Każdy grzybiarz ma taki gatunek, który kojarzy mu się z pierwszymi wyprawami do lasu. Dla jednych są to kurki, dla innych borowiki albo koźlarze. Są jednak również grzyby mniej znane, które przez lata pozostają radochą wtajemniczonych. Nie przyciągają tłumów i nie znikają z lasu tak szybko jak najbardziej poszukiwane okazy. Warto wiedzieć, gdzie ich szukać i nauczyć się je dostrzegać. Należy do nich maślak pstry, którego wielu niesłusznie omija. Ma jedną cechę, dzięki której jest najbardziej ceniony wśród swojej rodziny. 

Leśny „czyścioszek” – co to za gatunek?

Większość grzybiarzy kojarzy maślaki z charakterystycznym śluzem pokrywającym kapelusz. Po deszczu niewiele trzeba, żeby do jego powierzchni przykleiły się igły, piasek i inne leśne „śmieci”. Maślak pstry jest pod tym względem zupełnie inny, dlatego właśnie nazwałam go „czyścioszkiem”

Jego kapelusz jest suchy, matowy i pozbawiony śliskiej warstwy. Powierzchnię pokrywają drobne łuseczki oraz nieregularne plamki, które tworzą charakterystyczny pstry wzór (widać to dobrze na zdjęciu poniżej). Kolor kapelusza najczęściej przybiera odcienie żółte, żółtobrązowe lub ochrowe.

Pod spodem znajdują się żółte rurki. Z czasem stają się ciemniejsze i bardziej oliwkowe. Trzon zwykle jest smukły, jasny i pozbawiony pierścienia. Miąższ ma kolor żółtawy, a po przekrojeniu delikatnie zmienia barwę na niebieskawą. To naturalna cecha tego gatunku.

Fot. Adobe Stock, Maciej

Gdzie rośnie matowy maślak? Szukaj go w borze

Maślak pstry, zwany także jakubkiem, bagniakiem lub miodówką, ma swoje ulubione środowisko i właśnie dlatego doświadczeni grzybiarze często odwiedzają te same stanowiska przez wiele sezonów. Gatunek ten jest silnie związany z sosnami, dlatego najlepiej szukać go właśnie w ich sąsiedztwie.

Najczęściej pojawia się w borach sosnowych, na obrzeżach lasów, wrzosowiskach oraz terenach o piaszczystym podłożu. Lubi miejsca dobrze nasłonecznione i przewiewne. Często wyrasta wśród mchów, niskiej roślinności i opadłych igieł.

Sezon na niego zaczyna się stosunkowo wcześnie. Pierwsze owocniki można znaleźć już w czerwcu, szczególnie po okresach deszczowej pogody. Później grzyb pojawia się przez całe lato, a także jesienią. To sprawia, że przez wiele miesięcy pozostaje ciekawym celem dla miłośników grzybobrania.

Ma skłonność do wzrostu w grupach. Jeśli trafisz na jedno stanowisko, dokładnie obejrzyj okolicę. Nierzadko kilka metrów dalej kryją się kolejne okazy.

Smak, który zawstydza nawet borowiki

Na pierwszy rzut oka maślak pstry nie wygląda jak grzyb, który mógłby konkurować z borowikami. W praktyce jednak wiele osób bardzo wysoko ocenia jego walory smakowe. Niektórzy twierdzą wręcz, że jest ciekawszy od części popularnych gatunków.

Miąższ jest delikatny, ale nie nijaki. Nie ma ciężkiego, dominującego charakteru, ale zamiast tego oferuje przyjemny, lekko korzenny aromat, kwaskowy posmak i wyraźnie grzybowy charakter.

Najbardziej cenione są młode egzemplarze. Ich miąższ jest jędrny, sprężysty i dobrze zachowuje strukturę, więc kapelusze idealnie sprawdzają się do marynowania.

Dużą zaletą jest brak śluzowatej konsystencji, która nie wszystkim odpowiada w przypadku innych maślaków. Dzięki temu grzyb przygotowuje się łatwo i przyjemnie.

Co zrobić w kuchni z maślakiem pstrym?

Miodówka świetnie sprawdza się jako składnik tradycyjnych zup grzybowych. Dobrze komponuje się także z sosami przygotowywanymi do ziemniaków, makaronów czy kasz.

Wiele osób wykorzystuje go również jako składnik farszów. Łatwo łączy się z innymi grzybami, warzywami oraz produktami charakterystycznymi dla polskiej kuchni. Dzięki temu znajduje zastosowanie w wielu sezonowych daniach.

Nie brakuje zwolenników marynowania maślaka pstrego. Jego jędrny miąższ sprawia, że dobrze zachowuje strukturę, a odpowiednio doprawiony staje się ciekawym dodatkiem do codziennych posiłków. 

Popularnym rozwiązaniem jest również mrożenie. To prosty sposób na zachowanie letnich zbiorów na później. Grzyb dobrze znosi przechowywanie w niskiej temperaturze i po rozmrożeniu nadal pozostaje wartościowym dodatkiem kulinarnym.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.