Jeszcze do niedawna regularnie wyrzucałam koperek albo natkę pietruszki po 3-4 dniach. Liście więdły, robiły się oklapnięte i zwyczajnie nie nadawały się już do jedzenia. Było mi szkoda, bo przecież takie dodatki potrafią uratować smak zupy, ziemniaków czy sałatki. Jednak odkąd trzymam je w lodówce w sprytnie przygotowanym pakieciku, zachowują świeżość nawet przez 2 tygodnie. Ten patent nazywam metodą „na kołderkę”, bo zioła są szczelnie otulone i mają dzięki temu dużo lepsze warunki.

Na czym polega metoda „na kołderkę” i dlaczego działa

Metoda „na kołderkę” jest bardzo prosta, ale właśnie w tym tkwi jej siła. Chodzi o to, żeby nie wrzucać koperku czy natki byle jak do szuflady lodówki, tylko najpierw je odświeżyć i odpowiednio zabezpieczyć. Zioła po zakupie często są lekko wilgotne, przygniecione albo ogrzane. Jeśli od razu zamkniesz je w foliowym worku lub położysz luzem, szybko tracą jędrność. Liście zaczynają więdnąć, a potem robią się śliskie i miękkie.

W tej metodzie ważna jest równowaga. Z jednej strony zioła potrzebują trochę wilgoci, żeby nie wyschły. Z drugiej nie mogą być mokre, bo wtedy łatwo się psują. Delikatnie zwilżony ręcznik papierowy działa jak ochronna warstwa. Oddaje trochę wilgoci, ale nie zalewa liści. Folia z kolei pomaga utrzymać odpowiedni mikroklimat w środku. Dzięki temu koperek i natka nie schną tak szybko i dłużej zachowują kolor, zapach oraz sprężystość.

Ja najbardziej lubię w tym to, że po kilku dniach nie wyciągam z lodówki smutnego pęczka, tylko świeżą zieleninę, którą bez wahania siekam na kanapki, jajecznicę albo rosół. 

Jak zrobić to krok po kroku

  1. Najpierw po powrocie z zakupów opłucz koperek albo natkę pod chłodną, bieżącą wodą. To ważne, bo ciepła woda przyspiesza więdnięcie i osłabia aromat liści. Płukanie odświeża zioła i usuwa resztki ziemi czy pyłu, ale nie powinno być długie ani zbyt intensywne.
  2. Potem delikatnie osusz zieleninę. Nie musi być idealnie sucha, ale nie powinna też ociekać wodą.
  3. Następnie podziel pęczek na trzy mniejsze części. To bardzo praktyczne rozwiązanie, bo później wyciągasz tylko tyle, ile akurat potrzebujesz, a reszta nadal leży spokojnie w lodówce i nie jest niepotrzebnie ruszana.
  4. Każdą porcję połóż na lekko zwilżonym ręczniku papierowym. Słowo „lekko” ma tu znaczenie, bo ręcznik ma być tylko odrobinę wilgotny, nie mokry.
  5. Zawiń zioła jak w miękką kołderkę, a później owiń całość folią spożywczą.
  6. Na końcu zabezpiecz pakiecik gumką, żeby nic się nie rozwijało. Gotowe porcje włóż do lodówki.

To wszystko. Bez pojemników, bez specjalnych gadżetów i bez kombinowania. U mnie najlepiej sprawdza się przechowywanie takich pakietów w miejscu, gdzie nie są przygniatane innymi produktami. Dzięki temu liście się nie gniotą i dłużej wyglądają tak, jakby były dopiero co przyniesione ze sklepu albo z targu.

Czy tak można przechowywać też inne zioła

Tak, i to jest kolejny powód, dla którego tak lubię tę metodę. Nie sprawdza się tylko przy koperku i natce pietruszki. W podobny sposób możesz przechowywać także kolendrę czy szczypiorek. One również źle znoszą przypadkowe wrzucenie do lodówki i bardzo szybko tracą świeżość, jeśli nie mają odpowiednich warunków.

Przy delikatnych ziołach zasada jest podobna: chłodna woda na start, ostrożne osuszenie, podział na mniejsze porcje, lekko wilgotny ręcznik papierowy i szczelne owinięcie. Dzięki temu łatwiej utrzymać ich aromat i dobrą strukturę liści. Szczypiorek nie robi się oślizgły, kolendra nie zamienia się w mokrą masę, a pietruszka nadal nadaje się do posypania obiadu nawet po wielu dniach.

Oczywiście warto od czasu do czasu zajrzeć do pakieciku i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Jeśli ręcznik zrobi się zbyt mokry, najlepiej go wymienić. Ale poza tym ten sposób naprawdę nie wymaga wysiłku. Dla mnie to jeden z najprostszych patentów na ograniczenie marnowania jedzenia. A kiedy widzę po 10 czy 12 dniach, że natka nadal jest jędrna i pachnąca, mam poczucie, że w kuchni da się sobie ułatwić życie bardzo małym krokiem.

A po inne ciekawe triki, zajrzyj na nasz kanał redakcyjny. Znajdziesz tam mnóstwo ciekawych treści.