezonowy charakter.


Obserwuj nas na Google














