Na jeden z najlepszych patentów na naturalne zagęszczenie jabłek do szarlotki wpadłam niedawno. Jestem nim zachwycona na tyle, że chętnie polecam go dalej. Ale zacznijmy od początku.
Od czego zacząć szykowanie jabłek do szarlotki?
Wiele zależy od tego, jakie jabłka wybierzesz do ciasta i nawet nie chodzi tutaj wyłącznie o odmianę (szczególnie polecam szarą renetę, złotą renetę, antonówkę bądź ligol). Jedne sztuki są bardziej soczyste, inne mniej. Przy tych pełnych soku warto zacząć nie od zagęszczania, a od redukcji. To podstawowy trik, który nie wymaga żadnego dodatku.
Owoce umyj, obierz cienko i pokrój jak zwykle. Dodaj do nich sok z cytryny (żeby nie ściemniały) i trochę cukru (w zależności od ich naturalnej słodyczy), całość wymieszaj, a następnie zacznij je prażyć na patelni z grubym dnem. Zacznij od małej mocy palnika i nie przykrywaj patelni - woda ma odparowywać z owoców. Co jakiś czas mieszaj owoce, a pod koniec prażenia zwiększ moc palnika, żeby zredukować jak największą ilość płynu. Na tym etapie możesz też dodać do owoców dla lepszego smaku np. mielony cynamon, kardamon albo nasionka wydłubane z laski wanilii. Tak przygotowane jabłka do szarlotki trzeba przestudzić. Jeśli po ostygnięciu zauważysz, że owoce lekko podchodzą wodą, czas na prosty trik.
Mój sprytny sposób na zagęszczenie jabłek do szarlotki
Do tak przygotowanego nadzienia warto dodać siemię lniane. Dowolnie, czy będzie to siemię złote czy brązowe, ale koniecznie musi być mocno zmielone (np. w młynku). Uprażone jabłka wymieszane ze zmielonym siemieniem staną się lekko gęstsze i bardziej kremowe - idealne do popisowej szarlotki! Na 1 kg owoców użytych do nadzienia wystarczy dodać ok. 1 płaską łyżkę siemienia.
Pamiętaj, że przed wyłożeniem jabłek na ciasto, kruchy spód warto lekko podpiec w piekarniku. To dodatkowo zabezpieczy szarlotkę przed namoknięciem. 180 stopni C i 10-15 minut w piekarniku wystarczą.

Inne nietypowe sposoby na zagęszczenie jabłek do szarlotki
Do jabłek na szarlotkę dodaje się różne naturalne zagęstniki. Standardowo jest to kasza manna, skrobia (bp. kukurydziana, ale też ziemniaczana), kisiel (zwykle cytrynowy), bydyń oraz galaretka w proszku. Te patenty bez problemu znajdziesz wśród polecanych w Internecie. Jednak to nie wszystkie opcje. Jeśli nie masz w kuchennej szafce siemienia lnianego, wypróbuj inne triki na zagęszczenie owoców. Do tego celu nadaje się np.
- drobno zmielona domowa bułka tarta - byle nie za dużo, bo się zrobi „glut”. Zacznij od 1 łyżeczki od herbaty na 1 kg jabłek
- mielone orzechy laskowe - zagęszczają i dodają orzechowego smaku (max. 2 łyżki na 1 kg jabłek)
- mielone migdały - robią podobną robotę jak orzechy laskowe (max. 2 łyżki na 1 kg jabłek)
- wiórki kokosowe - dla miłośników kokosowego smaku to świetny dodatek. Maksymalnie 1 czubata łyżka na 1 kg jabłek
- zmielone na pył płatki owsiane - szarlotka z takim dodatkiem będzie mniej mokra i bardziej fit (max. 2 łyżki na 1 kg jabłek)
- sucharki, biszkopty lub herbatniki (zmielone na pył) - dodadzą deserowi lekko ciasteczkowego aromatu (max. 2 łyżki na 1 kg jabłek)
Wszystkie te sposoby sprawdzą się, o ile nie sypniesz tych składników za dużo. Najlepiej zacznij od 1 łyżki dodatku, wymieszaj go z jabłkami i sam oceń efekt. Może się okazać, że już wystarczy i nadzienie jest gęste w punkt.
















