Nie przepadasz za rybami, bo przeszkadzają ci drobne ości i charakterystyczny zapach mułu? Ten gatunek może zupełnie zmienić twoje podejście. Jego mięso jest delikatniejsze niż u wielu popularnych ryb, a odpowiednio przygotowane filety są wyjątkowo wygodne w jedzeniu. Nic dziwnego, że u naszych sąsiadów trafia zarówno na domowe stoły, jak i do eleganckich restauracji.

Smakuje jak ryba z dobrej restauracji. Ości to żaden kłopot

Sieja błękitna (łac. Coregonus wartmanni) należy do rodziny łososiowatych i żyje przede wszystkim w Jeziorze Bodeńskim, na pograniczu Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Jej mięso jest jasne, delikatne, lekko słodkawe, a niektórzy wyczuwają w nim subtelną orzechową nutę. Nie ma intensywnego, mulistego posmaku, który potrafi zniechęcić do wielu ryb, w tym karpia.

Ogromną zaletą siei błękitnej jest również wygoda jedzenia. Nie jest całkowicie pozbawiona ości, ale po wyfiletowaniu pozostaje ich stosunkowo niewiele. Większe łatwo zauważysz i usuniesz pęsetą. Pamiętaj jednak, że drobne ości mogą pozostać w mięsie, dlatego zawsze sprawdź filet przed podaniem.

Niemcy zajadają się nią na potęgę, po młynarsku i nie tylko

Nad Jeziorem Bodeńskim sieja błękitna, znana jako Bodenseefelchen, jest regionalnym specjałem. Jednym z tradycyjnych sposobów jej podawania jest Felchen Müllerin Art, czyli sieja błękitna przygotowana na sposób młynarski. Filet oprósz solą, obtocz cienko w mące i usmaż na maśle klarowanym. Na koniec polej go roztopionym masłem z natką pietruszki i sokiem z cytryny.
 
 

Popularne są też panierowane filety. Obtocz rybę kolejno w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej, a następnie smaż na złoty kolor. Podaj z ziemniakami i lekką surówką. Niemcy cenią również sieję wędzoną na ciepło, która zachowuje delikatną strukturę i nabiera przyjemnego dymnego aromatu.

AdobeStock MorePictures

W Polsce wciąż trudno ją kupić. Najłatwiej znaleźć ją u sąsiadów

Sieja błękitna rzadko pojawia się w polskich sklepach rybnych. Jeśli chcesz jej spróbować, poszukaj jej podczas podróży nad Jezioro Bodeńskie, w okolice Bawarii. Tam znajdziesz ją w restauracjach i lokalnych punktach sprzedaży ryb.

Za świeże filety w specjalistycznej ofercie trzeba zapłacić nawet około 50 euro za kilogram, choć cena zależy od sprzedawcy i dostępności. Pamiętaj też, że nazwa Felchen obejmuje różne sieje, dlatego przed zakupem sprawdź dokładne oznaczenie gatunku. Sieję błękitną określa się po niemiecku jako Blaufelchen lub Bodenseefelchen. Nazwa łacińska (Coregonus wartmanni) też będzie oznaczać, że udało ci się „złapać” właśnie sieję błękitną.

Jeśli nie uda ci się zdobyć siei błękitnej, wypróbuj dostępną w Polsce sieję pospolitą - to jej krewna. Przygotuj ją podobnie jak Niemcy, po młynarsku lub uwędź, a przekonasz się, jak smaczne potrafią być delikatne ryby słodkowodne.