Najczęściej problem zaczyna się w dobrej wierze, gdy chcemy, by wszystko smażyło się równocześnie. Pieczarki wkładamy na patelnię, od razu mieszamy, dosypujemy sól i dokładamy cebulę. W efekcie zaczynają podchodzić wodą i dusić się, zamiast rumienić. Metoda „na 3” porządkuje całość i sprawia, że pieczarki mają wyraźny smak oraz przyjemnie rumiane brzegi. Idealne do obiadu, sosu, jajecznicy albo na grzanki.

Metoda „na 3” bez mieszania

Pieczarki smażę metodą „na 3”, czyli po ułożeniu ich na gorącej patelni zostawiam je w spokoju na około 3 minuty. To właśnie te 3 minuty są sednem tego triku. W tym czasie grzyby zaczynają się rumienić i nie oddają od razu wilgoci na patelnię.

Pieczarki naturalnie zawierają wodę i część płynu zawsze się pojawi, ale przy dużej, gorącej patelni odparuje szybko. W efekcie uzyskasz rumiane pieczarki bez wody.

Jak smażyć pieczarki metodą „na 3”?

Do tej techniki najlepiej sprawdzi się patelnia szeroka i cięższa, która długo utrzymuje ciepło. Nie musi być nowa ani specjalistyczna, ale powinna mieć dno na tyle duże, by pieczarki mogły leżeć pojedynczo.

  1. Wlej na nią niewielką ilość oleju albo dodaj masło klarowane i rozgrzej tłuszcz na średnio dużym ogniu.
  2. Pieczarki oczyść szczoteczką lub lekko wilgotnym ręcznikiem papierowym, a potem dokładnie osusz.
  3. Pokrój je w plastry podobnej grubości, dzięki czemu będą gotowe mniej więcej w tym samym czasie. Małe zostaw w całości.
  4. Rozłóż je na patelni tak, aby nie leżały jedne na drugich. Pieczarki powinny po ułożeniu cicho skwierczeć. Jeśli od razu słychać tylko bulgotanie płynu, ogień jest za mały albo na patelnię dałeś ich za dużo.
  5. Teraz najważniejsze: nie ruszaj ich przez 3 minuty.
  6. Po 3 minutach można przewrócić pieczarki łopatką lub lekko potrząsnąć patelnią. Nie trzeba mieszać ich bez przerwy. Druga strona potrzebuje zwykle kolejnych 2-3 minut, by nabrać koloru.
  7. Dopiero gdy grzyby są miękkie i miejscami złote, dodaj sól oraz pieprz. Sól wyciąga z pieczarek wilgoć, dlatego wsypana na samym początku sprzyja temu, że zamiast się smażyć, zaczynają się dusić we własnym soku.

Pieczarki smażone metodą „na 3” najlepiej smakują wtedy, gdy dodatki trafiają na patelnię dopiero po ich zrumienieniu. Czosnek dodaj pod koniec, ponieważ łatwo się przypala. Cebulę możesz zeszklić osobno i połączyć z pieczarkami, gdy te będą już gotowe. Jeśli wolisz smak masła, dolej odrobinę oleju na początku, a łyżkę zwykłego masła wrzuć na ostatnią minutę smażenia.

Do gotowych grzybów pasuje również natka pietruszki, tymianek, pieprz i kilka kropel soku z cytryny.

Dlaczego pieczarki puszczają wodę

Najczęstszą przyczyną jest przepełniona patelnia. Gdy pieczarki tworzą grubą warstwę, temperatura dna gwałtownie spada. Grzyby zaczynają oddawać sok, ale para nie ma gdzie uciec, więc zbiera się pod nimi i sprawia, że pieczarki duszą się zamiast rumienić. Dlatego przy większej ilości lepiej smażyć je w dwóch turach. Nie przykrywaj patelni pokrywką, bo zatrzyma parę w środku.

Ważne jest też mycie. Pieczarki nie muszą być obierane, jeśli są świeże i czyste. Wystarczy usunąć resztki podłoża oraz odciąć suche końcówki trzonków. Jeśli jednak je opłukujesz, zrób to szybko pod bieżącą wodą i od razu osusz ręcznikiem papierowym. Mokre grzyby potrzebują najpierw odparować nadmiar wody, więc trudniej uzyskać na nich apetyczne zrumienienie.

Jakie pieczarki warto usmażyć tą metodą?

Metoda „na 3” jest szczególnie przydatna przy zwykłych białych pieczarkach, ale tak samo można potraktować pieczarki brązowe i większe portobello pokrojone w grubsze plastry. Nie krój ich zbyt cienko, ponieważ szybko stracą jędrność.

Gdy chcesz przygotować grzyby do sosu, podsmaż je najpierw właśnie w ten sposób, a śmietankę, bulion czy wodę dodaj dopiero po zrumienieniu. Dzięki temu sos ma pełniejszy smak, a pieczarki nie są blade i gumowate.

Pieczarki przygotowane metodą „na 3” możesz od razu podać do ziemniaków, mięsa, makaronu albo wykorzystać jako farsz do naleśników i pierogów.