Uwielbiam smażone pieczarki i dodaję je do różnych mięs, sosów, zapiekanek czy makaronów. Często nadziewam też nimi pierogi i naleśniki, ale ciągle pojawiał się pewien problem podczas smażenia. Grzyby puszczały wodę i zamiast się rumienić, zaczynały dusić się na patelni we własnych sokach, przez co traciły jędrność. Długo nie mogłam zrozumieć co robię nie tak i próbowałam różnych sposobów, by uzyskać idealnie rumianą skórkę. Dopiero 1 trik zadziałał.
Jak smażyć pieczarki, żeby nie puszczały wody?
Zawsze gdy smażyłam pieczarki, starałam się uzyskać piękny, złocisty kolor, ale wychodziło to z różnym skutkiem. Raz były całkiem niezłe, a innym razem zmieniały się w wodnistą breję, zamiast zachwycać pięknym przypieczonym kolorem. Potem trafiłam na facebookowy post Jagny Niedzielskiej i okazało się, że wystarczyło zmienić kolejność przy wrzuceniu na patelnię. Ja nazwałam to sposobem „na opak”, ale chodzi po prostu o to, by wrzucać pieczarki na suchą, rozgrzaną patelnię i dać im odparować, a dopiero potem dolewać tłuszcz. Dzięki temu grzybki nie zamieniają się w wodnistą breję tylko zawsze wychodzą pięknie rumiane, a do tego mają znacznie lepszy, bardziej skoncentrowany smak.
Ja zwykle robiłam kompletnie odwrotnie, czyli najpierw rozgrzewałam na patelni oliwę czy masło i gdy tłuszcz już dobrze skwierczał, dorzucałam pokrojone grzyby. Wydawało mi się, że tak właśnie trzeba, ale trik od Jagny Niedzielskiej zmienił wszystko. Nagle moje smażone pieczarki wychodziły doskonale przyrumienione i z przypieczoną skórką, czyli właśnie takie, o jakich zawsze marzyłam.
Inne triki na pyszne pieczarki
Krótkie wideo autorstwa Jagny Niedzielskiej miało w sobie jednak nie tylko trik ze smażeniem na opak, ale i trzy inne cenne porady dla miłośników tych grzybów lub właśnie dla tych, którzy do tej pory je omijali. Po pierwsze, nauczyłam się, że pieczarki warto też piec i to w całości, bez siekania, krojenia w plastry czy dzielenia na połówki. W takiej formie lepiej zatrzymują wilgoć i robię się przyjemnie mięsiste, a nie wysuszone jak wióry. Sama Jagna porównuje ich konsystencję do mięsistych steków, a to chyba najlepsza rekomendacja. Aby przyszykować takie pieczarki, wystarczy tylko skropić je oliwą i zapiec w 200 stopniach przez około 20-30 minut.
Następny przydatny myk to dodawanie mrożonych pieczarek do sosów czy zup. Jagna Niedzielska tłumaczy, że w takiej wersji puszczają do gorącego dania całe swoje soki i dodają jeszcze więcej cennego smaki umami. Wcześniej nie pomyślałabym o tym, żeby mrozić te warzywa, ale teraz wiem, że to genialny pomysł i sprytny sposób na sytuacje, gdy zostaje nam kilka grzybków z pudełka i nie mamy co z nimi zrobić.
Ostatnim cennym patentem z tego posta jest karmelizacja pieczarek na patelni, czyli smażenie ich z dodatkiem odrobiny teriyaki lub sosou sojowego z odrobiną kremu balsamicznego. Już po chwili pieczarki przepięknie się przypieką i powstanie na nich przyjemna glazura.
Źródło: Facebook.com/jagnaniedzielskacool
A jeśli chcesz poznać więcej takich przydatnych porad kulinarnych, dołącz do naszego kanału nadawczego na Messengerze. Tam nie ominie cię już żadna nowinka z kuchennego świata.

















