Bosacka od lat analizuje składy produktów dostępnych w sklepach i podpowiada, na co warto zwrócić uwagę podczas zakupów. W mediach społecznościowych regularnie testuje nowości i komentuje ich skład oraz jakość. Tym razem na celownik trafiły trzy produkty z Biedronki, które - jej zdaniem - lepiej omijać szerokim łukiem. Dwa z nich wiele z nas ma w swojej kuchni - do doprawiania zup i jako wartościową przekąskę dla dzieci - zdaniem ekspertki, „wartościową inaczej”.
„To nie są krewetki”. Po jednym kęsie nie dała rady
Pierwszym bublem okazały się surimi w kształcie krewetek marki Vici. Bosacka zwróciła uwagę, że z prawdziwymi krewetkami mają niewiele wspólnego. W składzie znalazły się przede wszystkim mintaj i morszczuk, a także stabilizatory E420, E450, E451 i E452, cukier, skrobie, aromaty oraz barwniki.
Produkt określiła jako „białą rybę, taki odpad trochę, rybny, ufarbowany”. Zwróciła też uwagę na twardą konsystencję. Po spróbowaniu jednego kęsa przerwała degustację, odwróciła się i wypluła produkt w krzaki. Skomentowała tylko: „poszło na grubo, nie dam rady, nie zmuszajcie, błagam” - komentarz mówi sam za siebie.
„Tego nie używam od lat”
Na drugi ogień poszła Doprawka marki Culineo. Bosacka przypomniała, że aż 70 proc. jej składu stanowi sól. Pozostałą część tworzą między innymi suszone warzywa, cukier, glutaminian monosodowy, inozynian disodowy, skrobia kukurydziana i barwnik.
Tego nie używam od lat i błagam, byście też nie używali
- powiedziała w nagraniu. Co ciekawe, ten sam produkt wcześniej znalazł się również wśród najmniej polecanych przez dr. Michała Wrzoska, dietetyka i edukatora żywieniowego. Na sklepowych półkach można bez trudu znaleźć prostszą i bardziej wartościową alternatywę.
„Najbardziej denerwuje mnie to, że jest dla dzieci”
Najwięcej emocji u ekspertki wzbudziły jednak Głodniaki - paluszki chlebowe z serkiem twarogowym. Bosacka przyznała, że atrakcyjne opakowanie i wygodna forma mogą zachęcać najmłodszych. W zestawie znajdują się paluszki oraz krem do maczania, który na pierwszy rzut oka przypomina zwykły serek.
Po przeczytaniu składu entuzjazm szybko jednak znika. Produkt zawiera ser twarogowy topiony, sole emulgujące, polifosforany, fosforan wapnia, koncentrat serwatki, a w paluszkach znalazł się między innymi ekstrakt słodu jęczmiennego odpowiadający za ciemniejszy kolor pieczywa. Sugeruje on, że jest ono lepsze niż w rzeczywistości - producenci często uciekają się do takich tanich sztuczek. - Jeśli dorosły człowiek kupi sobie takie krewetki czy Doprawkę, to jego sprawa. Ale dzieciom coś takiego. No naprawdę? - skomentowała Bosacka.
Nagranie szybko zebrało tysiące polubień i niemal setkę komentarzy. Jak zwykle w przypadku postów Katarzyny Bosackiej, nie zabrakło dyskusji. Jedni przyznali jej rację, inni bronili swoich ulubionych produktów jak niepodległości, a jeszcze inni wskazywali na brak obiektywizmu, podejrzewając reklamę Lidla pod przykrywką krytyki Biedronki. Jedno jest pewne. Lepiej sprawdzić, czy w szale zakupów te mało wartościowe produkty nie wylądowały przypadkiem i w twoim koszyku. I czytać etykiety na bieżąco. Nie tylko front, ale też (zwłaszcza) to, co jest napisane małymi literkami na liście składników.
Cały film Katarzyny Bosackiej z subiektywnym wyborem bubli z Biedronki obejrzysz tutaj:
@katarzyna_bosacka Ostatnio były 3 perełki z Biedronki i Lidla, a dziś mam dla Was 3 badziewia z Biedronki, czyli produkty których zdecydowanie nie polecam - a wręcz odradzam - są okropne! 🤢 Co byście dodali do tej listy? 🤩 #zlysklad #czytamysklady #badziewia #biedronka #badziewiazbiedronki ♬ dźwięk oryginalny - Kasia Bosacka

















