W Polsce mamy swoje klasyki: biała na Wielkanoc, podsuszana na kanapki, śląska z grilla. Ale czasem trafiasz na coś zupełnie innego. Kiełbasę, która wygląda niepozornie, a po pierwszym kęsie wszystko inne idzie w zapomnienie. Taka właśnie jest ta włoska cienizna, zawijana jak wąż, podawana „na metry”. Jej smak? Świeżo mielona wieprzowina, wyczuwalne zioła, idealna ilość tłuszczu. Zero udziwnień, zero sztuczności. Tylko mięso i przyprawy. Dziś opowiem ci o kiełbasie Salsiccia Luganega, włoskiej odpowiedzi na nasze mięsne klasyki.

Czym jest kiełbasa Salsiccia Luganega?

Kiełbasa Salsiccia Luganega (czyt. "luganega") pochodzi z północnych Włoch, najczęściej spotykasz ją w Lombardii i Trydencie. W przeciwieństwie do klasycznych włoskich kiełbas dojrzewających, ta jest surowa i miękka, przypomina polską białą kiełbasę, ale jest znacznie cieńsza i zawijana w długi spiralny kształt. Czasem widzisz ją na stoisku w formie dużej ślimacznicy, bo sprzedaje się ją „na metry”.

Smak? Zaskakująco prosty, ale wyrafinowany. Główne składniki to mielona wieprzowina (często karkówka lub łopatka), sól, pieprz, czosnek, czasem odrobina gałki muszkatołowej lub skórki cytrynowej. Nie znajdziesz tu żadnych sztucznych dodatków. To mięso gra pierwsze skrzypce.

W porównaniu do polskiej białej kiełbasy Salsiccia Luganega jest bardziej delikatna, nie ma tak dominującego czosnkowego posmaku. W porównaniu do śląskiej, nie jest tak tłusta ani tak dymna. Ma bardziej „domowy” smak. Idealna do smażenia, duszenia, ale i do rozdrobnienia i użycia jako mięso do makaronów. Kiedy ją smażysz, nie kurczy się drastycznie, nie traci soczystości. Trzyma formę, a jej aromat roznosi się błyskawicznie po całej kuchni.

Jak podawać kiełbasę Salsiccia Luganega?

To bardzo uniwersalny produkt. Możesz ją:

  • Podsmażyć na patelni w całości lub pokrojoną w kawałki, wystarczy kilka minut na stronę. Idealna do świeżego chleba i musztardy.
  • Upiec w piekarniku z ziemniakami, papryką i cebulą, to klasyczny włoski sposób na szybki obiad.
  • Dusić z warzywami np. z cukinią, pomidorami, cebulą i fasolą. Całość robi się właściwie sama.
  • Rozdrobnić i dodać do makaronu np. do spaghetti z pomidorowym sosem. Nadaje daniu głębi i mięsnego charakteru.
  • Użyć jako farsz do warzyw np. nadziać nią paprykę lub bakłażana.
  • Upiec w cieście francuskim, pokrojona na kawałki, zawinięta, staje się pyszną przekąską na imprezę.
  • Zgrillować, szybko się rumieni, a cienka skórka nie pęka tak jak w przypadku naszych polskich kiełbas.

Warto dać tej włoskiej cienkiej kiełbasie szansę, bo to zupełnie inna historia. Bardziej subtelna, bardziej zrównoważona. Nie tak tłusta, nie tak intensywna, ale przez to bardziej uniwersalna w kuchni. Zaskakująco dobrze sprawdza się też w polskich daniach. Spróbuj dodać ją do żurku albo bigosu, a zobaczysz, że można połączyć włoski smak z polską duszą.

Gdzie kupić kiełbasę Salsiccia Luganega?

W Polsce nie znajdziesz jej w osiedlowym sklepie mięsnym. To raczej rarytas. Ale nie znaczy, że niedostępny.

  • Najłatwiej zamówić ją w specjalistycznych delikatesach z włoską żywnością stacjonarnych lub online.
  • Czasem pojawia się w Lidlu lub Carrefourze w ramach „tygodni włoskich”, warto polować.
  • Możesz też zapytać w lokalnych włoskich restauracjach, bywa, że sprzedają ją na wynos lub zamawiają od sprawdzonych dostawców.
  • W wersji mrożonej dostępna jest też w niektórych hurtowniach spożywczych i sklepach gastronomicznych.

Jeśli masz ochotę zrobić ją samemu, to też możliwe. Wystarczy mielona wieprzowina dobrej jakości, przyprawy, naturalne jelita i trochę cierpliwości. Ale ostrzegam: raz spróbujesz oryginału i nie będziesz chciał wracać do domowej wersji.