Pieczarki często puszczają sporo wody i zamiast się smażyć, przez kilka minut właściwie się w niej gotują. Gdy na patelni jest ich dużo, problem robi się jeszcze większy. Możesz oczywiście cierpliwie odparowywać płyn, ale jest też prosty sposób, który pomaga uzyskać bardziej apetyczny kolor. Potrzebujesz zaledwie szczypty produktu, który najpewniej masz już w kuchennej szafce.
Mały dodatek robi całą robotę
Tym niepozornym dodatkiem jest cukier. Nie chodzi jednak o to, żeby posłodzić pieczarki. Jeśli użyjesz go naprawdę niewiele, gotowe grzyby nie powinny smakować jak deser. Jego zadaniem jest przede wszystkim pomóc uzyskać mocniejsze zrumienienie.
Pod wpływem wysokiej temperatury cukier zaczyna się karmelizować. Dzięki temu powierzchnia pieczarek może szybciej nabrać złocistego, a miejscami nawet ciemnobrązowego koloru. To szczególnie przydatne, gdy zależy ci na grzybach, które wyglądają jak porządnie usmażone, a nie ugotowane we własnym soku.
Jest jednak jeden ważny szczegół. Cukier nie sprawi, że pieczarki przestaną zawierać wodę. Grzyby nadal będą ją oddawać podczas smażenia. Dlatego ten trik najlepiej połącz z właściwą techniką. Mocno rozgrzej patelnię i nie wrzucaj na nią ogromnej porcji pieczarek jednocześnie. Jeśli zapełnisz nimi patelnię po brzegi, temperatura szybko spadnie i pojawi się dużo płynu.
Ja najbardziej lubię smażyć pieczarki partiami. Daję im trochę miejsca i przez chwilę ich nie ruszam. Dopiero kiedy od spodu pojawia się wyraźne zrumienienie, mieszam lub przewracam je na drugą stronę. Szczypta cukru pomaga wtedy w uzyskaniu koloru, ale nie zastępuje gorącej patelni.
Uważaj również z solą. Jeśli posolisz grzyby bardzo wcześnie, szybciej zaczną oddawać wodę. Gdy zależy ci przede wszystkim na rumianej powierzchni, sól dodaj bliżej końca smażenia.
Mniej znaczy więcej, czyli ile cukru dodać
W tym przypadku więcej zdecydowanie nie znaczy lepiej. Na około 500 g świeżych pieczarek wystarczy mniej więcej 1/4 łyżeczki cukru. Możesz zacząć nawet od mniejszej szczypty. Cukier ma być dodatkiem technicznym, a nie składnikiem, którego smak od razu rozpoznasz.
- Najpierw oczyść pieczarki i dokładnie je osusz. Jeśli je płuczesz, nie zostawiaj mokrych grzybów do smażenia. Osusz je ręcznikiem papierowym lub czystą ściereczką. Pokrój pieczarki na połówki, ćwiartki albo grubsze plasterki.
- Następnie dobrze rozgrzej szeroką patelnię. Dodaj niewielką ilość oleju i włóż pieczarki.
- Kiedy zaczną się smażyć, a nadmiar wypuszczonej przez nie wody odparuje, oprósz je niewielką szczyptą cukru.
- Wymieszaj i smaż dalej. Cukier przy wysokiej temperaturze szybko zmienia kolor, więc nie zostawiaj pieczarek bez kontroli. Gdy powierzchnia zrobi się złocistobrązowa, możesz dodać sól, pieprz, czosnek, natkę pietruszki albo ulubione zioła.
Biały, brązowy, a może trzcinowy?
Najprościej sięgnij po zwykły biały cukier. Jest neutralny w smaku, łatwo się rozpuszcza i przy tak małej ilości nie wnosi do pieczarek dodatkowych aromatów. To właśnie jego wybrałabym do klasycznych smażonych pieczarek z solą, pieprzem i natką.
Możesz wykorzystać również cukier trzcinowy lub brązowy, ale efekt smakowy będzie trochę inny. Taki cukier może wnieść delikatnie karmelową, melasową nutę. Przy pieczarkach podawanych do burgera, steku czy pieczonego mięsa może to być całkiem ciekawy kierunek. Nadal jednak trzymaj się bardzo małej ilości.
Pieczarki smażone z cukrem do chleba i obiadu
Tak usmażone pieczarki zachowują ładny kolor i przyjemną konsystencję, dlatego możesz wykorzystać je na wiele sposobów.
- Do obiadu - podaj je do kotletów, pieczonego kurczaka, polędwiczek, steków albo ziemniaków.
- Do makaronu - wymieszaj je z makaronem i sosem dopiero pod koniec gotowania.
- Na grzanki i tosty - wyłóż gorące pieczarki na chrupiące pieczywo. Dodaj jajko sadzone, ser, szczypiorek albo świeże zioła.
- Do jajecznicy i omletu - najpierw podsmaż pieczarki, a dopiero później dodaj jajka.
- Do pizzy - połóż wcześniej podsmażone pieczarki na cieście.
- Do burgerów i kanapek na ciepło - połącz je z wołowiną, kurczakiem, cebulą lub wyrazistym serem.
- Do kaszy i ryżu - dodaj je do ugotowanej kaszy gryczanej, pęczaku albo ryżu.
- Do naleśników i wytrawnych tart - wykorzystaj je jako składnik farszu.


Obserwuj nas na Google














