Świąteczne wypieki potrafią zaskakiwać nie tylko smakiem, lecz także wyglądem. Niektóre przypominają bardziej chleb niż deser, a mimo to są prawdziwą dumą narodowych kuchni. Warto poznać jeden z takich specjałów, szczególnie że od pewnego czasu można znaleźć go również na półkach polskich sklepów.

Pyszne ciasto, choć wygląda jak kiełbasa z białym nalotem. Świąteczny przysmak Niemców

Mowa o stollen, nazywanym również Christstollen, czyli tradycyjnym niemieckim cieście bożonarodzeniowym. Szczególnie słynna jest jego odmiana pochodząca z Drezna, gdzie wypieka się je od setek lat. Pierwsze wzmianki na temat tego ciasta sięgają XV wieku. Stollen jest dla Niemców tym, czym dla nas świąteczny makowiec czy keks. Trudno wyobrazić sobie bez niego grudniowe spotkania przy kawie.

Ciasto ma charakterystyczny, podłużny kształt i jest obficie obsypane cukrem pudrem. To sklepowe (zwykle mniejsze, niż domowe), na pierwszy rzut oka koneserom wędlin może też kojarzyć się z grubym pętem kiełbasy z białym nalotem, podobnym do tego, jaki pokrywa hiszpańską kiełbasę fuet. Większe wersje można też pomylić z chlebem, który ktoś przez pomyłkę oprószył cukrem pudrem. 

Niemcy jedzą stollen przez cały Adwent, a szczególnie chętnie w okresie Bożego Narodzenia. Kroją je w plastry i podają do kawy lub herbaty. Można je również kupić na słynnych niemieckich jarmarkach świątecznych. W Dreźnie odbywa się nawet specjalny festiwal Stollenfest, podczas którego prezentuje się ogromny bochen tego przysmaku. Relację z zeszłorocznych obchodów tego święta możesz obejrzeć np. tutaj. Zobacz uroczyste odsłonięcie wielkiego stollen: 

Nasz keks ma poważną konkurencję. W środku mnóstwo bakalii, masła i słodkich dodatków

Choć stollen przypomina keks pod względem zawartości, różni się od niego przede wszystkim rodzajem ciasta. Polski keks zwykle przygotowuje się na bazie ciasta ucieranego, natomiast niemiecki przysmak najczęściej powstaje z ciężkiego, maślanego ciasta drożdżowego. Jest bardziej zwarty, mniej puszysty i ma charakterystyczną, lekko chlebową strukturę.

W środku znajdziesz mnóstwo rodzynek, kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej, suszonych owoców, migdałów oraz aromatycznych przypraw. W niektórych wersjach dochodzi jeszcze gruby wałeczek marcepanu, który po przekrojeniu tworzy słodkie nadzienie. Właśnie dlatego stollen bywa jeszcze bogatsze w dodatki niż nasze tradycyjne keksy. 

Getty/iStock Liudmila Chernetska

Nie każde stollen smakuje jednak tak samo. W niemieckich cukierniach spotkasz kilka popularnych odmian:

  • Dresdner Christstollen - klasyczna wersja z Drezna, z dużą ilością masła, rodzynek, migdałów i kandyzowanych skórek cytrusowych.
  • Marzipanstollen - z marcepanowym nadzieniem, szczególnie lubiane przez wielbicieli migdałowych słodkości.
  • Mohnstollen - z nadzieniem makowym, które może przypominać nasz makowiec.
  • Mandelstollen - wersja z dużą ilością migdałów.
  • Quarkstollen - przygotowywane z dodatkiem twarogu, zwykle delikatniejsze od klasycznej wersji drożdżowej.

Co ciekawe, tradycyjne stollen często piecze się z wyprzedzeniem. Szczelnie owinięte i przechowywane w chłodnym miejscu ciasto dojrzewa, a jego smak staje się bardziej wyrazisty.

Nie musisz jechać do Niemiec. Poszukaj go w Aldi 

Jeśli chcesz spróbować niemieckiego wypieku, zajrzyj do Aldi. Stollen pojawiło się tam już kilka tygodni temu, wśród sezonowych słodyczy i produktów bożonarodzeniowych. Szukaj go w koszach z okołoświątecznym asortymentem. Dostępność poszczególnych wersji może różnić się w zależności od sklepu. 

Stollen to ciekawa zagraniczna alternatywa dla tradycyjnego keksu, zwłaszcza jeśli lubisz wypieki pełne bakalii. Możesz kupić gotowe ciasto i sprawdzić, jak smakuje niemiecka świąteczna klasyka, albo przygotować własną wersję z ulubionymi dodatkami. Pokrój je w grube plastry i podaj do popołudniowej kawy. Niewykluczone, że po udanym „debiucie” z oklaskami gości przy stole na stałe zagości na twoim bożonarodzeniowym stole.