Pamiętam, jak mama wyjmowała z szafki wielką, drewnianą stolnicę. Od razu się cieszyłam, bo wiedziałam, że będą pierogi albo jeszcze lepiej - kluski leniwe. Zawsze podglądałam, jak sprawnie zagniata ciasto i formuje z niego równe wałeczki. Sama jej trochę przy tym „pomagałam”, ale małe dziecięce łapki bywają czasami tak naprawdę większą przeszkodą niż pomocą. W jej rękach masa od zawsze zachowuje się jak modelina, a ja nie mogłam zrozumieć, dlaczego u mnie przykleja się do wszystkiego. Dopiero po latach poznałam jej mały sekret.
Mama nie robi ciasta na leniwe od razu. Ser musi się wyleżeć
Sekret mojej mamy tkwi w temperaturze sera. Najpierw dokładnie rozgniata twaróg tłuczkiem do ziemniaków, a dopiero potem wkłada go do lodówki na około 20-30 minut. Dlaczego chłodzenie jest tak ważne? Podczas rozdrabniania twaróg ogrzewa się w ciepłej kuchni, a także od dłoni i kuchennych sprzętów.
Zimny tłuszcz mleczny lepiej utrzymuje strukturę masy, dzięki czemu ciasto mniej się klei i łatwiej je formować. Podobna zasada działa przy przygotowywaniu kruchego ciasta, w którym chłodne składniki są kluczem do odpowiedniej konsystencji. Ważne, by schłodzić ser już po rozdrobnieniu i wyrabiać od razu - nie czekać, aż ser znów się ociepli. Samo wyjęcie kostki twarogu z lodówki nie daje tak dobrego efektu.
Jeden szczegół przy zakupie twarogu może zepsuć całe leniwe
Moja mama od zawsze wybiera twaróg półtłusty w kostce lub klinku. Ma odpowiednią konsystencję i nie wymaga dużej ilości mąki. Ale nawet taki ser potrafi być zbyt mokry. W sklepie zwróć uwagę na opakowanie. Jeśli jest mocno wilgotne, niemal rozmoczone, twaróg może zawierać sporo serwatki. Wtedy ciasto będzie się kleić niezależnie od temperatury.
Jeśli masz już taki ser i chcesz zrobić leniwe właśnie na nim, odciśnij go przez gazę lub czystą ściereczkę. Możesz też pozostawić go na sitku, by odciekł. Dopiero później rozdrobnij i schłodź. Dzięki temu nie trzeba ratować ciasta kolejnymi garściami mąki, przez które kluski robią się twarde.
Ile mąki dodać do leniwych? Mama trzyma się jednej proporcji
Na każde 250 g półtłustego twarogu moja dodaje około 4 płaskich łyżek mąki pszennej i 1 łyżkę mąki ziemniaczanej. Mąka ziemniaczana pomaga związać nadmiar wilgoci i sprawia, że kluski wychodzą delikatniejsze.
Najpierw miesza zimny twaróg z jajkiem, potem dodaje obie mąki. Zagniata krótko, tylko do połączenia składników. Zbyt długie wyrabianie ogrzewa masę i sprawia, że znów zaczyna się kleić.
Gotowe ciasto przekłada na lekko oprószoną stolnicę, dzieli na części i roluje wałeczki. Następnie kroi je ukośnie, jak kopytka. Kluski wrzuca partiami do lekko wrzącej, osolonej wody i gotuje około minuty od wypłynięcia.


Obserwuj nas na Google














