Przygotowanie dobrego nadzienia nie musi oznaczać długiego stania przy patelni. W tym przypadku większość czasu zajmuje etap, podczas którego... właściwie nic nie musisz robić. Później wystarczy około 10 minut pracy i trochę cierpliwości podczas studzenia. Warto ją zachować, bo właśnie wtedy masa nabiera jeszcze lepszej konsystencji.

Farsz grzybowy nie wyjdzie suchy. Zmień kolejność przygotowania

Mój farsz grzybowy robię z suszonych grzybów i pieczarek. Jeśli pieczarki są świeże i czyste, nie musisz ich obierać - ja tego nie robię. Ja często trafiam na takie w Biedronce. Do tego dokładam dużą cebulę, olej do smażenia oraz sól i czarny lub ziołowy pieprz do doprawienia. Sekret tkwi jednak nie tyle w składnikach, ile w kolejności ich przygotowania.

Suszone grzyby najpierw moczę przez około 20 minut w gorącej, przegotowanej wodzie. Następnie bardzo dokładnie je odsączam i odciskam. To ważne, ponieważ nadmiar wody jest jednym z największych problemów podczas robienia takiego nadzienia.

Dopiero teraz pojawia się najważniejszy trik. Namoczone grzyby oraz surowe pieczarki mielę przed smażeniem. Możesz też rozdrobnić je blenderem. Dzięki temu na patelnię trafia już drobna masa, z której nadwyżka wody znacznie szybciej odparowuje. Po kilku minutach grzyby zaczynają przypominać gęstą pastę - idealną do nadziewania pierogów lub wymieszania z kapustą kiszoną.

Jeden niepozorny trik i farsz robi się jeszcze bardziej zwarty

Jeśli używasz maszynki, po zmieleniu grzybów zmiel też kawałek suchego chleba albo bułki. W ten sposób wyciągniesz resztki grzybów, które zostały w środku. Nic nie szkodzi, jeśli pieczywo trafi do farszu. Wręcz przeciwnie. Wchłonie część wilgoci i dodatkowo zagęści masę. Dzięki temu gotowy farsz nie rozsypuje się podczas nakładania i łatwo umieścisz jego porcję nawet na małym kawałku ciasta.

Na patelni zeszklij drobno pokrojoną cebulę na 1-2 łyżkach oleju. Dodaj zmielone grzyby i smaż na małym ogniu około 10 minut, od czasu do czasu mieszając. Masa powinna zmięknąć, stracić nadmiar wody i wyraźnie zgęstnieć - powinna zacząć przypominać pastę. Na koniec dopraw ją solą oraz wybranym pieprzem. Odrobinę tak usmażonych grzybów rozsmarowuję sobie nawet na kawałku chleba - prawem kucharza jest próbować i podjadać.

Nie tylko do pierogów. Ten pomysł na farsz z grzybów warto zapisać przed świętami

Gotowy farsz przełóż do miski lub na głęboki talerz i zostaw do ostygnięcia. Nie pomijaj tego etapu. Podczas studzenia masa jeszcze trochę gęstnieje i robi się naprawdę zwarta. Dzięki temu łatwo ją nabierzesz i nałożysz na pierogi bez rozsypywania.

Ten przepis przydaje się szczególnie przed świętami. Farszem możesz nadziać uszka, pierogi i paszteciki, ale na tym jego możliwości się nie kończą. Wykorzystać możesz go również do faszerowanych bułek drożdżowych, pizzy, domowych zapiekanek czy makaronu. Będzie też świetny do faszerowania jajek na imprezę rodzinną.

Możesz zrobić go wcześniej i po ostudzeniu schować pod przykryciem do lodówki. Jeśli przygotujesz większą porcję, nadmiar zamroź na święta. W ten sposób następnym razem najbardziej czasochłonny element pierogów będziesz mieć już gotowy.