Woda mineralna to jeden z tych produktów, które większość z nas kupuje niemal odruchowo. Wchodzimy do sklepu i sięgamy po butelkę, którą znamy od lat albo po tę, która akurat jest w promocji. Sama przez wiele lat robiłam dokładnie tak samo i wrzucałam do koszyka pierwszą lepszą wodę, nie zastanawiając się nawet specjalnie nad tym wyborem. Dopiero kiedy zaczęłam uważniej czytać etykiety, przekonałam się, że między poszczególnymi wodami naprawdę są różnice. Nie chodzi jednak o to, żeby od razu wybierać najdroższe marki, bo jak się okazuje, czasem znacznie tańszy produkt może mieć równie dobry skład. Udowania to dietetyk Michał Wrzosek.
Jaką wybierać wodę w sklepie?
Zanim jednak przejdziemy do wyboru najlepszej wody z Biedronki, zatrzymajmy się jeszcze na chwilkę nad składami takich produktów. Na pierwszy rzut oka wszystkie butelki wyglądają podobnie i różnią się etykietą, nazwą i ceną, ale najważniejsze informacje znajdują się z tyłu opakowania. To właśnie tam producent podaje stopień mineralizacji oraz zawartość najważniejszych składników.
Eksperci od żywienia podkreślają, że dla większości dorosłych osób najlepszym wyborem do codziennego picia są wody średniozmineralizowane. Dostarczają cennych składników mineralnych, a jednocześnie nie obciążają nadmierną ilością soli mineralnych. To właśnie takie produkty znalazły się najwyżej w zestawieniu przygotowanym przez Michała Wrzoska.
Podczas porównania dietetyk zwrócił uwagę między innymi na Nałęczowiankę, Muszyniankę oraz Cisowiankę. Wszystkie od lat cieszą się dużym zaufaniem klientów i rzeczywiście mają odpowiednią zawartość minerałów. Nie oznacza to jednak, że warto kierować się wyłącznie rozpoznawalnym logo na etykiecie. Czasem płacimy więcej przede wszystkim za markę, a nie za lepszy skład. Kiedy spokojnie porównamy informacje na kilku butelkach stojących obok siebie, okazuje się, że różnice w składzie potrafią być naprawdę niewielkie, za to ceny już nie.
Najlepsza woda z Biedronki według Michała Wrzoska
Po przeanalizowaniu wszystkich parametrów Michał Wrzosek wskazał jednego zwycięzcę. Jego zdaniem najlepszym wyborem spośród wód dostępnych w Biedronce jest Polaris. Powód jest bardzo prosty. Polaris zawiera podobną ilość składników mineralnych jak Nałęczowianka czy Cisowianka, a jednocześnie kosztuje wyraźnie mniej. Ma aż 520 mg składników mineralnych, a cenowo różni się o 1,50 zł na jednej butelce względem Nałęczowianki (chodzi o butelkę 1,5-litrową). To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy chcą rozsądnie planować domowy budżet, ale nie zamierzają rezygnować z jakości.
Na pierwszy rzut oka taka kwota może wydawać się niewielka. Wystarczy jednak policzyć, ile butelek kupuje cała rodzina w ciągu tygodnia lub miesiąca. Jeśli do koszyka trafia od razu cała zgrzewka, oszczędność robi się już całkiem konkretna. W skali miesiąca można zostawić w portfelu nawet kilkanaście złotych więcej, a przez cały rok uzbiera się z tego naprawdę przyjemna suma.
To kolejny przykład na to, że wyższa cena nie zawsze oznacza lepszy produkt. W przypadku wody warto kierować się przede wszystkim składem, a dopiero później nazwą producenta czy atrakcyjną etykietą. Kolorowa butelka i znana reklama nie sprawią, że woda będzie lepsza. Znacznie rozsądniej poświęcić kilkanaście sekund na przeczytanie informacji na etykiecie. Taki nawyk szybko wchodzi w krew, a później zakupy robi się już niemal automatycznie.
@michal_wrzosek Którą wodę kupujesz? 💦 Obserwuj mnie, żeby wiedzieć, co wybierać w sklepach! #dietetyk #zakupy #biedronka #woda ♬ oryginalny dźwięk - Dr Dietetyki Michał Wrzosek
Źródło: Tiktok.com/@michal_wrzosek


Obserwuj nas na Google














