Chociaż kwiecień nam mocno kaprysi, wiosna zagościła przynajmniej w naszych kuchniach. Widać to nie tylko po straganach, gdzie rozpanoszyła się już młoda kapusta, kusi zielenią szczypiorek i chrupnięcie obiecuje różowa rzodkiewka. Dowodem też nasz serwis i kanał nadawczy, na których po świątecznym rozpasaniu zaczynają się przebijać lekkie sałatki.

Z kuchni sąsiadów zaczyna dochodzić popołudniami zapach koperku uciekający znad garnka z zasmażaną kapustą. To chyba moja ulubiona pozycja menu z nowalijek, ale w przeciwieństwie do wielu Polaków, nie zagęszczam dania mąką ani nie podlewam śmietaną. Mój patent dodaje mnóstwo smaku i ulepsza konsystencję bez konieczności użycia glutenu i „zabielania”. 

Alternatywne zagęszczanie zasmażanej młodej kapusty

Moja mama podawała młodą kapustę bez żadnych zagęstników, zasmażek i dodatków. Jej danie przypominało raczej zupę. Wspominam to świetnie, bo zbierające się na talerzu soki smakowicie łączyły się z ziemniakami lub świeżym chlebem. Dziś jednak, gdy przyrządzam ją sama, wolę czymś „związać” wodę, żeby stworzyła gęstszy, jeszcze bardziej apetyczny sos.  

Nie używam jednak mąki, która nie daje wiele oprócz konsystencji, potrafi zbić się w grudki i sprawia, że potrawa staje się cięższa bez dodatkowych korzyści. Nie lubię też dolewać śmietany, bo uważam, że zagłusza świeżość młodej kapusty. 

W zamian wykorzystuję zmielone orzechy laskowe. Odgrywają podobną rolę co mąka, ale mają o wiele więcej zalet, bo podkręcają nie tylko konsystencję. Poza tym to dobre rozwiązanie dla osób, które unikają glutenu. 

Fot. Adobe Stock, New Africa

Co wnosi ten patent?

Podczas gdy mąka tylko zagęszcza i na dodatek trzeba uważać, żeby „wysmażyć” z niej surowość, orzechy laskowe robią o wiele więcej. Podkręcają smak i aromat. Młoda kapusta naturalnie zawiera podobne nuty, które wyczuwalne są zwłaszcza w jej surowej wersji, a podczas obróbki cieplnej słabną. Ale gdy dodasz zmielone orzechy, na powrót stają się bardziej wyraziste. Zwłaszcza jeśli w garnku wyląduje też masło. Idealny składnik do trio

Poza tym nie trzeba się martwić, że powstaną grudki jak w przypadku mąki, bo nawet jeśli orzechy nie są zmielone na miałki proszek, kawałeczki wniosą przyjemne chrupnięcie. Wystarczy, że wsypiesz ten dodatek pod koniec duszenia kapusty z masłem i wymieszasz. „Mączka” orzechowa wchłonie soki praktycznie od razu. Wykorzystaj ok. 2 łyżek na 1 główkę kapusty. 

Z czym łączyć młodą kapustę w tym wydaniu?

Choć zawiera niestandardowy dodatek, wcale nie staje się żadnym dziwacznym czy luksusowym daniem, które wymaga specjalnego traktowania. Młodą kapustę zagęszczoną zmielonymi orzechami laskowymi możesz podawać w swój ulubiony sposób. Zwyczajnie do ziemniaków lub pieczywa albo, by stworzyć bardziej złożone danie obiadowe, do kotletów.

Orzechowy smak nie jest nachalne, ale lekko wyczuwalny, więc taka młoda kapusta najlepiej komponuje się z kotlecikami z drobiu – kurczaka lub indyka. A także z wegetariańskimi wersjami, na przykład z plackami z kalafiora.