Niektóre kuchenne patenty zostają z nami od dzieciństwa aż do końca świata, ale od czasu do czasu, dla urozmaicenia warto przyjrzeć się im na nowo i co nieco odświeżyć. Nie chodzi o drogie składniki ani skomplikowane przepisy, tylko o sposób przygotowania. Tak przygotowana bułka tarta z masłem, z dodatku staje się bohaterką nr 1 fasolki szparagowej, kalafiora i młodych ziemniaków. Wszystkie warzywa znikną z nią z talerzy jeszcze szybciej niż zwykle - nawet brokuły, na które wielu kręci nosem. Z tym patentem na masło, dobrze znany dodatek stanie się najmocniejszym punktem dania.
Jak zrobić bułkę tartą do fasolki szparagowej po francusku?
Ile razy chcę uzyskać wyjątkowo aromatyczną bułkę tartą do fasolki szparagowej czy kalafiora, zmieniam sposób przygotowania masła. Robię je jak francuscy szefowie kuchni. Zamiast tylko je roztopić, wrzucam na patelnię masło razem z bułką tartą i smażę na umiarkowanym ogniu. Obserwuję jednocześnie zawartość patelni, nie wychodzę z kuchni. Bułka najpierw zacznie się pienić, a gdy piana opadnie, po chwili osiągnie idealny, złoto-miodowo-bursztynowy kolor. Nie czekaj, aż zrobi się całkiem brązowa, bo łatwo nabiera gorzkawego posmaku.
Tak zrobiona bułka tarta na maśle palonym jest gotowa - i nic się nie przypaliło. Takie masło powinno mieć bursztynowo-miodowy kolor. Charakterystyczną cechą dobrze zrobionego masła palonego jest też obecność drobnych grudek (to ścięte białka). W połączeniu z bułką tartą nie będzie ich widać:
AdobeStock Candice Bell
To właśnie masło palone nadaje całości orzechowy aromat i sprawia, że nawet zwykła bułka tarta smakuje znacznie ciekawiej. Masło palone jest znanym, klasycznym składnikiem kuchni francuskiej. Jeśli chcesz, zamień zwykłą, drobno zmieloną bułkę na panko. Dzięki temu kruszynki będą jeszcze bardziej apetyczne. Będą wyglądać na warzywach jak małe bursztynki.
Pamiętaj też o jednej zasadzie. Masło palone przygotujesz wyłącznie ze zwykłego masła. Na maśle klarowanym ten efekt nie powstanie, ponieważ zostało ono wcześniej pozbawione białek mlecznych. To właśnie one podczas podgrzewania zmieniają kolor i odpowiadają za charakterystyczny orzechowy smak oraz aromat masła palonego.
Ten patent wykorzystasz nie tylko do warzyw
Tak przygotowana bułka tarta świetnie pasuje nie tylko do kalafiora czy fasolki szparagowej. Wystarczy, że pod koniec dodasz do gorącej zawartości patelni odrobinę cukru, cukru waniliowego lub cukru pomarańczowego (widziałam taki w sklepach) oraz szczyptę cynamonu albo mielonego kardamonu.
Takie dodatki wsyp dopiero na samym końcu. Cukier powinien jedynie się rozpuścić, a przyprawy lekko podgrzać, dzięki czemu oddadzą maksimum aromatu, ale nic się nie przypali i nie zdąży zgorzknieć. Taką słodką wersją bułki możesz okrasić leniwe z owocami, pierogi na słodko czy inne domowe kluseczki.
To drobiazg, który zmienia cały efekt
W tym sposobie liczy się przede wszystkim cierpliwość. Nie zwiększaj ognia, bo masło i bułka bardzo szybko mogą się przypalić. Gdy zatrzymasz smażenie w odpowiednim momencie, uzyskasz złocistą, chrupiącą posypkę o głębokim, maślano-orzechowym aromacie. Aby wyłapać najlepszy moment na wyłączenie palnika, najlepiej smażyć na jasnej (nawet stalowej) patelni lub co chwilę sprawdzać łyżką (najlepiej jasną, np. silikonową) kolor masła. To niewielka zmiana, która sprawia, że klasyczny dodatek do warzyw i wielu innych dań smakuje zupełnie inaczej.

















