Trochę już o tym zapomnieliśmy, ale naleśniki kiedyś symbolizowały słońce i powracającą wiosnę, głównie ze względu na swój złocisty lub jasnobursztynowy kolor. Nie da się więc lepiej uczcić kwietniowej pory i przyrody budzącej się do życia, niż smażąc ich całą stertę. Znam na nie sprytny trik, żeby nie tylko zachwycały barwą, ale także miały elastyczne i mięciutkie ciasto. Dodaję słodki skarb polskich pól i nie mają sobie równych. Zyskują też na smaku, więc przełamują nudę, którą czasem wieje w kuchni. 

Pyszne złociste naleśniki – co dodać do ciasta?

Trików na naleśnikowe ciasto nie da się policzyć na palcach jednej ręki. To danie jest tak rozpowszechnione, nie tylko w Polsce, ale i w różnych krajach świata, że 101 sposobów to jeszcze mało. Na pewno znasz takie porady jak wsypanie proszku do pieczenia, dodanie wody gazowanej czy też wlanie roztopionego masła. Ja znam coś innego, ale patent jest równie prosty.

Ciasto na naleśniki mieszam z płynnym miodem. W zależności od tego, jaki rodzaj akurat mam pod ręką, wzbogacam proste placki o delikatne nuty kwiatowe lub o nieco bardziej wyrazisty, lekko ostry, korzenny aromat (na przykład, gdy sięgam po miód gryczany). Ale to nie koniec korzyści, bo miód zapewnia też lepszą konsystencję naleśniki się nie rwą i nie wysuszają. Dłużej pozostają wilgotne i nie kruszą się brzydko na brzegach. Dobrze trzymają różne rodzaje farszu, bo nie pękają przy zwijaniu

Kolejna rzecz to kolor. Czasem, zwłaszcza gdy żółtka jaj są wyjątkowo jasne, naleśniki wychodzą blade, jakby „bez życia”. Gdy dodasz do ciasta miód, zwłaszcza taki o intensywniejszej barwie (na przykład lipowy), stają się złociste i od razy wyglądają apetyczniej. Po usmażeniu mają lekko karmelowy posmak i intensywny zapach. To zdecydowanie coś dla miłośników słodkich śniadań lub przekąsek. 

Jak przyrządzić miodowe naleśniki?

Przygotowanie nie różni się znacznie od kroków przy zwykłych naleśnikach. Cienkie placki z miodem najlepiej przyrządzić je na mleku i maśle, z odrobiną sody oczyszczonej, żeby były pulchne i lekko śmietankowe. Oto lista składników, których potrzebujesz:

  • 200 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3 jajka
  • 200 ml mleka
  • 4 łyżki miodu
  • 2 łyżki roztopionego masła

W miarę możliwości wyjmij wcześniej jajka i mleko z lodówki, żeby miały temperaturę pokojową, gdy zaczniesz pracę nad ciastem. Z doświadczenia wiem, że dzięki temu wychodzi gładsze i bardziej kremowe, bo składniki lepiej się ze sobą łączą. Jeśli jest taka potrzeba, lekko podgrzej miód, żeby miał płynną konsystencję. Roztop masło i odstaw je do przestudzenia.

Utrzyj jajka z miodem. Wlej mleko i wymieszaj do połączenia. Następnie dodaj suche składniki, czyli mąkę, sodę i sól. Zmiksuj lub dokładnie roztrzep rózgą kuchenną. Powinno powstać dość gęste ciasto bez grudek. Na koniec wlej płynne masło i jeszcze raz krótko zmieszaj. Odstaw masę pod przykryciem na około 20–30 minut

Przemieszaj ciasto. Rozgrzej patelnię. Możesz ją lekko natłuścić, ale nie jest to konieczne, jeśli ma nieprzywierającą powłokę. Wylej porcję ciasta i rozprowadź ją po dnie okrężnymi ruchami. Poczekaj, aż brzegi zaczną się lekko podnosić i przekręć naleśnik na drugą stronę. Odczekaj kilkanaście sekund i zdejmij go z patelni. 

Naleśniki miodowe możesz podawać z dowolnymi dodatkami, na przykład ze śmietaną lub jogurtem oraz owocami lub przetworami.