Pamiętam z dzieciństwa, jak moja prababcia krzątała się po kuchni, przygotowując najdelikatniejsze pierogi, jakie kiedykolwiek jadłam. Zawsze z ciekawością podglądałam jej ruchy, ale ona z uśmiechem zasłaniała miskę ściereczką, jakby skrywała tam największą kulinarną tajemnicę.
Dopiero po latach zrozumiałam, dlaczego na jej stole zawsze musiał stać gliniany dzbanek z zsiadłym mlekiem. To nie był zwykły napój do obiadu, prababcia dodawała go do mąki zamiast wody, tworząc ciasto, które dosłownie rozpływało się w ustach.
Zsiadłe mleko do ciasta na pierogi
Przez lata robiłam klasyczne ciasto pierogowe na bazie samej ciepłej wody i mąki, ale bywało ono kapryśne. Czasem wychodziło zbyt twarde, gumowate lub kurczyło mi się podczas wykrawania krążków. Aż przypomniałam sobie patent prababci. Dodatek zsiadłego mleka całkowicie wyeliminował te problemy w mojej kuchni. Zawarte w nim naturalne kwasy oraz tłuszcz sprawiają, że gluten staje się o wiele bardziej elastyczny. Mogę rozwałkować ciasto bardzo cienko bez obawy, że pęknie podczas lepienia lub gotowania. Co więcej, pierogi przygotowane w ten sposób nie twardnieją tak szybko po wyjęciu z wody i zachowują swoją delikatność nawet po wystudzeniu.
Proporcje na idealne ciasto z zsiadłego mleka
Składniki:
- 2 części mąki pszennej (używam najczęściej 700 ml, czyli około 2,5 szklanki)
- 1 część zsiadłego mleka (czyli 350 ml, około 1,5 szklanki)
- szczypta soli do smaku
Sposób przygotowania:
- Mąkę przesiej na stolnicę, dodaj sól, a następnie wlej zsiadłe mleko (wcześniej wyjęte z lodówki, aby miało temperaturę pokojową).
- Całość dokładnie połącz i wyrób dłońmi, aż uzyskasz jednolitą, gładką i elastyczną masę. Jeśli czujesz, że ciasto zbyt mocno klei się do rąk, podsyp je odrobiną mąki, ale rób to bardzo ostrożnie. Zbyt duża ilość mąki mogłaby odebrać mu pożądaną lekkość.
- Po wyrobieniu ciasta daj mu chwilę odpocząć pod ściereczką, a potem wałkuj je na obsypanym mąką blacie.
- Wycinaj kółka, napełniaj je ulubionym farszem i zlepiaj brzegi. Ciasto jest tak plastyczne, że skleja się bez najmniejszego wysiłku i nie rozkleja podczas gotowania.
- Pierogi wrzucaj partiami na mocno wrzącą, osoloną wodę w dużym garnku. Ważne jest, by nie wrzucać zbyt wielu sztuk naraz, aby woda nie straciła temperatury.
- Od momentu, gdy pierogi wypłyną na powierzchnię, gotuj je na wolnym ogniu przez około 5 minut, a potem delikatnie wyjmij łyżką cedzakową.
Zauważyłam też, że temu ciastu kapitalnie robi noc spędzona w lodówce. Jeśli ugotuję więcej pierogów i odgrzeję je następnego dnia, są one jeszcze lepsze i bardziej miękkie niż tuż po ugotowaniu.
Getty/iStock, Paulina Tekiela
Do jakich farszów najlepiej pasuje to ciasto?
Dzięki delikatnej, maślanej i lekko kremowej nucie, ciasto na bazie zsiadłego mleka jest niezwykle uniwersalne. Genialnie pasuje zarówno do wersji na słodko, jak i na słono. Szczególnie polecam je do:
- owoców sezonowych: jagody, truskawki czy wiśnie puszczają soki, ale to elastyczne ciasto doskonale trzyma je w środku i idealnie komponuje się ze słodko-kwaśnym smakiem owoców.
- słodkiego twarogu: aksamitne ciasto i kremowy ser z odrobiną wanilii to połączenie, które smakuje jak najlepszy deser z dzieciństwa.
- farszu ruskiego: delikatność ciasta wspaniale współgra z wyrazistym nadzieniem z ziemniaków, twarogu i podsmażonej cebulki.
- tradycyjnej kapusty z grzybami lub mięsa: lekko kwaskowaty posmak zsiadłego mleka w cieście ciekawie przełamuje głęboki, wytrawny smak mięsnych i grzybowych farszów.


Obserwuj nas na Google














