Ryby od lat znajdują się wśród produktów, które są szczególnie polecane przez ekspertów od żywienia. Niby wszyscy o tym wiemy, ale w praktyce wiele osób wciąż ogranicza się tylko do kilku najpopularniejszych gatunków, najczęściej sięgając po dorsza i łososia i to sporadycznie. Tymczasem na sklepowych półkach można znaleźć znacznie lepsze gatunki. Znany ekspert przeanalizował kilkanaście gatunków ryb i stworzył ranking ryb wyróżniających się szczególnie korzystnym składem. Zobacz, co znalazło się na podium i szczególnie zwróć uwagę na zdobywcę brązowego medalu. To produkt bardzo tani i łatwo dostępny.

Ekspert wskazał najlepsze ryby, które warto zaprosić na talerze

Dr. Bartek Kulczyński to popularny dietetyk, który regularnie publikuje ciekawe materiały na YouTube. Często bierze pod lupę znane i lubiane produkty, a w jednym ze swoich wideo stworzył własny ranking najlepszych ryb, które powinny lądować na naszych talerzach. Wbrew pozorom pierwsze miejsce wcale nie przypadło popularnemu dorszowi czy łososiowi, tylko makreli atlantyckiej.

A dlaczego pierwsze miejsce zajęła makrela? Największą jej zaletą jest bardzo wysoka zawartość kwasów tłuszczowych omega-3. To jednak nie wszystko, bo oprócz tego makrela dostarcza również dużych ilości selenu, potasu, magnezu oraz żelaza. Jakby tego było mało, jest po prostu pyszna i bardzo wielofunkcyjna w kuchni, szczególnie w formie wędzonej.

Z własnego doświadczenia wiem, że wędzona makrela świetnie sprawdza się nie tylko na kanapkach. Często przygotowuję z niej pastę z dodatkiem jajka, szczypiorku i odrobiny jogurtu naturalnego. Dobrze smakuje również w sałatkach z ziemniakami i kiszonym ogórkiem. Jest to więc prosty sposób na sycący obiad lub kolację.

Miejsce drugie należy do popularnego ulubieńca

Drugie miejsce w rankingu przypadło dzikiemu łososiowi. To ważne rozróżnienie, ponieważ ekspert zwraca uwagę właśnie na ryby żyjące w naturalnym środowisku. Ich skład odżywczy może różnić się od ryb hodowlanych i dziki łosoś zawiera nieco mniej kwasów omega-3 i potasu niż makrela atlantycka, ale jednocześnie dostarcza więcej pełnowartościowego białka. Dodatkowo jego delikatne mięso sprawia, że chętnie jedzą go nawet osoby, które na co dzień nie przepadają za rybami.

W mojej kuchni łosoś najczęściej trafia do piekarnika. Wystarczy odrobina soku z cytryny, koperek, pieprz i kilka minut pieczenia. Lubię podawać go z pieczonymi warzywami korzeniowymi albo sałatką z rukoli. Takie połączenie jest lekkie, a jednocześnie bardzo sycące. Jeśli przygotowujecie rodzinny obiad, łosoś zazwyczaj sprawdza się bez pudła.

Brązowy medal dla niedocenianego klasyka

Trzecie miejsce zajął śledź atlantycki. To właśnie on może być największym bohaterem tego zestawienia, ponieważ kosztuje znacznie mniej niż wiele innych ryb, a mimo to dostarcza imponujących ilości cennych składników odżywczych. Ja sama bardzo go lubię i od lat powtarzam znajomym, że śledź zasługuje na więcej niż miejsce na świątecznym stole. Genialnie smakuje z jabłkiem, cebulą i jogurtem naturalnym. Czasami dodaję też do takiego zestawu odrobinę musztardy oraz świeży koperek i mam genialną przekąskę na kolację albo szybką przystawkę na imprezę.