Maślaki należą do najchętniej zbieranych grzybów w Polsce, ale zazwyczaj uwaga skupia się na maślaku zwyczajnym lub żółtym. Tymczasem istnieje gatunek, który pozostaje w cieniu swoich bardziej rozpoznawalnych kuzynów. Maślak szary (Suillus viscidus) nie wygląda spektakularnie, przez co wiele osób nawet nie wie, że ma przed sobą bardzo dobrego grzyba jadalnego. Dla uważnych i doinformowanych zbieraczy jest jednak prawdziwą perełką letnich i jesiennych wypraw.
Szaraczek tylko z pozoru – co to za typ maślaka?
Na pierwszy rzut oka maślak szary (zwany też lepkim) sprawia wrażenie grzyba zupełnie przeciętnego. Kapelusz ma stonowaną, szarą lub szarooliwkową barwę, często z delikatnym fioletowym albo brunatnym odcieniem. W wilgotne dni pokrywa go charakterystyczna, śluzowata warstwa, typowa dla maślaków, która sprawia, że wiele osób rezygnuje z jego zbioru już na starcie.
W rzeczywistości śluz nie jest żadną wadą. Skórkę z kapelusza bardzo łatwo można zdjąć przed przygotowaniem potrawy, a dzięki temu grzyb zyskuje znacznie przyjemniejszą konsystencję. Dla wielu doświadczonych grzybiarzy to standardowa czynność wykonywana przy większości maślaków.
Kapelusz osiąga zwykle od 5 do nawet 12 centymetrów średnicy. Młode owocniki są półkuliste, z czasem stają się coraz bardziej płaskie. Zamiast blaszek pod spodem znajdują się rurki, początkowo jasne, później przybierające szarawy lub oliwkowy odcień.
Bardzo charakterystyczny jest również trzon. Najczęściej jest jasny, ale pokrywają go drobne, ciemniejsze punkciki lub włókienka. U młodych egzemplarzy można zauważyć pozostałości osłony częściowej tworzącej delikatny pierścień.
Miąższ maślaka szarego jest jasny, miękki i nie wyróżnia się intensywnym zapachem. Po przekrojeniu może lekko zmieniać barwę, ale nie zachodzi tu gwałtowne sinienie, znane z innych gatunków.
Prawdziwy skarb spod modrzewi
Maślak szary należy do grzybów silnie związanych z jednym gatunkiem drzewa. Tworzy mikoryzę przede wszystkim z modrzewiem, dlatego właśnie koło niego warto rozpocząć poszukiwania.
Jeżeli w lesie dominują sosny lub świerki, szanse na znalezienie tego gatunku wyraźnie maleją. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w parkach, dawnych alejach czy lasach, gdzie rosną modrzewie. Nawet pojedyncze drzewo może okazać się miejscem obfitego wysypu.
Pierwsze owocniki pojawiają się często już w lipcu, zwłaszcza gdy lato jest wilgotne i ciepłe. Największe zbiory przypadają zwykle na sierpień oraz wrzesień, ale przy sprzyjającej pogodzie maślaka szarego można spotkać także w październiku.
Grzyb ten lubi gleby przepuszczalne i umiarkowanie wilgotne. Często rośnie całymi grupami, dlatego znalezienie jednego owocnika warto potraktować jako sygnał do dokładniejszego przeszukania okolicy.
W kuchni błyszczy jak prawdziwek
Choć maślak szary nie należy do popularnych grzybów, jego smak jest delikatny, przyjemny i bardzo uniwersalny. Właśnie dlatego dobrze sprawdza się w wielu domowych potrawach. Równie dobrze sprawdzi się wszędzie tam, gdzie normalnie użyjesz prawdziwka lub podgrzybka.
Największą zaletą młodych owocników jest ich miękki, soczysty miąższ. Po usunięciu śliskiej skórki z kapelusza otrzymujesz grzyb, który doskonale nadaje się do smażenia na maśle z cebulą. Nie potrzebuje wielu dodatków. Wystarczy odrobina soli, pieprzu i świeżych ziół.
Maślak szary świetnie odnajduje się również w sosach śmietanowych. Jego łagodny smak dobrze łączy się z koperkiem, natką pietruszki czy czosnkiem. Świetnie wypada marynowany w octowej zalewie z przyprawami korzennymi.
Można dodawać go do jajecznicy, farszu do pierogów, naleśników czy krokietów. Dobrze komponuje się także z ziemniakami i makaronami. W kuchni jest bardzo wszechstronny.
Wielu grzybiarzy uważa, że odpowiednio przygotowany może śmiało konkurować z bardziej cenionymi gatunkami. Nie chodzi o to, że smakuje identycznie jak prawdziwek, ale o jego kulinarną użyteczność. W codziennym gotowaniu sprawdza się znakomicie i potrafi pozytywnie zaskoczyć osoby, które wcześniej go lekceważyły.


Obserwuj nas na Google














