Te smakowite dary natury kryją w sobie niezwykłą tajemnicę i zdecydowanie zasługują na dużo większą sławę. Choć na pierwszy rzut oka nie przypominają może idealnych, letnich, błyszczących okazów z importu, to właśnie one jesienią potrafią zrewolucjonizować domową spiżarnię. Pod koniec sezonu brzoskwinie, bo o nich mowa, właściwie nie zachęcają już zbytnio do jedzenia solo. Nie zachwycają zazwyczaj swoim wyglądem, ale naprawdę warto kupić je do dżemów i jesiennych ciast.

Skąd właściwie wzięła się brzoskwinia?

Choć ta niezwykła odmiana kojarzy się nam głównie z tradycyjnymi, europejskimi ogrodami, jej historia zaczyna się tysiące lat temu w starożytnych Chinach. To tam brzoskwinie były otaczane niemal boską czcią, traktowano je jako symbole nieśmiertelności. Do Europy owoce te trafiły niezwykle ciekawą drogą. Rzymianie, zachwyceni ich smakiem, nazywali je perskimi jabłkami. Ówcześni ogrodnicy szybko zauważyli, że te niewielkie drzewka doskonale znoszą trudne warunki i kochają ten sam ciepły, osłonięty mikroklimat, co winogrona. 

Jak wykorzystać te owoce w kuchni na sam koniec sezonu?

Ze względu na swoją zwartą strukturę i wyjątkowy, kwaskowaty smak, brzoskwinie dają nieskończone możliwości kulinarne. Zazwyczaj nie rozpadają się podczas gotowania na bezkształtną masę, lecz zachowują przyjemną teksturę. Dla wielu gospodyń to prawdziwe cudo do dżemów i ciast - szczególnie na sam koniec sezonu, gdy ich cena spada, a mało atrakcyjne okazy często można dostać na promocjach. Oto jak możesz je najlepiej wykorzystać w swojej kuchni:

  • Smakowite dżemy i konfitury - to absolutny klasyk, w którym te owoce pokazują całą swoją klasę. Dzięki naturalnej kwasowości dżem nie wymaga dodawania dużych ilości cukru ani sztucznych zagęszczaczy, a gotowy produkt zachwyca głębokim kolorem i intensywnym aromatem, który idealnie pasuje do porannych tostów, naleśników, racuchów i gofrów.

dżem z brzoskwińGetty Images, Heike Rau

  • Aromatyczne ciasta i tarty - połówki lub ćwiartki tych owoców ułożone na kruchym cieście lub biszkopcie nie tylko pięknie wyglądają, ale też doskonale przełamują słodycz wypieków. Podczas pieczenia owoce puszczają gęsty, aromatyczny sok, który nie moczy nadmiernie spodu ciasta, dzięki czemu tarta zawsze wychodzi idealnie chrupiąca.
  • Wytrawne sosy i chutney - kwaskowaty charakter czerwonego miąższu sprawia, że owoce te doskonale komponują się z daniami mięsnymi. Możesz przygotować z nich gęsty, pikantny sos z dodatkiem imbiru, goździków i octu winnego, który będzie genialnym dodatkiem do pieczonej kaczki, gęsiny lub pasztetów.
  • Owoce w słodkim syropie - twarde owoce idealnie nadają się do pasteryzowania w całości lub w połówkach. Zlane lekkim syropem cukrowym z dodatkiem wanilii, będą eleganckim deserem na zimowe wieczory lub oryginalnym prezentem dla bliskich (tak, ja też powoli rozmyślam już o upominkach gwiazdkowych!).