Włoskie wędliny często kojarzą się z mocnym aromatem, wyraźnie słonym smakiem i dużą ilością przypraw. Tym razem trafiłam jednak na produkt z zupełnie innej kategorii: delikatny, łagodny i bardzo „czysty” w smaku. Sprawdził się jako szybka przekąska, ale też jako element deski wędlin. Po pierwszym zakupie szybciutko nabyłam kolejną paczkę, bo okazało się, że w u mnie w domu znika szybciej niż większość zwykłych wędlin.
Coppa di Parma: co to jest?
Coppa di Parma to włoska wędlina dojrzewająca przygotowywana z karkówki wieprzowej. W innych regionach można spotkać nazwę coppa lub capocollo, ale zasada przygotowania tej kiełbasy jest zawsze podobna: bierze się wyselekcjonowany kawałek mięsa z karkówki, naciera solą i przyprawami, a potem pozostawia do dojrzewania. To produkt, który nie jest typową „kiełbasą do smażenia”, tylko wędliną przeznaczoną do jedzenia na zimno.
Ważne jest też to, że coppa di Parma nie bazuje na wędzeniu w dymie. Jej smak powstaje głównie dzięki dojrzewaniu, dlatego jest bardziej subtelna niż wiele popularnych wędlin. W praktyce oznacza to, że nie dominuje w kanapce czy w sałatce, tylko dobrze współgra z dodatkami.
Jak wygląda i jak smakuje coppa di Parma?
Coppa di Parma najczęściej sprzedawana jest w formie cienkich plastrów albo jako większy kawałek do krojenia. Ma charakterystyczne przerosty tłuszczu, które widać na przekroju. To nie wada, tylko jedna z najważniejszych cech tego produktu, bo właśnie tłuszcz odpowiada za miękkość i przyjemną teksturę. Dzięki temu coppa nie jest sucha.
W smaku jest łagodna, delikatnie słona i lekko pieprzna. Nie ma tu czosnkowego uderzenia ani ostrego aromatu. To dobra propozycja dla osób, które nie przepadają za bardzo intensywnymi kiełbasami, ale lubią dojrzewające wędliny i szukają czegoś bardziej uniwersalnego. Coppa pasuje do pieczywa, serów i warzyw, bo nie wchodzi z nimi w konflikt.
AdobeStock, weyo
Jak najlepiej ją jeść?
Najprostszy sposób to potraktować coppę jak tradycyjną wędlinę do pieczywa. Wystarczy chleb, bułka albo ciabatta i kilka plastrów tej kiełbasy. Pięknie komponuje się smakiem z oliwą, masłem albo łagodnym serkiem, bo wtedy jej smak wydaje się bardziej delikatny. To produkt, który naprawdę nie potrzebuje wielu dodatków. Czasami otwieram lodówkę, wykładam kilka plasterków na talerzyk i zjadam ze smakiem. Warto pamiętać, że najlepiej smakuje, gdy nie jest lodowato zimna, bo w temperaturze pokojowej jej aromat i smak są lepiej wyczuwalne.
Coppa di Parma świetnie sprawdza się również na desce przekąsek, szczególnie w zestawie z parmezanem lub innym twardym serem, oliwkami i owocami typu winogrona czy gruszka. Można ją też wykorzystać w prostych daniach na ciepło, na przykład dodać na pizzę po upieczeniu albo włożyć do tostów.
Coppa di Parma dobrej jakości kosztuje ok. 19 zł za 100 g. Zwykle im większa gramatura paczuszki z plasterkami tej kiełbasy, tym cena z 100 g jest niższa. Jest do kupienia w niektórych marketach i przez internet.

















