Każdy ma swój własny ideał jajecznicy, ale dla zdecydowanej większości będzie to ta kremowa, wilgotna i aksamitna, a nie ścięta i sucha. Wydawać by się mogło, że osiągnięcie takiej konsystencji to żadna filozofia, ale prawdziwi mistrzowie mają trik, by jajecznica rozpływała się w ustach za każdym razem. Jeśli więc marzy ci się aksamitne śniadanie jak z drogiego hotelu, koniecznie wypróbuj francuską metodę szykowania jajek z patelni. Opiera się ona na jednej banalnie prostej, ale zmieniającej wszystko czynności oraz pewnym zaskakującym dodatku. Zobacz, o czym mowa i naucz się zamieniać zwykłe jajka w poranny posiłek godny miejsca w menu najlepszej śniadaniowni. 

Jak zrobić jajecznicę po francusku?

Zawsze zaczynasz przygotowanie jajecznicy od wybicia jajek do miseczki i wymieszania ich widelcem? Francuscy szefowie kuchni mają na to zupełnie inny pomysł. Jakiś czas temu podpatrzyłam w telewizji mistrza sztuki kulinarnej rodem z Francji i zaskoczyło mnie to, że podkreślał, aby nie mieszać białek z żółtkami od razu, tylko najpierw dać się ściąć na patelni samym białkom, a delikatne żółtka dodać dopiero na samym końcu. Okazuje się, że to właśnie dzięki temu jajecznica nie wysycha i pozostaje wilgotna, kremowa i idealnie aksamitna.

Przez cały ten czas ważne jest także to, jak smażymy jajecznicę, a mowa tu o niezbyt dużej mocy palnika. Chociaż czasem aż korci nas żeby podkręcić ogień i przyspieszyć cały proces, to cierpliwość jest tu konieczna. Idealnie wilgotna i kremowa jajecznica po prostu musi być smażona wolno i delikatnie, bo tylko wtedy nie wyschnie. Koniecznie trzeba też mieszać jajka przez cały ten czas, a do tego najlepiej sprawdzi się drewniana lub silikonowa łopatka. 

Zostaje jednak jeszcze jeden detal na sam koniec, czyli dorzucenie kawałka zimnego masła. Ważne, by zrobić to gdy jajka będą już prawie gotowe, bo rozpuszczający się tłuszcz jeszcze bardziej podtrzyma wilgotność jajecznicy i dodatkowo sprawi, że będzie się ona dosłownie sama rozpływała w ustach. Tak właśnie robi się jajecznicę po francusku i gdy tylko raz się spróbuje takiej metody, wszystkie inne odchodzą w cień. Jeśli nie przekonuje cię to wszystko, przetestuj jeden raz choćby z ciekawości, a gwarantujemy, że nie pożałujesz.

Jak podawać jajecznicę po francusku?

Taką jajecznicę można oczywiście tradycyjnie wyłożyć na talerz i jeść jak zwykle, jednak chcąc trzymać się technik francuskich szefów kuchni, warto zaserwować ją na chrupiącym toście. Taka forma jest nie tylko bardziej estetyczna, ale i wygodna do szybkiego zjedzenia tuż przed wyjściem do pracy czy szkoły. 

A kiedy jajecznica jest już gotowa do podania, zostaje jeszcze jeden francuski dodatek, będący kropką nad i. Chodzi tu o pewną aromatyczną zieleninę, ale nie szczypiorek. Francuską jajecznicę podaje się posypaną trybulą, czyli ziołem które wygląda jak natka pietruszki, ale w smaku jest zupełnie inne. Trybula ma niepowtarzalną nutkę anyżu, która o dziwo genialnie pasuje do jajek i idealnie podkręca śniadanie. 

A jeśli chcesz poznać więcej takich sprytnych i prostych trików, odmieniających codzienne posiłki, koniecznie dołącz do naszego kanału nadawczego na Messengerze. Tam nie umknie ci żadna kulinarna nowinka.