O jajecznicy mogłabym chyba napisać doktorat. Podobnie jak o jajkach sadzonych, omletach i jajkach w koszulce... Moja rodzina uwielbia jajka pod dosłownie każdą postacią. Kilka miesięcy temu postanowiłam więc, że muszę wyszukać jakiś nowy jajeczny trik, żeby wprowadzić trochę urozmaicenia do naszego śniadaniowego menu.
U Rozkosznego znalazłam przepis na jajka po australijsku. Wyglądały tak apetycznie, że już nam sam widok fotki wiedziałam, że staną się w naszym domu nowym hitem. Oczywiście się nie myliłam - wychodzą tak kremowe, że jajecznica naprawdę może się schować. To teraz moje ulubione śniadanie, a w zachwytach wtóruje mi mąż i obie córeczki.
Przepis na jajka po australijsku
W przepisie na jajka po australijsku nie ma skomplikowanej listy składników. Najważniejsza jest tutaj odpowiednia technika smażenia.
Składniki na 1 porcję:
- 3 jajka
- łyżka masła
- 1/4 łyżeczki soli
- odrobina chili
- ulubione dodatki, np. tost
Sposób przygotowania:
- Jajka wybij do miseczki i delikatnie je roztrzep. Dodaj sól, roztrzepuj tylko do momentu połączenia białek z żółtkami. Nie mieszaj jednak za długo - im mniej piany, tym bardziej kremowa konsystencja.
- Patelnię z nieprzywierającą powłoką rozgrzej na średnim ogniu.
- Gdy już będzie gorąca, włóż na nią łyżkę masła. Rozprowadź ją równiutko, np. za pomocą pędzelka.
- Masę jajeczną przelej na patelnię. Nie mieszaj jej przez 15 sekund, aż zacznie lekko się ścinać.
- Szpatułką delikatnie przesuń ściętą fałdę od jednego brzegu patelni do środka, tak żeby powstała złożona warstwa. Potem zrób kolejny podobny ruch, tak aby składać jajka trochę jak płatki kwiatu.
- Gdyby jajka nadał pozostawały płynne na wierzchu, można przechylić patelnię - wtedy nieścięta masa spłynie na dno. Nie przetrzymuj jednak jajek za długo na ogniu, bo stracą swoją kremową strukturę.
- Gotowe jajka po australijsku możesz oprószyć odrobiną chili. Podawaj z ulubionymi dodatkami.
Na podstawie przepisu Rozkosznego
Dodatkowe wskazówki i informacje
Jajka po australijsku to popularna propozycja np. w kopenhaskich śniadaniowniach. Najważniejszy etap to smażenie - ściętą masę trzeba składać warstwa po warstwie, tak by układać ją trochę jak płatki kwiatu. Najlepiej serwować od razu, bo gdy jajka za mocno wystygną, konsystencja przestanie być tak jedwabista.
Chociaż takie śniadanie i tak jest sycące, warto wzbogacić je smakowitymi dodatkami. Ja na ogół podaję do jajek po australijsku tosty, pokrojone awokado albo solidną porcję warzyw, np. pomidory albo ogórki.
Jeśli masz ochotę, dodaj do jajek więcej przypraw. Ja dosypuję troszkę chili, ale świetnie sprawdzi się też pieprz albo wędzona papryka.


Obserwuj nas na Google














