Obieranie pomidorów potrafi skutecznie odebrać chęć do gotowania. Zwłaszcza gdy przygotowujesz domowy sos albo przecier i przed tobą leży cała góra warzyw. Klasyczna metoda z wrzątkiem działa, ale wymaga czasu, pilnowania i wyławiania. W dodatku łatwo się poparzyć albo rozgotować pomidory. Dlatego coraz częściej wracam do prostszego patentu z piekarnikiem. Wystarczą blaszka, wysoka temperatura i kilka minut. Metoda jest naprawdę wygodna, szczególnie przy większej ilości. Nie zużyjesz hektolitrów wody i nie zachlapiesz całej kuchni.
Na czym polega metoda „wsuwana”?
Ta metoda jest banalnie prosta. Nazwa wzięła się od tego, że pomidory po prostu wsuwasz na blaszce do bardzo mocno nagrzanego piekarnika. Nie potrzebujesz garnka z wrzątkiem, miski z lodem ani przekładania gorących warzyw szczypcami. Wszystko dzieje się praktycznie samo.
Ułóż pomidory na tacy wyłożonej papierem do pieczenia albo bezpośrednio na suchej blasze. Najlepiej, żeby leżały obok siebie i nie były stłoczone. Możesz je naciąć, ale czasem wystarczy po prostu nakłucie w kilku miejscach wykałaczką. Następnie wsuwasz je do piekarnika nagrzanego do maksymalnej temperatury – idealnie około 250 stopni. Po mniej więcej 5 minutach skórka zaczyna pękać, marszczyć się i odchodzić od miąższu.
To właśnie ten moment jest najważniejszy. Nie chodzi o upieczenie pomidorów, ale jedynie o mocne podgrzanie skórki. Dzięki temu oddziela się od wnętrza i później można ją zdjąć niemal jednym ruchem. Często wystarczy lekko pociągnąć za pęknięty fragment.
Fot. Getty/iStock, pawopa3336
Dlaczego działa lepiej niż wrzątek?
Wiele osób od lat korzysta z klasycznej metody nacinania skórki i wkładania pomidorów do wrzątku. To skuteczne rozwiązanie, ale przy większej ilości warzyw robi się uciążliwe.
Metoda piekarnikowa upraszcza cały proces. Nie musisz niczego przekładać ani stać przy garnku. Wystarczy rozgrzać piekarnik i włożyć całą blaszkę naraz. To szczególnie wygodne podczas robienia domowych przecierów, ketchupów czy leczo.
Zaletą jest też to, że pomidory nie nasiąkają wodą. Przy metodzie z wrzątkiem czasami robią się zbyt miękkie, a ich smak się rozmywa. Tutaj zachowują maksimum aromatu. Miąższ pozostaje zwarty, a skórka schodzi bez problemu.
W piekarniku skórka pod wpływem wysokiej temperatury szybko się kurczy i odkleja od pomidora. Działa to trochę jak przypiekanie papryki. Niektóre pomidory mogą nawet lekko się przypalić na brzegach, co daje później przyjemny, głębszy smak sosom.
Jakie pomidory najlepiej nadają się do tej metody?
Najlepiej sprawdzają się odmiany mięsiste i dojrzałe. Świetne będą pomidory malinowe, lima albo klasyczne śliwkowe. Mają cienką skórkę i dużo miąższu, więc po podgrzaniu skórka szybko odchodzi.
Bardzo małe koktajlowe pomidorki też można obrać tą metodą, ale trzeba uważać na czas. W ich przypadku wystarczą czasem nawet 2–3 minuty. Inaczej szybko zaczną pękać i wypuszczać sok.
Warto wybierać pomidory bez dużych uszkodzeń. Popękana skórka czy obicia sprawiają, że warzywa mogą się zbyt mocno rozpadać podczas podgrzewania.
Dobrym pomysłem jest wcześniejsze umycie i dokładne osuszenie pomidorów. Mokra skórka gorzej reaguje na wysoką temperaturę. Suche warzywa szybciej się nagrzewają i równomiernie pękają.
Jeśli masz bardzo duże pomidory, możesz delikatnie naciąć ich skórkę nożem. Nie jest to konieczne, ale czasem pomaga przy wyjątkowo grubych skórkach. Najczęściej jednak piekarnik radzi sobie bez żadnej „pomocy”.
Co zrobić z obranymi pomidorami? Jak wykorzystać ich smak?
Świetnie sprawdzają się w domowym sosie do makaronu. Po obraniu wystarczy je pokroić lub rozgnieść, podsmażyć z czosnkiem i oliwą, a potem chwilę pogotować. Smak jest dużo lepszy niż w przypadku pomidorów z puszki, szczególnie w sezonie.
Możesz zrobić z nich także przecier do słoików. Obrane pomidory łatwiej się miksuje i przeciska, a gotowe przetwory mają przyjemniejszą konsystencję.
Taka metoda dobrze działa też przy pomidorowej na świeżych warzywach. Zupa nie ma wtedy drobnych kawałków skórki, które wiele osób wyławia z talerza. Smak pozostaje intensywny, a konsystencja jest jednolita.
Niektórzy wykorzystują takie pomidory do bruschetty albo sałatek. Krótkie pieczenie wydobywa słodycz i sprawia, że smak robi się bardziej wyrazisty. Wystarczy dodać oliwę, bazylię i odrobinę soli morskiej.
Jeśli przygotowujesz większą ilość pomidorów, możesz je także zamrozić już po obraniu. Później wystarczy wyjąć porcję do sosu albo zupy.

















