Zazwyczaj smażę jajka na rozgrzanym tłuszczu, kontrolując moc palnika, by nie przypalić spodu przed ścięciem się wierzchu. Metoda Tomasza Strzelczyka odwraca ten proces o sto osiemdziesiąt stopni. Zamiast pilnować ognia i ryzykować, że delikatne białko się przypali, kucharz robi z patelnią coś zupełnie zaskakującego. Dzięki temu jajko dochodzi do siebie powoli, bez stresu i bez pryskającego tłuszczu, a efekt końcowy zachwyca płynnym żółtkiem i zwartym białkiem.

Na czym polega patelniowy patent Tomasza Strzelczyka?

Tradycyjne smażenie jajek sadzonych na ogniu często kończy się tym, że zanim zetnie się białko otaczające żółtko, spód jest już brązowy, twardy i wysuszony. Trik Tomasza Strzelczyka polega na tym, by najpierw solidnie rozgrzać suchą patelnię, a następnie całkowicie wyłączyć płomień lub płytę grzewczą. Dopiero na tak przygotowane naczynie wrzuca się odrobinę masła i wbija jajko.

Kluczowym elementem tej metody jest szczelne przykrycie patelni pokrywką od razu po wbiciu jajka. Od tego momentu nie trzeba już nic robić, ciepło zgromadzone w metalu oraz para wodna uwięziona pod przykryciem wykonają całą pracę w ciągu kilku minut.

Dlaczego wyłączenie palnika daje tak dobry efekt?

Białko jajka zaczyna krzepnąć w temperaturze około 60-65 stopni Celsjusza, natomiast żółtko potrzebuje nieco wyższej temperatury (około 65-70 stopni), by zacząć gęstnieć. Kiedy smażysz jajko na stałym, mocnym ogniu, dno patelni osiąga temperaturę znacznie przekraczającą te wartości. Powoduje to gwałtowne kurczenie się białka na spodzie, podczas gdy góra wciąż pozostaje płynna.

Wyłączenie palnika sprawia, że temperatura patelni powoli spada, co zapobiega przypaleniu delikatnego spodu. Jednocześnie pokrywka zatrzymuje parującą wilgoć. Ta gorąca para łagodnie ogrzewa jajko od góry, dzięki czemu białko ścina się równomiernie na całej grubości, a żółtko pozostaje nienaruszone, idealnie płynne i kremowe.

Jak krok po kroku przygotować jajko sadzone tą metodą?

Przygotowanie idealnego jajka sadzonego na wyłączonej patelni wymaga jedynie cierpliwości. Cały proces trwa zaledwie kilka minut, a instrukcja jest bardzo prosta:

  1. Postaw suchą patelnię na palniku i mocno ją rozgrzej na średnim ogniu.
  2. Wyłącz gaz lub płytę grzewczą pod patelnią.
  3. Wrzuć na patelnię niewielką ilość masła. Powinno się szybko roztopić i delikatnie zapienić, ale nie może zacząć dymić ani ciemnieć.
  4. Ostrożnie wbij jajko bezpośrednio na roztopione masło.
  5. Natychmiast nałóż na patelnię dopasowaną pokrywkę, aby zatrzymać w środku całe ciepło i parę.
  6. Zostaw patelnię na wyłączonym palniku na około 4-5 minut. W tym czasie nie zdejmuj pokrywki, aby nie obniżyć temperatury wewnątrz naczynia.

Gotowe jajko sadzone delikatnie zsuń na talerz za pomocą łopatki. Wygląda nieskazitelnie, białko jest idealnie białe, gładkie i równomiernie ścięte, a żółtko lekko błyszczące i doskonale płynne. Przed podaniem wystarczy oprószyć je odrobiną soli oraz świeżo mielonego czarnego pieprzu.

O czym warto pamiętać, by jajko wyszło idealnie?

Aby ten prosty patent zadziałał bez zarzutu, warto zwrócić uwagę na rodzaj używanej patelni. Najlepiej sprawdzają się naczynia o grubym dnie: żeliwne, stalowe lub solidne patelnie nieprzywierające. Cienkie, lekkie patelnie aluminiowe bardzo szybko tracą ciepło, przez co zgromadzona energia może okazać się niewystarczająca do całkowitego ścięcia białka w wyznaczonym czasie.

Ważna jest również temperatura jajek. Jak radzi Tomasz Strzelczyk najlepiej wyjąć je z lodówki wcześniej, by zdążyło się ogrzać do temperatury pokojowej. Jeśli używasz jajek prosto z lodówki, patelnia musi być dobrze rozgrzana, ponieważ zimne jajko gwałtownie obniży temperaturę naczynia.