Młoda kapusta to wiosenny przysmak większości Polaków. Jest delikatna, słodkawa i gotuje się błyskawicznie. Pasuje do młodych ziemniaków, koperku, jajka sadzonego, kotleta mielonego albo po prostu do kromki chleba. Jest jednak jeden problem. Młoda kapusta puszcza sporo wody. Wiele osób ratuje ją mąką, zasmażką albo śmietaną. Ja wolę inny sposób - zawsze śmieję się do męża, że robię to już jak stara wyjadaczka.
Prosty trik na zagęszczenie młodej kapusty
Aby zagęścić młodą kapustę, do garnka dodaję kaszę jęczmienną. Nie tylko zagęszcza sos, ale też sprawia, że kapusta jest bardziej sycąca. Kasza jęczmienna pasuje do młodej kapusty lepiej, niż mogłoby się wydawać. To nie jest przypadkowy dodatek. Podczas gotowania chłonie płyn z garnka, mięknie i oddaje daniu lekko kleistą, przyjemną strukturę. Dzięki temu kapusta nie pływa w wodnistym sosie, tylko robi się gęsta, treściwa i przyjemna do nakładania na talerz.
Najlepiej sprawdza się kasza jęczmienna drobna albo średnia. Pęczak też możesz dodać, ale potrzebuje więcej czasu. Do młodej kapusty wolę drobniejszą kaszę, bo szybciej mięknie i lepiej łączy się z warzywami. Nie dominuje smaku, tylko robi dokładnie to, czego od niej oczekujesz. Zagęszcza, wypełnia i daje efekt domowego smaku.
Ten trik przydaje się szczególnie wtedy, gdy kapusta jest bardzo młoda i soczysta. Po poszatkowaniu wydaje się jej dużo, ale po chwili w garnku opada i zaczyna puszczać sok. Jeśli dorzucisz za dużo wody na start, danie może wyjść rzadkie. Kasza ratuje sytuację bez robienia ciężkiej zasmażki. Nie musisz też zabielać kapusty śmietaną, jeśli wolisz lżejszą wersję.
Ważne jest tylko, żeby nie przesadzić z ilością. Na jedną średnią główkę młodej kapusty wystarczą zwykle 2-3 łyżki suchej kaszy jęczmiennej. To ma być sprytny zagęstnik, a nie kaszotto z kapustą. Kasza podczas gotowania zwiększy objętość, więc lepiej zacząć ostrożnie. Jeśli po kilkunastu minutach zobaczysz, że danie nadal jest zbyt luźne, możesz dosypać jeszcze łyżkę i chwilę pogotować.
Kasza ma też tę zaletę, że dobrze łapie smak dodatków. Jeśli w garnku masz masło, koperek, cebulkę, liść laurowy czy odrobinę boczku, ziarenka przejmą ich aromat. Przez to cała kapusta smakuje pełniej, jakby gotowała się dłużej, choć nadal zachowuje młody, świeży charakter.
Kiedy dodać kaszę jęczmienną do młodej kapusty?
Najprościej wsypać suchą kaszę prosto do garnka, ale trzeba zrobić to w dobrym momencie. Najpierw poszatkuj kapustę, wrzuć ją do szerokiego garnka i dodaj trochę masła albo oleju. Możesz wcześniej zeszklić cebulę, bo daje świetną bazę smaku. Potem dorzuć kapustę, posól ją lekko i duś kilka minut, aż opadnie.
Dopiero wtedy wsyp kaszę. Dzięki temu zobaczysz, ile płynu faktycznie puściła kapusta. Jeśli na dnie garnka jest go sporo, nie dolewaj od razu wody. Kasza wchłonie ten sok i właśnie o to chodzi. Jeśli płynu jest mało, dolej pół szklanki wody albo lekkiego bulionu. Garnek przykryj i gotuj na małym ogniu.
Kasza jęczmienna potrzebuje czasu, ale nie lubi pośpiechu. Gotuj ją razem z kapustą spokojnie, mieszając co kilka minut. Jeśli ogień będzie zbyt mocny, płyn odparuje, a kasza może przywierać do dna. Jeśli ogień będzie łagodny, ziarenka napęcznieją i równomiernie zagęszczą całe danie.
Dobrym sposobem jest też wcześniejsze przepłukanie kaszy na sitku. Nie jest to obowiązkowe, ale pomaga pozbyć się pyłu i lekkiej goryczki. Ja płuczę ją szybko zimną wodą, odcedzam i dopiero wtedy wsypuję do garnka. Nie moczę jej długo, bo przy drobnej kaszy nie ma takiej potrzeby.
Uważaj z solą na początku. Kasza wchłonie część smaku, więc danie najlepiej doprawić dwa razy. Najpierw lekko, żeby kapusta szybciej puściła sok. Potem, gdy kasza zmięknie, spróbuj całości i dopiero wtedy dodaj sól, pieprz, sok z cytryny albo odrobinę cukru.
Przepis na młodą kapustę zagęszczaną kaszą jęczmienną
Do przygotowania takiej kapusty weź jedną średnią główkę młodej kapusty, jedną cebulę, 2-3 łyżki kaszy jęczmiennej, łyżkę masła, pół szklanki wody lub bulionu, pęczek koperku, sól, pieprz, szczyptę cukru i trochę soku z cytryny. Jeśli lubisz bardziej swojską wersję, możesz dodać kawałek boczku albo kiełbasy, ale bez mięsa też wychodzi świetnie.
Najpierw poszatkuj kapustę. Nie musi być bardzo cienka. Cebulę pokrój drobno i zeszklij na maśle. Jeśli dodajesz boczek, wytop go przed cebulą, a dopiero potem dorzuć resztę. Gdy cebula zrobi się szklista, wrzuć kapustę i przemieszaj.
Posól lekko, przykryj garnek i duś przez kilka minut. Kapusta szybko straci objętość. Wtedy wsyp przepłukaną kaszę jęczmienną i wlej wodę albo bulion. Zamieszaj dokładnie, przykryj i gotuj na małym ogniu przez około 20 minut. Co jakiś czas zajrzyj do garnka i przemieszaj od dna.
Po tym czasie sprawdź kaszę. Powinna być miękka, ale nie rozgotowana. Kapusta ma być gęsta i soczysta, nie sucha. Jeśli widzisz, że kasza wypiła cały płyn, dolej kilka łyżek wody. Jeśli płynu jest za dużo, gotuj jeszcze chwilę bez pokrywki.
Na końcu dodaj posiekany koperek, pieprz, szczyptę cukru i sok z cytryny. Wymieszaj i zostaw pod przykryciem na 5 minut. To ważne, bo kasza jeszcze trochę napęcznieje, a smaki się połączą. Po takim odpoczynku kapusta jest najlepsza.


















