Obrane pomidory przydają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Do sosu, zupy, przecieru, leczo, szakszuki czy domowej passaty są po prostu lepsze. Skórka po podgrzaniu często odchodzi od miąższu, zwija się w cienkie ruloniki i przeszkadza w jedzeniu. Dlatego zwykle pomidory zalewa się wrzątkiem, potem przekłada do zimnej wody i dopiero obiera. Ta metoda działa, ale bywa męcząca. Zwłaszcza przy większych ilościach na przetwory albo obiady na kilka dni. Dlatego polecam zerknąć na banalny trik z koszyczkiem. Sprawdza się bez pudła. 

Metoda „koszykowa” krok po kroku

Coraz częściej wykorzystuję metodę inną niż gotowanie wrzątku. Po prostu wkładam pomidory do koszyka air fryera. Po kilku minutach skórka sama zaczyna pękać i odchodzić. Nie ma garnka, nie ma chlapania, nie ma skubania po kawałeczku. Jak to zrobić?

Wybierz dojrzałe, ale jędrne pomidory. Najlepiej sprawdzają się malinowe, lima, bawole serca albo zwykłe gruntowe, jeśli mają już cienką skórkę i dużo aromatu. Umyj je, osusz i zrób na spodzie płytkie nacięcie w kształcie krzyżyka. Nie tnij głęboko. Chodzi tylko o przecięcie skórki, a nie miąższu.

Ułóż pomidory w koszyku air fryera w jednej warstwie nacięciem do góry. Nie upychaj ich na siłę, bo skórka ma się równomiernie podgrzać. Ustaw 180 stopni Celsjusza i podgrzewaj przez 4–7 minut, zależnie od wielkości okazów. Małe pomidory mogą być gotowe już po 4 minutach, duże i mięsiste potrzebują trochę więcej czasu.

Po tym czasie skórka powinna się pomarszczyć, lekko unieść i popękać przy nacięciu. Wyjmij pomidory ostrożnie, odstaw na chwilę, żeby nie parzyły w palce, a potem obierz. Łupina powinna schodzić szerokimi płatami

Dlaczego ta metoda działa lepiej niż wrzątek?

Air fryer działa szybko i mocno ogrzewa powierzchnię pomidora. Skórka dostaje ciepło bez zanurzania całego owocu w wodzie. Dzięki temu zaczyna odchodzić od miąższu, ale pomidor nie nasiąka i nie robi się wodnisty

Przy klasycznym sparzaniu łatwo przegapić moment. Za krótko trzymany pomidor dalej źle się obiera. Za długo – robi się miękki i wodnisty. W air fryerze masz nad tym większą kontrolę. Widzisz, kiedy skórka pęka i możesz od razu przerwać podgrzewanie.

Ta metoda jest też wygodniejsza przy mniejszej porcji. Gdy potrzebujesz obrać 3–4 pomidory do obiadu, gotowanie całego garnka wody wydaje się przesadą. Air fryer nagrzewa się szybko, a po wszystkim myjesz tylko koszyk albo wkładkę. Dla mnie to ogromna różnica, zwłaszcza przy codziennym gotowaniu.

Pomidory zachowują więcej smaku. Nie wypłukujesz ich w wodzie i nie rozcieńczasz soku. Miąższ zostaje bardziej skoncentrowany. W sosie od razu czuć różnicę, szczególnie latem, kiedy pomidory są słodkie i pachnące.

Do czego użyć obranych w ten sposób pomidorów?

Tak przygotowane pomidory są idealne do sosu pomidorowego. Wystarczy je posiekać albo rozgnieść, dodać oliwę, czosnek, cebulę, sól i chwilę pogotować. Bez skórek sos jest gładszy i przyjemniejszy w jedzeniu.

Świetnie sprawdzą się też do pomidorówki. Możesz podsmażyć je z cebulą, zalać bulionem i zmiksować. Skórka nie będzie plątać się na łyżce. To prosty sposób na bardziej aksamitną zupę.

Obrane pomidory możesz też dodać do leczo, shakshuki, fasolki po bretońsku, ratatouille albo domowego keczupu. Jeśli masz większą porcję, zrób passatę. Przetrzyj pomidory, dopraw solą i gotuj, aż zgęstnieją. Potem przelej do słoików.

Fot. Getty/iStock, ARTindividual