Kasze znamy od podszewki, a przynajmniej tak nam się wydaje. Tymczasem daleko od naszych pól rośnie zboże, którego ziarna mogłyby bez większego trudu podszyć się pod swojski pęczak. Tyle że na podobieństwie zewnętrznym kończą się rodzinne koneksje. W Azji od wieków trafiają do garnków, zarówno z wytrawną zupą, jak i deserem. U nas wciąż są rzadkością, choć ich przygotowanie nie wymaga ani szczególnych umiejętności, ani szafki pełnej egzotycznych przypraw.

Czym są łzy Hioba i skąd pochodzi ich nietypowa nazwa?

Mowa o jadalnych ziarnach łzawnicy ogrodowej, rośliny należącej do rodziny wiechlinowatych, podobnie jak ryż czy pszenica. Choć często nazywa się je kaszą, nie są odmianą jęczmienia ani żadnym rodzajem pęczaku. Pochodzą z zupełnie innej rośliny.

Łzawnica jest szczególnie dobrze znana w Chinach, Korei i krajach Azji Południowo-Wschodniej. Jej ziarna wykorzystuje się do przygotowywania zup, potraw jednogarnkowych, kleików, a nawet deserów i napojów. 

Sama roślina może dorastać do około dwóch metrów wysokości. Wytwarza charakterystyczne, owalne osłonki przypominające krople. To właśnie ich kształt stał się inspiracją dla nazwy nawiązującej do Biblii. Co ciekawe, wykorzystywano je dawniej do wyrobu koralików i różańców.

Do gotowania wykorzystuje się specjalne odmiany łzawnicy, których ziarna łatwo oczyścić z twardych łupinek. Są jasne, kremowe, lekko zaokrąglone i mają charakterystyczne zagłębienie. Na pierwszy rzut oka przypominają gruby pęczak, ale po ugotowaniu uwypuklają się różnice.

Łzy Hioba są bardziej zwarte, jędrne i sprężyste niż tradycyjna kasza jęczmienna. Mają łagodny, lekko zbożowy smak z subtelną orzechową nutą. Nie dominują pozostałych składników, dlatego dobrze łączą się zarówno z warzywami, grzybami, jak i mięsem. Ich największym atutem jest jednak to, że podczas gotowania stosunkowo długo zachowują swój kształt.

Jak gotuje się łzy Hioba, żeby były miękkie i sprężyste?

Łzy Hioba wymagają dłuższego gotowania niż większość popularnych kasz. By skrócić ten czas, warto wcześniej moczyć je w zimnej wodzie przez 8–12 godzin, najlepiej w lodówce. Następnie ziarna należy odcedzić, przepłukać i zalać świeżą wodą w proporcji około 1:3 lub 1:4.

Ziarna gotuje się na małym ogniu przez około 30–60 minut. Bez wcześniejszego moczenia może to potrwać ponad godzinę. Gotowe łzy Hioba powinny być miękkie w środku, ale nadal jędrne i lekko sprężyste. Nie należy kierować się wyłącznie czasem.

Po ugotowaniu wystarczy odcedzić nadmiar wody. Do sałatek najlepiej dodatkowo przepłukać ziarna chłodną wodą. Można też przyrządzić je od razu w bulionie z dodatkiem przypraw, jeśli mają trafić do dania na ciepło. 

Do czego dodawać tę niezwykłą kaszę?

Szczególnie ciekawie sprawdzi się w krupniku. Danie zachowa znajomy smak, ale ziarna będą bardziej wyraziste i nie rozpadną się tak łatwo podczas odgrzewania. Możesz też wykorzystać je do zupy grzybowej, jarzynowej, pomidorowej czy pieczarkowej.

Łzy Hioba doskonale nadają się również do sałatek. Ich sprężysta konsystencja dobrze kontrastuje z miękkimi, pieczonymi warzywami. Połącz je z burakami, dynią, marchewką albo kalafiorem. Dodaj rukolę, natkę pietruszki, ser feta i prosty sos z oliwy oraz soku z cytryny. Otrzymasz ciekawą alternatywę dla sałatki z pęczakiem.

Możesz też podawać łzawnicę zamiast ryżu do gulaszu, duszonych grzybów czy warzyw z patelni. Dobrze smakuje z podsmażoną cebulką, czosnkiem, tymiankiem i majerankiem. Ugotowane ziarna nadają się również do farszów na paprykę i cukinię.

Co ciekawe, w kuchni azjatyckiej łzy Hioba pojawiają się także w słodkich potrawach. Gotuje się je z mlekiem, przygotowuje z nich kleiki oraz dodaje do deserowych zup. W domowej wersji możesz połączyć ugotowane ziarna z mlekiem kokosowym, wanilią, miodem i owocami. Ich konsystencja będzie bardziej wyrazista niż w tradycyjnym puddingu ryżowym.

Fot. Getty/iStock, hilllander

Gdzie kupić łzy Hioba i jak wybrać odpowiednie ziarna?

W Polsce łzy Hioba najłatwiej znaleźć w sklepach z żywnością azjatycką, delikatesach orientalnych i Internecie. Warto szukać ich również pod zagranicznymi nazwami: Job's tears, coix, adlay lub yi yi ren. W sklepach z produktami koreańskimi spotkasz też określenie yulmu.

Przy zakupie zwróć uwagę na przeznaczenie produktu. Wybieraj obłuszczone ziarna przeznaczone do spożycia, a nie nasiona do wysiewu czy dekoracyjne odmiany łzawnicy. Te ostatnie mogą mieć bardzo twarde osłonki, które nie nadają się do gotowania.

Dobrej jakości ziarna powinny być suche, czyste i pozbawione obcych domieszek. Ich odcień może być kremowy, białawy lub szarawy. Po zakupie przechowuj je w szczelnym pojemniku, w chłodnym i suchym miejscu.