Młodą kapustę szykuje się łatwo, ale drobiazgi mają tu ogromne znaczenie. Główka jest delikatna, słodkawa i soczysta, więc szybko mięknie. To zaleta, ale czasami też pułapka. Jeśli dodasz za dużo wody, przykryjesz garnek na zbyt długo albo kapusta puści sporo soku, zamiast apetycznego dodatku do obiadu wychodzi rzadka paciaja.
W wielu domach taką kapustę zagęszcza się mąką albo śmietaną. Nie mówię, że to błąd, bo każdy ma swoje przyzwyczajenia. Sama jednak najczęściej robię ją inaczej. Muszę wspomnieć tutaj o stryjence Bożence, kapuścianej mistrzyni - to ona pokazała mi ten trik.
Trik stryjenki na zagęszczanie młodej kapusty
Do młodej kapusty dodaję odrobinę ugotowanych ziemniaków. Rozgniatam je widelcem i mieszam z kapustą pod koniec gotowania. Sos robi się gęstszy, łagodniejszy i bardziej domowy, ale nie ciężki.
Młoda kapusta ma lekko słodki, świeży smak. Kiedy dodasz do niej zasmażkę z mąki, łatwo ją przytłumić. Mąka zagęszcza szybko, ale bywa kapryśna. Jeśli wsypiesz jej za dużo, kapusta robi się kleista. Jeśli nie rozmieszasz jej dobrze, pojawiają się grudki. Śmietana z kolei daje kremowość, ale zmienia charakter dania. Młoda kapusta staje się cięższa, bardziej mleczna i czasem traci tę wiosenną lekkość, za którą tak ją lubimy.
Ziemniaki działają inaczej. Są delikatne, neutralne i naturalnie pasują do kapusty. Przecież na talerzu i tak często kapusta spotyka się z koperkiem, masłem, młodymi ziemniakami i kotletem mielonym. Kiedy rozgnieciesz kawałek ugotowanego ziemniaka i wmieszasz go do kapusty, sos zagęszcza się łagodnie. Nie ma posmaku mąki. Nie ma ryzyka zwarzenia śmietany. Nie ma też wrażenia, że danie zostało „podrasowane” czymś dziwnym.
Najlepiej użyć ziemniaków mączystych albo takich, które po ugotowaniu łatwo się rozpadają. Wystarczy naprawdę niewiele. Na średnią główkę młodej kapusty zwykle daję 1 małego ugotowanego ziemniaka albo 2-3 łyżki rozgniecionych ziemniaków z obiadu.
Jak zagęścić młodą kapustę ugotowanymi ziemniakami?
Najpierw przygotuj kapustę tak, jak lubisz. Poszatkuj ją niezbyt drobno, bo młoda kapusta szybko mięknie. Wrzuć do garnka, dodaj odrobinę wody, masła albo oleju, sól, pieprz i liść laurowy, jeśli używasz. Gotuj krótko, aż kapusta zmięknie, ale nadal będzie miała przyjemną strukturę. Nie duś jej bez końca.
Gdy kapusta jest już prawie gotowa, zajmij się ziemniakiem. Ugotowany ziemniak rozgnieć bardzo dokładnie widelcem. Możesz dodać do niego 2-3 łyżki gorącego płynu z garnka i wymieszać na gładką papkę. To ważny krok, bo dzięki temu ziemniak łatwiej połączy się z kapustą. Nie wrzucaj dużych kawałków prosto do garnka, bo wtedy mogą zostać grudki.
Dodaj ziemniaczaną masę do kapusty i mieszaj przez minutę lub dwie na małym ogniu. Zobaczysz, że płyn zacznie robić się bardziej aksamitny. Kapusta nie będzie sucha, ale też nie będzie pływała w wodnistym sosie. Właśnie o to chodzi w tym triku. On nie ma zamienić kapusty w puree, tylko delikatnie ją związać.
Na końcu dodaj koperek. Najlepiej sporo, bo młoda kapusta bardzo go lubi. Możesz też dorzucić odrobinę soku z cytryny albo łyżeczkę octu jabłkowego, jeśli lubisz lekko kwaśny akcent. Kwaśny dodatek dodawaj jednak dopiero pod koniec. Wtedy kapusta zachowa lepszy smak i nie będzie twardniała podczas gotowania.

















