Każdy, kto smaży naleśniki częściej niż raz na miesiąc, zna ten moment zawahania: czym je przełożyć tym razem. Dżem truskawkowy, ser waniliowy, a może nutella. Niby wszystko dobre, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że kręcisz się w kółko. A przecież naleśniki aż proszą się o coś świeżego, owocowego i trochę mniej oczywistego. W polskiej kuchni takich rozwiązań nie brakowało, tylko z czasem zeszły na dalszy plan. Dziś wracają i potrafią naprawdę zaskoczyć.
Domowy kisiel - zapomniany klasyk z czasów PRL
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu domowy kisiel był czymś zupełnie naturalnym. Robiło się go samemu z prawdziwych owoców, zagęszczało mąką ziemniaczaną i doprawiało przyprawami. Prosto, tanio i sezonowo.
Z czasem kisiel został wyparty przez proszki z torebki. Wystarczyło zalać wrzątkiem i gotowe. Problem w tym, że smak takiego kisielu nie ma wiele wspólnego z wersją domową. Jest jednowymiarowy, sztucznie aromatyzowany i bardzo słodki, owoców w nim tyle, co nic. Dlatego wiele osób przestało traktować kisiel poważnie jako element kuchni.
A szkoda, bo domowy kisiel ma ogromny potencjał. Przede wszystkim daje pełnię smaku owoców. Jeśli użyjesz mrożonych lub świeżych wiśni, poczujesz ich naturalną kwasowość i głębię. To coś, czego nie da się uzyskać z torebki. Pani Ewa przekłada naleśniki takim właśnie kisielem. Do tego dochodzi konsystencja - możesz ją dopasować do własnych preferencji, od bardziej płynnej po gęstą, idealną do smarowania naleśników.
Warto też zwrócić uwagę na skład. W domowym kisielu masz kontrolę nad wszystkim: ilością cukru, przyprawami, jakością owoców. Możesz użyć ksylitolu, miodu albo zwykłego cukru, w zależności od tego, co lubisz. Bez zbędnych dodatków i konserwantów.
No i najważniejsze: domowy kisiel świetnie sprawdza się jako farsz do naleśników. Jest lekki, owocowy i dobrze kontrastuje z delikatnym ciastem. Nie obciąża tak jak twaróg, a jednocześnie daje więcej charakteru niż dżem. Jeśli lubisz naleśniki z owocami, taka wersja może cię naprawdę zaskoczyć. Pani Ewa swoją wersję doprawia goździkami i cynamonem. Takiej nie kupisz w żadnym sklepie.
Przepis Ewy Wachowicz na domowy kisiel z wiśni do naleśników
Składniki:
- 1 opakowanie mrożonych wiśni
- łyżka masła
- 2 goździki
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- ksylitol lub cukier do smaku
- łyżka mąki ziemniaczanej
Sposób przygotowania:
- Najpierw rozmroź owoce. W garnku rozpuść masło i wrzuć wiśnie. Wymieszaj i dodaj przyprawy - goździki oraz cynamon.
- Dosłódź według własnego smaku i zagotuj.
- W osobnym naczyniu rozrób mąkę ziemniaczaną w zimnej wodzie, a następnie wlej ją do garnka. Podgrzewaj, aż masa zgęstnieje i nabierze kisielowej konsystencji.
Źródło przepisu: EwaWachowicz.pl
To wszystko. Całość zajmuje kilka minut, a efekt jest naprawdę ciekawy. Masło dodaje delikatnej głębi, przyprawy podkręcają smak wiśni, a konsystencja sprawia, że kisiel idealnie nadaje się do smarowania naleśników.
Nie musisz trzymać się sztywno proporcji. Jeśli lubisz bardziej kwaśne smaki, ogranicz słodzenie. Jeśli wolisz łagodniejsze, dodaj trochę więcej ksylitolu czy cukru. To przepis, który łatwo dopasujesz do własnych upodobań.

















