Grillowanie wydaje się proste: rozpalasz węgiel, kładziesz mięso na ruszcie i czekasz, aż się zrumieni. A potem zaczyna się walka. Szarpiesz karkówkę szczypcami, skórka odrywa się od kiełbasy, warzywa i sery rozpadają się przy obracaniu. Wiele osób od razu obwinia marynatę, słaby żar albo brak tacki. Czasem to prawda, ale bardzo często problem leży gdzie indziej. Chodzi o samo przygotowanie kratki. Jeśli jest sucha, brudna albo źle rozgrzana, nie będzie współpracować z jedzeniem tak jak chcesz. 

Jak przygotować ruszt, żeby mięso nie przywierało?

Najpierw porządnie rozgrzej grill. Dzięki temu ewentualne resztki z poprzedniego biesiadowania łatwiej odejdą od rusztu, a położone potem na nim mięso szybciej złapie skórkę.

Gdy ruszt się nagrzeje, wyczyść go szczotką do grilla. Nie rób tego na zimno, bo wtedy zaschnięty tłuszcz i przypalone kawałki mięsa trzymają się mocniej. Po czyszczeniu pręty powinny być jak najmniej szorstkie.

Teraz czas na najważniejszy krok. Weź kawałek ręcznika papierowego, złóż go kilka razy i nasącz olejem. Chwyć papier szczypcami i przetrzyj nim gorący ruszt. Rób to ostrożnie, krótkimi ruchami. Olej może lekko dymić, to normalne.

Najlepiej sprawdzi się olej rzepakowy albo inny olej o neutralnym smaku. Nie używaj masła, bo szybko się przypala. Oliwa extra vergine też nie jest najlepszym wyborem na mocno rozgrzany grill.

Na czym polega sezonowanie rusztu?

Sezonowanie rusztu działa podobnie jak przygotowanie żeliwnej patelni. Cienka warstwa tłuszczu pod wpływem wysokiej temperatury tworzy na metalu delikatną powłokę. To ona sprawia, że karkówka, kiełbasa, sery czy szaszłyki łatwiej odchodzą od prętów.

Nie chodzi o to, żeby zalać ruszt olejem. Wręcz przeciwnie. Zbyt duża ilość tłuszczu zacznie kapać na żar, pojawią się ogień, dym i gorzki posmak. Warstwa ma być cienka, prawie niewidoczna.

Ten zabieg warto powtórzyć przed każdym grillowaniem, zwłaszcza jeśli ruszt był długo nieużywany albo myty detergentem. Po kilku razach zauważysz, że jedzenie przywiera coraz mniej, a ruszt łatwiej się czyści.

Ważne! Nie smarowuj rusztu zimnym olejem nad otwartym płomieniem. Najbezpieczniej robić to szczypcami i papierem, gdy żar jest stabilny, a płomienie nie buchają wysoko.

Kiedy kłaść karkówkę i kiełbasę na ruszt?

Nawet dobrze natłuszczony ruszt nie pomoże, jeśli położysz mięso za wcześnie. Poczekaj, aż grill osiągnie odpowiednią temperaturę, a węgiel pokryje się jasnym popiołem. Płomienie nie powinny lizać rusztu.

Karkówkę układaj na mocno rozgrzanym ruszcie i nie ruszaj jej od razu. To częsty błąd. Mięso potrzebuje chwili, żeby samo „odkleiło się” od metalu. Jeśli szarpiesz je po kilkunastu sekundach, prawie na pewno zostawisz część przypieczonej skórki na ruszcie.

Podobnie jest z kiełbasą. Nie nakłuwaj jej bez potrzeby, bo tłuszcz zacznie wypływać, kapać na żar i powodować płomienie. Lepiej grilluj ją spokojnie na średnim ogniu, obracając dopiero wtedy, gdy sama lekko odchodzi od rusztu.

Przy marynowanej karkówce usuń nadmiar marynaty przed położeniem na grill. Szczególnie słodkie marynaty z miodem, keczupem albo cukrem szybko się przypalają i przyklejają do prętów.