Fasolka szparagowa od lat pojawia się na moim stole w sezonie letnim. Przez długi czas przygotowywałem ją w najbardziej klasyczny sposób: gotowałem i od razu podawałem z masłem. Taki wariant trudno uznać za zły, ale z czasem zacząłem szukać sposobu, by wydobyć z tego warzywa jeszcze więcej smaku.
Fasolka szparagowa przyrządzona metodą dubeltową
Nazwa może brzmieć tajemniczo, ale cały patent jest bardzo prosty. Metoda dubeltowa oznacza podwójną obróbkę termiczną. Pierwszym etapem jest krótkie gotowanie, drugim: solidne podsmażenie fasolki na maśle. Dopiero połączenie tych dwóch czynności sprawia, że warzywo zyskuje wyraźnie pełniejszy smak.
Najważniejsze jest, aby nie rozgotować fasolki już na początku. Powinna pozostać al dente, czyli miękka, ale nadal sprężysta. Dzięki temu podczas smażenia zachowa swój kształt i nie zacznie się rozpadać. Po odcedzeniu warto na chwilę przelać ją zimną wodą. To prosty sposób na zatrzymanie procesu gotowania i zachowanie jędrności.
Drugim etapem jest smażenie. Najlepiej wykorzystać szeroką patelnię, na której fasolka będzie miała wystarczająco dużo miejsca. Rozpuść masło i wcześniej zeszklij na nim cebulę pokrojoną w cienkie półplasterki. Gdy stanie się miękka i zacznie delikatnie się złocić, dodaj ugotowaną fasolkę.
Dobrze jest w tym momencie pozostawić fasolkę na kilkadziesiąt sekund bez ruszania. Właśnie wtedy na strąkach pojawiają się złociste przypieczenia, które odpowiadają za głębszy smak. Nie chodzi o przypalenie, ale o delikatne zrumienienie tylko części powierzchni.
Pod wpływem wysokiej temperatury odparowuje nadmiar wilgoci, a naturalne cukry obecne w fasolce i cebuli zaczynają się lekko karmelizować. Efekt jest wyraźnie wyczuwalny. Warzywo smakuje słodziej, ma bardziej maślany aromat i przyjemną, lekko chrupiącą strukturę.
Co dodać do tak przygotowanej fasolki?
Ponieważ fasolka przygotowana metodą dubeltową ma już wyraźny, maślany smak, nie potrzebuje wielu dodatków. Bardzo dobrze komponuje się ze świeżymi ziołami, zwłaszcza koperkiem i natką pietruszki. Ich zadaniem jest przede wszystkim odświeżenie całego dania i podkreślenie naturalnej słodyczy warzywa.
Jeśli lubisz bardziej wyraziste smaki, pod koniec smażenia możesz dodać przeciśnięty ząbek czosnku. Wystarczy dosłownie minuta na patelni, aby oddał aromat, ale nie stał się gorzki. Dobrze sprawdzi się także kilka kropel soku z cytryny, które przełamią maślany charakter potrawy, albo odrobina tartego parmezanu, jeśli fasolka ma być samodzielnym daniem.
Tak przygotowana fasolka świetnie odnajdzie się również jako dodatek do pieczonych ziemniaków, grillowanego mięsa czy ryb. Równie dobrze smakuje jednak podana bez żadnych dodatków, jeszcze ciepła, prosto z patelni.


Obserwuj nas na Google














