Młoda kapusta duszona w garnku to jedno z tych dań, które pachną domem już po kilku minutach. Problem zaczyna się wtedy, gdy puści dużo soku, a ty nie chcesz zagęszczać jej mąką ani zabielać śmietaną. Sama długo robiłam ją klasycznie, aż doświadczona gospodyni podpowiedziała mi, że najlepsze rozwiązania często stoją tuż obok, w drugim garnku albo zostają po wczorajszym obiedzie.

Dlaczego młoda kapusta wychodzi rzadka i jak uratować ją bez mąki?

Młoda kapusta ma dużo wody, dlatego podczas duszenia szybko mięknie i puszcza sok. To normalne, ale właśnie przez to gotowe danie może wyglądać bardziej jak kapusta w wywarze niż kremowa kapusta do ziemniaków i koperku. Wiele osób wtedy sięga po mąkę, robi zasmażkę albo dolewa śmietanę. To działa, ale nie zawsze masz na to ochotę. Mąka potrafi zrobić grudki, śmietana może się zwarzyć, a młoda kapusta traci wtedy swoją lekkość.

Najprostszy sposób to dodanie 2 łyżek rzadkiego puree ziemniaczanego z mlekiem. Brzmi zwyczajnie, ale działa świetnie. Ziemniaki mają naturalną skrobię, która wiąże płyn, a mleko pomaga rozprowadzić je w kapuście bez grudek. Dzięki temu kapusta robi się kremowa, ale nie ciężka. Nie smakuje jak sos mączny, tylko jak dobrze dopracowane domowe danie.

To też świetny sposób na wykorzystanie resztek z wczorajszego obiadu. Jeśli zostało ci trochę tłuczonych ziemniaków, rozgnieć je z odrobiną mleka na luźniejszą masę i dodaj do kapusty. Nie musi być idealnie gładka. Wystarczy, że da się ją łatwo wmieszać w gorące warzywa. Sama lubię ten patent szczególnie wtedy, gdy w lodówce zostaje mała porcja ziemniaków, za mała na samodzielny posiłek, ale idealna do zagęszczenia garnka kapusty.

Jak zrobić młodą kapustę z tym dodatkiem krok po kroku?

  1. Najpierw poszatkuj główkę młodej kapusty. Do garnka włóż łyżkę masła albo trochę oleju, dodaj posiekaną cebulę i podsmaż ją krótko, tylko do zeszklenia. Potem wrzuć kapustę, posól ją lekko, przemieszaj i duś pod przykryciem. Możesz dodać odrobinę wody, ale naprawdę niewiele, bo kapusta sama puści sok. Dorzuć liść laurowy, ziele angielskie i trochę pieprzu.
  2. W drugim garnku ugotuj ziemniaki na obiad. Kiedy będą miękkie, odlej wodę i odłóż 2-3 łyżki ziemniaków do miseczki. Resztę podaj normalnie do obiadu. Odłożone ziemniaki ubij z kilkoma łyżkami ciepłego mleka, aż powstanie rzadkie puree. Ma być luźniejsze niż klasyczne tłuczone ziemniaki, bo wtedy łatwo połączy się z kapustą.
  3. Gdy kapusta będzie miękka, ale jeszcze nie rozgotowana, odkryj garnek i pozwól jej chwilę odparować. Następnie dodaj 2 łyżki ziemniaczanego puree z mlekiem i dokładnie wymieszaj. Gotuj jeszcze 2-3 minuty na małym ogniu. Zobaczysz, że płyn zacznie się łączyć z kapustą, a całość zrobi się aksamitna. Na końcu dodaj koperek i dopraw solą, pieprzem oraz odrobiną soku z cytryny albo octu, jeśli lubisz wyraźniejszy smak.

Ile puree dodać, żeby kapusta była kremowa, ale nie ziemniaczana?

Na średni garnek młodej kapusty zwykle wystarczą 2 pełne łyżki rzadkiego puree. To ważne, bo nie chodzi o to, żeby kapusta smakowała jak ziemniaki. Puree ma tylko zagęścić sok i nadać kremową konsystencję. Jeśli kapusta puściła wyjątkowo dużo wody, możesz dodać jeszcze pół łyżki, ale rób to stopniowo.

Najlepiej dodawać puree do gorącej kapusty i od razu mieszać. Jeśli wrzucisz zimną zwartą kulkę ziemniaków prosto z lodówki, mogą zostać grudki. Wtedy wystarczy wcześniej rozrobić je z ciepłym mlekiem. Przy resztkach z obiadu też działa ta sama zasada: najpierw rozluźnij ziemniaki, potem dodaj je do garnka.

Ten sposób jest szczególnie dobry, gdy nie chcesz używać mąki ani śmietany. Kapusta nadal zostaje delikatna, lekko słodka, koperkowa i domowa. Nie robi się tłusta ani ciężka. Dla mnie to jeden z tych trików, które raz wypróbujesz i potem wracasz do nich bez zastanowienia.