Wystarczy, że w witrynkach pojawi się pierwsza partia słodkości, a internet natychmiast zaczyna liczyć, porównywać, komentować i szukać rankingów najlepszych pączków w mieście. Jedni kupują pączki z kalkulatorem w ręku, inni postanawiają raz w roku zaszaleć i otrzymać paragon grozy, a kolejni zawracają z kolejki do domu, zdegustowani narzuconymi cenami i decydują się usmażyć pączki sami. Informacje na temat cen w popularnej warszawskiej cukierni Słodki Słony Gesslerów co roku rozgrzewają emocje internautów. Jakie będą ceny pączków w tym roku?

Ile kosztują pączki w warszawskim Słodkim Słonym?

Klasyka u Pani Magdy kosztuje słono, a warianty „extra” kosztują jeszcze więcej. W tym sezonie Magda Gessler wyceniła pączki z różą lub maliną na 25 zł za sztukę. Za wersję z adwokatem i śliwką oraz czekoladą trzeba będzie zapłacić 26 zł. W tym roku przygotowano też bardziej elegancką wersję minipączków w cenie 80 zł - miks smaków, który nadaje się również na prezent. Jeśli nie przepadasz za pączkami, możesz zdecydować się na faworki. Za 500-gramowe opakowanie trzeba zapłacić „jedyne” 130 zł. 

Dla porównania, w innych renomowanych cukierniach ceny są zdecydowanie niższe. W cukierni A. Blikle za „kultowego pączka z różą” trzeba zapłacić 8,90 zł. Tyle samo kosztuje opcja z nadzieniem śliwkowym, a za opakowanie faworków o wadze 250 g zapłacisz 56,90 (czyli 113,90 zł za 500 g - taniej niż u Gesslerów). 

Ile trzeba pracować na 1 pączka?

Jeśliby przeliczyć pączki na godzinę pracy za przeciętne wynagrodzenie (wg GUS w II kw. 2025 - 8748,63 zł), to przekładając stawkę na ok. 168 godzin miesięcznie pracownik zarabia ok. 52 zł za godzinę brutto. W przeliczeniu na pączki:

  • pączek za 25-26 zł to ok. 30 minut pracy
  • na pączusie za 80 zł trzeba pracować już 1,5 godziny
  • faworki za 130 zł to mniej więcej 2,5 godziny pracy

Dla porównania, przy minimalnej stawce godzinowej w 2026 roku (31,40 zł brutto) jeden pączek za 25 zł to już ok. 45 minut pracy, a 130 zł za faworki to już dla wielu zaporowa cena (ok. połowa tzw. dniówki). Na szczęście konkurencja nie śpi. Inne cukiernie oferują pączki, faworki i inne słodkości w cenach niższych niż u Gessler. Wystarczy się rozejrzeć lub wrócić do domu i usmażyć pączki samemu, np. z tego włoskiego przepisu:

Jak powinien wyglądać dobry pączek? Sprawdź to w cukierni

Jaśniejszy „pasek” (tzw. obrączka) wokół pączka zwykle świadczy o tym, że ciasto dobrze wyrosło, a pączek podczas smażenia pracował w tłuszczu tak, jak powinien (unosił się i równomiernie się rumienił). Innym znakiem jakości jest smażenie na smalcu. To cukierniczy standard w wielu pracowniach. Smalec ma wysoką temperaturę dymienia, dzięki czemu pączki nie wychodzą przypalone i gumiaste, a puszyste i lekkie. Zyskują też delikatną „skórkę”.

Spójrz też na wierzch. Dobry pączek ma skórkę równą, bez pęknięć w przypadkowych miejscach, a lukier nie powinien być zbyt gruby i kruszący się. Warto też zwrócić uwagę na ciężar pączka w proporcji do jego wielkości. Nie powinien on być zbyt ciężki (to oznacza, że będzie tłusty - smażony w zbyt niskiej temperaturze), ani zbyt lekki (w takim z kolei może być śladowa ilość nadzienia). Nadzienie nie powinno uciekać bokiem przy pierwszym gryzie - powinno być umieszczone głębiej.