Kluczem do idealnych klusek leniwych od zawsze była równowaga między wilgotnością sera a ilością mąki. Im więcej mąki dosypujemy, tym bardziej zbite staje się ciasto po ugotowaniu. Z kolei zbyt mała jej ilość sprawia, że kluski rozpadają się w garnku.
Włoska kuchnia, słynąca z genialnych dań mącznych i kluseczek takich jak gnocchi di ricotta (tamtejsza wersja kopytek z serem), ma na to bezbłędny sposób. Cała tajemnica tkwi w jednym, prostym triku podczas przygotowywania bazy. Eliminując z przepisu element, który najbardziej rozrzedza masę, możemy ograniczyć mąkę do absolutnego minimum.
Na czym polega włoska sztuczka w leniwych?
Tradycyjny polski przepis na leniwe zazwyczaj zakłada dodanie do ciasta całego jajka. Choć wydaje się to naturalne i wygodne, to właśnie w białku kryje się pułapka. Białko jaja kurzego składa się w niemal 90 procentach z wody. Kiedy trafia do miski z twarogiem, rozrzedza całą masę. Aby uformować z takiego ciasta zgrabny wałek, musimy dosypać sporo mąki pszennej. Efekt? Po ugotowaniu kluski są twarde, gumowate i bardziej przypominają ciężkie i zwarte kopytka niż puszyste twarogowe chmurki.
Włosi, przygotowując swoje słynne gnocchi di ricotta, całkowicie rezygnują z białek. Do serowej masy dodają wyłącznie żółtka. Żółtko to naturalny emulgator bogaty w tłuszcze i lecytynę. Doskonale wiąże ono składniki, nadaje ciastu maślaną strukturę i piękny, złocisty kolor, nie wprowadzając przy tym zbędnej wilgoci. Dzięki temu do zwięzłego ciasta wystarczy dodać zaledwie kilka łyżek mąki. Kluseczki wychodzą niebywale delikatne i dosłownie rozpływają się w ustach.
Idealne proporcje i przygotowanie krok po kroku
Aby w pełni wykorzystać ten kuchenny patent, warto trzymać się sprawdzonych proporcji. Zbyt duża ilość mąki zepsuje efekt, a zbyt mała utrudni formowanie klusek. Oto prosty podział składników na rodzinną porcję:
- 500 g twarogu (najlepiej półtłustego lub tłustego w kostce, o zwartej i suchej strukturze)
- 2 żółtka dużych jaj (białka można zamrozić lub wykorzystać do bezy czy omletu)
- 2-3 czubate łyżki mąki pszennej (około 50-60 g) + odrobina do podsypania stolnicy
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej (świetnie wiąże resztki wilgoci i nadaje kluskom aksamitności)
- szczypta soli
Przygotowanie:
- Zacznij od dokładnego rozgniecenia twarogu. Najlepiej przecisnąć go przez praskę do ziemniaków lub dokładnie rozgnieć widelcem – lepiej unikaj tu blendera, który napowietrza i rozrzedza ser.
- Jeśli kupiony twaróg jest bardzo wilgotny, przed przystąpieniem do pracy warto zawinąć go w czystą ściereczkę bawełnianą lub gazę i delikatnie odcisnąć z nadmiaru serwatki.
- Do rozgniecionego twarogu dodaj żółtka, sól oraz obie mąki. Całość szybko zagnieć dłońmi. Ważne jest, aby nie wyrabiać ciasta zbyt długo
- Gdy tylko składniki się połączą, podziel ciasto na części, uformuj z nich cienkie wałeczki, delikatnie spłaszcz nożem i pokrój pod skosem na małe kluseczki.
- Ponieważ kluski zrobione tą metodą mają w sobie minimalną ilość mąki, wymagają delikatnego traktowania podczas gotowania. W dużym garnku zagotuj wodę z dodatkiem płaskiej łyżeczki soli. Woda nie może gwałtownie bulgotać – silny wrzątek mógłby uszkodzić delikatną strukturę klusek.
- Kluseczki wrzuć partiami na lekko mrugającą wodę. Od momentu, gdy wypłyną na powierzchnię, gotuj je na minimalnym ogniu przez około 1 do maksymalnie 1,5 minuty.
- Wyłów je ostrożnie łyżką cedzakową bezpośrednio na talerze. Nie układaj ich jedne na drugich w misie, dopóki są gorące, ponieważ mogą się lekko skleić.
Smacznego!


Obserwuj nas na Google














