Przygotowanie fasolki szparagowej wydaje się banalne - myjemy ją, przycinamy końce, wrzucamy do garnka i po kilkunastu minutach jest gotowa. Tymczasem wiele osób wykonuje 1 niepotrzebną czynność, bo tak robiły wcześniejsze pokolenia albo tak po prostu się przyjęło. Na ten powszechny błąd zwróciła uwagę Katarzyna Bosacka i wytłumaczyła, dlaczego lepiej pominąć ten krok.
Tego nie rób przy szykowaniu fasolki szparagowej
Katarzyna Bosacka regularnie obala kulinarne mity, a tym razem wzięła pod lupę przygotowywanie fasolki szparagowej do gotowania. Jej zdaniem nie ma potrzeby obcinania obu końców każdego strączka. To zajmuje sporo czasu, a dodatkowo może sprawić, że warzywo straci część swoich walorów. Jak wyjaśnia Bosacka, wystarczy usunąć tylko tę stronę, przy której znajduje się twardsza, łykowata końcówka. Natomiast cienki, delikatny „wąsik” z drugiej strony można bez obaw zostawić, ponieważ nie wpływa on negatywnie na smak ani konsystencję ugotowanej fasolki.
Dlaczego więc przez lata odcinano oba końce? Dawniej wiele odmian fasolki miało twarde włókna biegnące wzdłuż strąka i usunięcie obu końcówek ułatwiało ich ściągnięcie. Dzisiejsze odmiany są jednak znacznie delikatniejsze i najczęściej nie mają już takich włókien. Stare przyzwyczajenie pozostało, choć jego praktyczne uzasadnienie w dużej mierze zniknęło.
Pozostawienie cienkiego końca oznacza również mniejszą ingerencję w strukturę warzywa. Strączek pozostaje bardziej zwarty, dzięki czemu podczas gotowania zachowuje więcej naturalnego smaku i jędrności. Jak podkreśla Bosacka, właśnie dlatego fasolka może być po prostu smaczniejsza.
To również spora oszczędność czasu, bo przy większej porcji fasolki obcinanie każdej końcówki z obu stron potrafi zająć kilka dodatkowych minut. Gdy przygotowujesz obiad dla całej rodziny lub robisz przetwory, różnica staje się naprawdę odczuwalna.
Źródło porady: Facebook.com/EkoBosackaTV
Jak prawidłowo przygotować fasolkę szparagową?
Choć samo gotowanie fasolki jest proste, warto zadbać o kilka szczegółów już na etapie przygotowania. To właśnie one decydują o tym, czy warzywo pozostanie jędrne, soczyste i pełne smaku. Na początku dokładnie opłucz strączki pod bieżącą wodą i zastosuj zasadę, o której mówi Katarzyna Bosacka - odetnij jedynie grubszą, łykowatą końcówkę, a drugi koniec pozostaw w całości.
Jeżeli strąki są bardzo długie, możesz przekroić je na pół. To ułatwi gotowanie i późniejsze podawanie, choć nie jest obowiązkowe. Wiele osób pozostawia fasolkę w całości, zwłaszcza gdy trafia na stół jako samodzielny dodatek do obiadu. Gotuj fasolkę we wrzącej, lekko osolonej wodzie przez ok. 10-15 minut. Czas zależy od grubości strąków i stopnia ich dojrzałości. Najlepiej sprawdzać miękkość widelcem i zakończyć gotowanie wtedy, gdy fasolka jest miękka, ale nadal lekko sprężysta.
Po ugotowaniu warto ją odcedzić. Jeśli zależy ci na intensywnym kolorze, możesz dodatkowo przelać ją bardzo zimną wodą. Dzięki temu zatrzymasz proces gotowania i zachowasz bardziej apetyczny wygląd.
Często zapomina się też o odpowiednim doprawieniu po ugotowaniu. Fasolka świetnie smakuje z masłem i bułką tartą, ale równie dobrze sprawdza się z oliwą, czosnkiem, koperkiem czy sokiem z cytryny. Dzięki tym dodatkom prosty dodatek do obiadu zyskuje zupełnie nowy charakter.


Obserwuj nas na Google














