Kiedy kupuję coś do smarowania pieczywa na zamianę za masło, zwykle kieruję się głównie smakiem i ceną. Tymczasem Kuba Woźniak, dietetyk kliniczny, postanowił przyjrzeć się także składom i wartościom odżywczym. Porównał serki dostępne w Lidlu i Biedronce. Podzielił je na trzy grupy: najlepszy, średni i odradzany wybór. Wyniki mogą cię zdziwić. 

Niepozorny serek z Lidla zostawił konkurencję w tyle. To on wygrał ranking

Najwyższą ocenę otrzymał kozi serek do smarowania Pilos z Lidla. Jego skład jest wyjątkowo krótki: 58 proc. sera twarogowego z mleka koziego, białka mleka i sól. W 100 g produktu znajduje się 165 kcal, 9 g białka i niespełna gram soli, choć z reguły tego typu serki wydają się dość słone.

Za 125 g w momencie publikacji wideo trzeba było zapłacić 6,19 zł. Wideo pochodzi sprzed 2 lat, więc aktualna cena może być nieco wyższa lub niższa. To jeden z droższych produktów w zestawieniu, ale według Woźniaka zdecydowanie wart uwagi. Jeśli lubisz charakterystyczny smak koziego sera, wypróbuj go z pomidorem, rukolą i świeżo zmielonym pieprzem. 

W Biedronce jest jego odpowiednik - również kozi, w charakterystycznym, piramidkowym, biało-niebieskim opakowaniu. Ma tę samą pojemność, jeszcze lepszy skład (bo aż 98% to sam twarożek i ma mniej soli - 0,85 g na 100 g), ale kosztuje 6,29 zł - o 10 groszy więcej niż lidlowski. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Recenzowałam go jakiś czas temu. Używam go nie tylko do chleba. Po pełną recenzję kliknij tutaj:

Te serki kanapkowe możesz wrzucić do koszyka, choć mają „żółte światło” Jeden wygrywa ceną

Do średniej kategorii trafiło zaskakująco dużo popularnych produktów. Wśród nich znalazły się serki Łaciate, klasyczne i z łososiem, śmietankowe Pilos oraz Delikate z Biedronki. Większość z nich to dyskontowe „bliźniaki” pod względem składu i wartości odżywczych.

Mają one prosty skład, ale dostarczają przeważnie około 240-250 kcal i ok. 6-7 g białka na 100 g. Woźniak zwrócił uwagę na ciekawostkę: dwa serki śmietankowe Pilos w opakowaniach po 200 g (owalnym i prostokątnym) miały identyczny skład, choć kosztowały odpowiednio 4,69 zł i 5,29 zł. Z perspektywy Kuby Woźniaka są one jednak identyczne, więc po co przepłacać?

Okazało się, że serki w grupie średniaków różnią się od siebie głównie ceną. Cenowo w tej dość wyrównanej kategorii najlepiej wypada puszysty serek Delikate z Biedronki. Opakowanie 150 g kosztuje 3,99 zł. Do tej samej grupy ekspert zaliczył również Almette jogurtowy i chrzanowy. W Biedronce kosztują one ok. 6,49 zł za 150 g. 

Tych serków do chleba ekspert nie poleca. Nawet niska cena go nie przekonała

Na końcu rankingu znalazły się sery topione Światowid, Pilos oraz Hochland, w tym krążek z szynką i wariant z ziołami.

Dlaczego wypadły najsłabiej? Woźniak wskazał przydługie listy składników, zawierające między innymi sole emulgujące i aromaty. W niektórych produktach z tej kategorii (np. w serze topionym Pilos gouda) ser stanowił zaledwie około połowy zawartości opakowania. Szczególnie słabo oceniono Hochland z szynką, zawierający 2,6 g soli na 100 g. W momencie publikacji wideo kosztował on 6,39 zł za 180 g.

Przy następnych zakupach zerknij więc nie tylko na cenówkę, ale również na etykietę. Spróbuj przekonać się do serka koziego, bo wbrew pozorom pasuje do całkiem sporej ilości dodatków i nie tylko na śniadanie. Dodatkowo, gdy zobaczysz dwa podobne serki w różnych opakowaniach, porównaj też koniecznie skład i cenę za 100 g. Możesz zaoszczędzić, nie rezygnując z ulubionego smaku.

Pełny ranking serków kanapkowych w wersji wideo obejrzysz tutaj: