Mój ukochany dziadziuś Stasio był niekwestionowanym królem kapusty. Robił bigos słynny na pół wsi. Jego postna wigilijna kapusta nie miała sobie równych. Miał własną recepturę na tzw. "suchą kapustę", z której zresztą korzystam regularnie. Był też mistrzem przyrządzania młodej kapusty. Przepis niby był standardowy, ale dziadziuś dodawał coś ekstra od siebie - 3 łyżki dość nieoczekiwanego dodatku, a wszyscy dosłownie ścigali się w dokładkach, żeby nie zabrakło dla nich kolejnej porcji.

Trik dziadziusia Stasia z 3 łyżkami

Dziadziuś Stasio zawsze dodawał do młodej kapusty 3 łyżki mleka. Dzięki temu całość stawała się bardziej kremowa i nabierała dosłownie aksamitnej konsystencji. Liczył się też oczywiście optymalny moment - mleko wlewał zawsze mniej więcej po 10-15 minutach duszenia kapusty, gdy już nieco zmiękła.

Jeśli główka kapusty była wyjątkowo duża i dorodna, zwiększał proporcję i czasem dodawał nawet 1/2 szklanki. Oczywiście zawsze twierdził, że sprawdza się przy tym tzw. złota zasada "na oko".

Przepis dziadziusia Stasia na najlepszą młodą kapustę

Składniki:

  • główka młodej kapusty
  • 3 łyżki mleka (albo więcej, "na oko")
  • 1/2 szklanki wody albo bulionu
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • łyżeczka octu
  • 100 g masła

Sposób przygotowania:

  1. Z kapusty zdejmij wierzchnie liście - zazwyczaj są mało jędrne.
  2. Całą główkę przetnij na 4 części, drobno poszatkuj, wycinając przy tym jasny głąb.
  3. Kawałeczki kapusty włóż do garnka, zalej wodą albo bulionem.
  4. Zakryj garnek pokrywką i gotuj na małej mocy palnika.
  5. Po 10-15 minutach dolej 3 łyżki mleka - możesz je wcześniej zahartować w osobnej miseczce z odrobiną wywaru z kapusty.
  6. Gotuj jeszcze 5-10 minut, dodaj masło, cukier, sól, pieprz oraz ocet.
  7. Całość mieszaj, aż masło się rozpuści. Po kilku minutach młoda kapusta powinna być gotowa.

Dodatkowe porady i ważne informacje

Czas gotowania młodej kapusty może nieco się różnić. Najlepiej kontrolować ją widelcem - nie powinna być twarda. Jeśli chcesz, możesz pod sam koniec gotowania dodać posiekany koperek - ciekawie podbije smak i aromat.

Jeśli chcesz, możesz dorzucić dodatkową porcję przypraw. Ja czasem dodaję trochę słodkiej papryki w proszku albo ostrej papryczki chili. Robię to jednak rzadko, bo smak prawdziwej młodej kapusty broni się sam, bez zbędnych "ozdobników". Niektórzy lubią łączyć ją z curry, ale musisz przekonać się osobiście, czy pasuje ci to wyraziste połączenie.