Podobno to Pablo Picasso powiedział, że aby zacząć łamać zasady, trzeba je najpierw dobrze poznać. Tak było u mnie nie z obrazami, ale z naleśnikami. Odkąd nauczyłam się gotować i opanowałam klasyczną wersję placków, lubię z nimi kombinować, dolewając do nich różnych innych rzeczy dla smaku i na poprawę konsystencji ciasta. Robiłam już m.in. naleśniki na lemoniadzie (zamiast zwykłej wody gazowanej) - wyszły pyszne. Smażyłam też kawowe naleśniki na espresso. Kwestią czasu było, kiedy zrobię elastyczne, „oldschoolowe” naleśniki na składniku, który moja babcia piła na litry - niezależnie od pory roku.

Jak zrobić elastyczne naleśniki bez większych zmian w przepisie?

Zamiast na wodzie gazowanej, samej wodzie czy mleku, robię naleśniki na kwaśnym mleku. Wzorem mojej babci, można je nastawić - ustawić w ciepłym, nasłonecznionym miejscu domu, wmieszać do niego łyżkę kwaśnej śmietany i odczekać aż sfermentuje w temp. pokojowej - ok. 24-48 godzin. Wystarczy przykryć lekko gazą słoik lub miskę z takim mlekiem. Mleko prosto od krowy można kisić bez żadnych dodatków („starterów”). W mieście można je też po prostu kupić.

Swoje ulubione gotowe zsiadłe mleko kupuję w Lewiatanie - to to w szerokim „wiaderku”, dostępne w osiedlowym Lewiatanie - Krasnystaw. Podobnie jak domowe, jest tak gęste, że można wbić w nie łyżeczkę i stoi na sztorc, a dodatkowo ma spore grudki w środku i jest mocno kwaśne, po domowemu - znacznie kwaśniejsze niż jogurt. Cieszę się, że marka stawia na autentyczny smak takich produktów, zamiast ujednolicać i robić wszystko pod masowe gusta.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Odkryłam, że naleśniki na zsiadłym mleku wychodzą bardziej elastyczne, miękkie i bardziej odporne na porwanie czy pękanie niż zrobione na zwykłym mleku. Mają też bardziej wyrazisty smak - przypominają pod tym względem nieco racuchy na kefirze.

Kwas mlekowy działa na strukturę ciasta, uelastyczniając je. Dzięki niemu placki po usmażeniu zaczynają przypominać cienki kawałek wytrzymałej tkaniny. Zsiadłe mleko sprawia też, że ciasto staje się miękkie. Napój zapobiega przesuszaniu się gotowych placków.

Naleśniki ze zsiadłego mleka nadają się zarówno do wytrawnego, jak i słodkiego farszu, choć ja wolę je na słono. Do krokietów z kwaskową kapustą i grzybami będą idealne -  delikatny kwasek z ciasta podkreśli smak farszu o podobnym charakterze. Zapisz sobie ten przepis na święta. Z twarożkiem waniliowym czy owocowym też będą pycha.

Przepis na naleśniki na kwaśnym mleku

Składniki (na ok 15 sztuk z patelni o śr. 18 cm lub ok. 10 większych):

  • 2 szklanki zsiadłego mleka
  • 1 szklanka wody
  • 2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 2 jajka
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • 1 szczypta soli
  • olej rzepakowy do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Wlej do miski wodę, wbij jajka i dodaj wystudzone masło. Dolej kwaśne mleko, wymieszaj dokładnie rózgą kuchenną lub szybko zblenduj. 
  2. Dodaj mąkę i sól, ponownie wymieszaj lub zmiksuj na gładką konsystencję. Odłóż ciasto na ok. 30 minut, a najlepiej na ok. godzinę. 
  3. Rozgrzej mocno patelnię z niewielką ilością tłuszczu, wymieszaj dokładnie ciasto. Jeśli mocno zgęstniało, dolej odrobinę wody - ciasto powinno być lejące, ale nieco gęstsze niż woda. 
  4. Wylej ciasto chochelką na rozgrzaną patelnię. 
  5. Smaż z obu stron na złoty kolor. 

Źródło przepisu: Kardamonowy.pl.