Masz w ręku całe, okazałe „drzewko" prosto z ryneczku i odruchowo odcinasz trzon, żeby od razu go wyrzucić? Stop! Ta część warzywa to prawdziwy kulinarny skarb. Zobacz, czy łodyga brokuła jest jadalna i co da się z niej zrobić. Kiedy otworzą ci się oczy, zaczniesz na potęgę tworzyć z niej pyszne surówki, pasty na kanapkę i pesto do makaronu. Zero waste może być nie tylko rozsądne, ale też naprawdę smaczne.
Czy łodyga brokuła jest jadalna?
Większość z nas traktuje łodygę brokuła jak coś zbędnego i nie poświęca jej zbyt wiele uwagi. A przecież to kawałek bardzo wartościowego jedzenia. Jest pełna zdrowia, a do tego ma łagodniejszy smak niż różyczki. Gdy ją dobrze obierzesz, zyskujesz delikatny, lekko słodkawy środek, który świetnie sprawdza się w kuchni.
Jeśli liczysz swój bilans energetyczny każdego dnia albo po prostu próbujesz jeść zdrowiej, łodyga brokuła może ci się bardzo przydać. Ma mało kalorii, dużo błonnika, witaminę C, K i potas. Dzięki temu jest sycąca, wspiera odporność i dobrze wpływa na trawienie.
To składnik, który bez problemu wpiszesz w prawie każdą dietę – roślinną, bezglutenową, niskowęglowodanową. Możesz ją wrzucić do lunchboxa, zjeść jako sałatkę albo zamienić w zdrowy sos do makaronu.
I i jeszcze jedno – jak wykorzystasz całą roślinę, to oszczędzasz. Z jednego brokuła zrobisz więcej niż jedno danie. Dzięki temu masz mniej śmieci, mniej zakupów, a więcej smaku. Brzmi jak plan?
Jak przygotować łodygę brokuła?
Najważniejsze to ją obrać, zwłaszcza, gdy chcesz przygotować brokuły na surowo. Zewnętrzna warstwa jest twarda, łykowata i nikomu nie sprawia przyjemności jej jedzenie. Ale pod nią kryje się całkiem wartościowy miąższ – subtelny, soczysty i idealny do dalszej obróbki.
Jak pokroić łodygę brokuła? Wszystko zależy od tego, co chcesz z niej zrobić. Cienkie plasterki przydadzą się do dań typu stir-fry, słupki do surówki, a do zupy możesz ją po prostu posiekać.
Potem pozostaje jeszcze decyzja: gotować, smażyć czy blendować? Każda opcja jest dobra. Jeśli decydujesz się na wstępną obróbkę termiczną, trzymaj łodygę we wrzątku lub na parze przez kilka minut. Sprawdzaj ją nożem – ma być miękka, ale nie rozgotowana. Dobrze, jeśli nadal będzie lekko chrupać i nie odda całego smaku do wody.
Co można zrobić z łodygi brokuła? 5 prostych i smacznych pomysłów
Z łodygi, którą wielu wyrzuca, naprawdę da się jeszcze wiele „wycisnąć". Oprócz tego, że zawsze można ją wrzucić do wywaru warzywnego lub zmiksować w brokułowej zupie krem, sprawdzi się też jako bardziej wyczuwalny składnik, a nawet gwiazda dania. Oto kilka propozycji:
Surówka z łodygi brokuła
Szybka, chrupiąca i świeża. Łodygę ścierasz na tarce albo kroisz w cienkie słupki. Dorzucasz marchewkę, cebulę i robisz sos z majonezu i jogurtu. Super sprawa do obiadu. Szybka sałatka z łodygi brokuła może też powstać z dodatkiem rzodkiewki, jabłka i kolendry. Ważne, żeby składniki przyjemnie chrupały. Dressing może być kremowy, ale sprawdzi się też kwaskowy i esencjonalny sos winegret z miodem.
Stir fry z tofu i brokułem
Tu łodyga wędruje na patelnię razem z tofu i innymi warzywami, na przykład z marchewką, cukinią, kapustą pak choy i cebulą dymką. Doprawiasz całość sosem sojowym, imbirem, czosnkiem i masz azjatyckie danie w kilkanaście minut. Świetnie smakuje z ryżem albo makaronem ryżowym typu wstążki.
Zupa krem z łodygi brokułu
Ale taka, gdzie łodyga gra pierwsze skrzypce, nie jest tylko odpadkiem, z którym nie wiadomo, co zrobić. Zupa krem wychodzi miękka, gładka i aksamitna – po prostu comfort food. Do gotującego się bulionu warto wrzucić oprócz zielonego trzonu także ziemniaki, cebulę i czosnek. Zblenduj wszystko ze śmietanką lub mlekiem kokosowym i masz sycące danie obiadowe.
Pasta kanapkowa z łodygi brokułu
Została ci ugotowana łodyga? Super, bo to idealna baza do pasty. Wystarczy, że zmiksujesz ją z jajkiem na twardo, jogurtem i przyprawami. Smakuje świetnie na kromce chleba lub na grzance, ale sprawdzi się też jako dip do warzyw.
Zielone pesto z łodygi brokułu
Gdy zblendujesz ugotowaną łodygę brokuła z czosnkiem, oliwą, orzechami i serem, otrzymasz zielone, pachnące świeżością pesto. Możesz podać je z makaronem lub kopytkami. Albo potraktować jako smarowidło do kanapek. Przyda się też do wypełnienia naleśników lub pierogów.

















